Ledwo weszli na GPW, a już dostali ban od KNF-u. Obrót akcjami Gaming Factory zawieszony

Brak przekazania przez spółkę do publicznej wiadomości raportu kwartalnego za pierwszy kwartał 2020 r. Tak brzmi oficjalne uzasadnienie zawieszenia na wniosek Komisji Nadzoru Finansowego obrotu akcjami Gaming Factory na Giełdzie Papierów Wartościowych. Polski producent gier zadebiutował na GPW zaledwie tydzień temu.

Aktualizacja: spółka wydała komunikat dotyczący zawieszenia obrotu jej akcjami na GPW – jej argumenty przedstawiamy na końcu tekstu.

„Z upoważnienia Komisji Nadzoru Finansowego do Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie SA zostało skierowane żądanie zawieszenia od dnia 31 lipca 2020 r. obrotu akcjami oraz prawami do akcji spółki Gaming Factory SA.” – poinformowała Komisja.

Bizblog.pl poleca

KNF podkreśla, że raporty okresowe są dla inwestorów kluczowym źródłem informacji finansowych o spółkach notowanych na rynku regulowanym. „Spółki obowiązane były do przekazania do publicznej wiadomości raportów kwartalnych za pierwszy kwartał 2020 r. do dnia 29 lipca 2020 r.” – tłumaczy.

20 nowych gier na warsztacie

Gaming Factory zadebiutowała na GPW 23 lipca.

Około 70 proc. wpływów z emisji przeznaczymy na produkcję gier, pozostałe środki na marketing i działania związane z ich wydawaniem. Koncentracja na produkcji własnych projektów jest jednym z naszych głównych założeń.

– mówił Mateusz Adamkiewicz, prezes Gaming Factory przy okazji debiutu na GPW.

W 2019 roku producent i wydawca gier na PC i konsole odnotował 10 mln zł przychodów, przy zysku netto na poziomie 4,7 mln zł. Przychody ze sprzedaży stanowiły jednak zaledwie 1,2 mln zł. Dało to zysk wynoszący 121 tys. zł. Rok wcześniej spółka straciła blisko 1 mln zł.

Firma deklaruje, że pracuje obecnie nad 20 grami. Adamkiewicz szacuje, że koszty produkcji jednego tytułu zawierają się w przedziale od 100 do 500 tys. zł. Spółka chce również inwestować w droższe tytuły, których sumaryczny koszt przekroczyć może 1 mln zł.

Oświadczenie zarządu Gaming Factory

Spółka wydała w piątek przed południem komunikat, w którym wyjaśnia powody, dla których nie opublikowała raportu za pierwszy kwartał do 29 lipca. Według Gaming Factory z przepisów nie wynika, że miała taki obowiązek, ale mimo to zrobi to w poniedziałek 3 sierpnia.

Gaming Factory tłumaczy, że zgodnie z aktualnym rozporządzeniem Ministra Finansów „raport kwartalny i skonsolidowany raport kwartalny przekazuje się jednocześnie w dniu określonym przez emitenta, nie później jednak niż w terminie 60 dni od dnia zakończenia kwartału roku obrotowego, którego dotyczy”.

Spółka argumentuje, że podlega przepisom tego rozporządzenia od dnia złożenia wniosku o dopuszczenie akcji (i praw do akcji) do obrotu na GPW, czyli od 10 lipca 2020 r., czyli nie była objęta obowiązkiem publikacji raportów kwartalnych za pierwszy kwartał.

Producent gier wskazuje też na przepisy wprowadzone w związku z epidemią koronawirusa. Spółka pisze, że rozporządzenie Ministra Finansów z 7 kwietnia 2020 r. w sprawie określenia innych terminów wykonania niektórych obowiązków sprawozdawczych i informacyjnych (dot. COVID-19) „zdecydowano się przejściowo odciążyć podmioty nadzorowane przez KNF w wypełnianiu obowiązków informacyjnych i sprawozdawczych”.

„Mając na uwadze stanowisko KNF, spółka Gaming Factory S.A. zdecydowała się przygotować raport kwartalny za I kw. 2020 i opublikować go niezwłocznie, tj. 3 sierpnia 2020 r. Po publikacji ww. raportu ustaną przesłanki obecnego zawieszenia notowań. Spółka wskazuje, że odwieszenie notowań leży w gestii KNF, które zwróci się do GPW z żądaniem odwieszenia notowań akcji i praw do akcji spółki” – czytamy w oświadczeniu.