Unicorn na rynku ubezpieczeń z polskim rodowodem. Gabi dostało ponad 100 mln zł od inwestorów

Polsko-amerykański startup pomaga znaleźć lepszą polisę i zacząć oszczędzać. Rozbudowana porównywarka ubezpieczeń powstaje w Łodzi. Przed trzema laty Gabi dostało 2,6 mln dol. w rundzie A.

Gabi powstało w 2016 roku za sprawą czterech panów: Hanno Fichtnera (obecny CEO), Vincenza Klemma i dwóch Polaków: Krzysztofa Kujawy i Pawła Olszewskiego. Krzysztof ma duże doświadczenie w amerykańskiej branży VC i ubezpieczeń, mieszka w Dolinie Krzemowej od kilkunastu lat. Paweł z kolei odpowiada za technologię, a doświadczenie zdobywał w polskim projekcie mFind, porównywarce ubezpieczeń. Obaj znają się od lat – wcześniej prowadzili AMG.net – jedną z pierwszych firm informatycznych w Polsce.

Czym jest Gabi?

Gabi analizuje polisy ubezpieczeniowe. Klient dzieli się z firmą szczegółami umowy z ubezpieczycielem, a ta znajduje mu tańszą polisą na takich samych warunkach. Cały proces jest zautomatyzowany, więc klient nie musi wypełniać kilometrów formularzy.

Bizblog.pl poleca

Wyciągamy wszystkie dane z bieżącej polisy i wyceniamy ją w ciągu paru minut, prezentując rynkową ofertę, a nie jakąś wirtualną kalkulację

– mówi Paweł Olszewski.

Gabi nie przekierowuje do call center i nie spamuje.

Większość porównywarek skupia się na schwytaniu klienta i przekazaniu gorącego kontaktu do call center, które zamęcza klienta telefonami aż do skutku. Naszą obietnicą jest, że nigdy nie wykorzystamy danych kontaktowych do spamowania klientów w jakikolwiek sposób

– dodaje Olszewski.

Gabi oferuje pakiety ubezpieczeń (np. samochód + dom), a także prezentuje oferty innowacyjnych ubezpieczalni-startupów. Łączy w jednym miejscu multum ofert w różnych konfiguracjach i pozwala klientowi wybrać najlepszą. Jeśli klient jest zadowolony z warunków nowej oferty, to Gabi pomaga zmienić ubezpieczyciela.

Klient Gabi oszczędza przeciętnie 825 dol. rocznie.

Większość ludzi nie wie, że przepłaca. Amerykanie mogliby zaoszczędzić kilkadziesiąt mld. dol. rocznie na ubezpieczeniach, gdyby rynek był w pełni transparentny

– zauważa Olszewski.

Startup nie dzieli się jednak szerszymi statystykami. Nie wiemy ilu ma klientów, ilu z nich odnawia polisy zakupione przez Gabi i czy firma przynosi zyski. Ambicje zespołu są jednak bardzo daleko idące.

Chcemy zostać unicornem na rynku ubezpieczeń w USA – zapowiada Olszewski.

Ma w tym pomóc najnowsza inwestycja. Gabi zebrało 27 mln dol. Rundzie przewodził Mubadala Capital, a dorzucili się do niej również dotychczasowi inwestorzy: Canvas Ventures, Northwestern Mutual Future Ventures, Correlation Ventures, Securian Ventures, A.Capital Ventures i Project A.

Oprócz ciekawego produktu inwestorów miała przyciągnąć również wysoka prowizja, jaka związana jest z ubezpieczeniami. Szacuje się ją bowiem na około 13 proc.

Ubezpieczyciele chcą, aby ich agenci mieli motywację do starania się o kontynuację polisy – po pierwsze dlatego, że koszty pozyskania nowego klienta są bardzo wysokie, a po drugie klient rozpoznany oznacza mniejsze ryzyko

– tłumaczy Olszewski.

Pieniądze mają zostać przeznaczone na rozwój produktu i zespołu. Gabi ma dziś dwa biura – w San Francisco i w Łodzi. W Kalifornii znajduje się główna siedziba firmy, skąd zarządza się produktem, agentami ubezpieczeniowymi i obsługą klienta. Z Łodzi pracuje zaś liczący kilkadziesiąt osób dział operacyjny oraz zespół technologiczny, który będzie się w najbliższym czasie rozrastał o programistów frontend, backend, QA i devopsów.