Glovo ma nowego właściciela. Dostawcy zakupów z Biedronki będzie teraz bliżej do Lidla

Delivery Hero już wcześniej kontrolowało 43,8 proc. udziałów hiszpańskiego startupu, specjalizującego się w dostarczaniu zakupów. Najnowsza transakcja doda kolejne 39,4 proc. udziałów w Glovo do portfela Niemców.

Glovo to marka dobrze znana polskim użytkownikom, choćby ze współpracy z Biedronką. Teraz po przejęciu kolejnych udziałów przez niemieckie Delivery Hero firmie bliżej będzie do Kauflandu czy Lidla.

Glovo specjalizuje się szybkiej dostawie jedzenia i zakupów. Na naszym rynku to jeden z najważniejszych graczy w kontekście gig economy. Glovo jest obecnie liderem na 16 z 25 rynków, gdzie aplikacja jest obecna. W ich podboju nie przeszkodziło pojawianie się kilka lat później niż konkurencja. Glovo powstało bowiem w 2015 roku, a Delivery Hero cztery lata wcześniej.

Glovo wycenione na 2,3 mld euro

Już w 2012 roku Delivery Hero przejęło polski PizzaPortal, w 2016 roku azjatycką Foodpanda, a w 2020 roku InstaShop – liczącego się gracza na Bliskim Wschodzie. Co ciekawe, w 2019 roku PizzaPortal trafił w ręce Glovo, aby następnie zniknąć z rynku.

Niemiecka korporacja posiada teraz większość udziałów w Glovo, ale startup wciąż będzie działał pod własną marką i korzystał z dotychczasowej aplikacji. To zresztą strategia, którą Delivery Hero, stosuje przy okazji każdego z przejęć, korzystając z rozpoznawalność na lokalnym rynku.

Bizblog.pl poleca

Giełda nie miała jeszcze szansy zareagować na zakupy Delivery Hero

Notowania spółki znajdują się obecnie w podobnym miejscu, co rok temu, ale znacznie niżej, niż w ciągu całego roku 2021. Pojedynczy walor był wyceniany maksymalnie na ok . 140 euro (wobec 98 euro na koniec roku).

Glovo obsługuje rocznie transakcje warte około 3 mld euro. W 2021 roku firma zanotowała 800 mln euro przychodu przy wzroście wynoszącym 80 proc. To mniej niż Delivery Hero, które dwa lata wcześniej mogło się pochwalić wynikiem 1,24 mld euro.

Hiszpanie oferują swoje usługi w 1300 miastach z 25 krajów w Europie, Azji Centralnej i Afryce. W sumie daje to 700 mln potencjalnych klientów.