Polskie firmy będą płacić tylko do wakacji. Potem pieniądze na pensje się skończą

Co trzecia firma w Polsce zatrudniająca do 250 osób deklaruje, że pieniędzy do regulowania należności wobec pracowników i kontrahentów wystarczy jej maksymalnie na trzy miesiące. W wyniku epidemii cierpią nawet przedsiębiorstwa niebędące na pierwszej linii frontu.

Choć wiele wskazuje na to, że mamy do czynienia dopiero z początkiem społecznej izolacji, polskie firmy już raportują ogromne spadki przychodów. Skutki rządowych obostrzeń odczuło 90 proc. przedsiębiorstw – wynika z badania przeprowadzonego na przełomie marca i kwietnia przez SpotData, CBM Indicator i PwC.

Bizblog.pl poleca

Ponad jedna trzecia z nich (35 proc.) deklaruje, że spadek przychodów przekroczył 50 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Twórcy badania wskazują, że w szczycie kryzysu finansowego, w 2009 roku, spadek przychodów w mikro, małych i średnich firmach nie przekraczał kilku procent w skali roku.  

Tak źle jeszcze nie było

Tak gwałtownego wstrząsu, jak w reakcji na pandemię choroby COVID-19, polska gospodarka nie doświadczyła od czasu transformacji systemowej w 1989 r.

– komentuje Ignacy Morawski, dyrektor SpotData.

Jak stwierdza, jest to sytuacja nowa zarówno dla właścicieli, menedżerów, jak też dla polityków. „Mam nadzieję, że nasze polskie doświadczenia z głębokimi kryzysami pomogą nam – jako przedsiębiorcom i obywatelom – wyjść z tego wstrząsu bez długookresowych blizn” – mówi ekonomista.

Perturbacje dotyczące płatności nie dotyczą wyłącznie firm działających w sektorze usług, czyli tych, które najmocniej oberwały przez rządowe zakazy wychodzenia z domu. W przemyśle na problem z opóźnieniami płatności wskazuje aż 70 proc. przedsiębiorstw.

To może sprawić, że nawet firmom utrzymującym produkcję może grozić utrata płynności finansowej, skutkująca bankructwem

– konkludują twórcy raportu.

Przedsiębiorcy mówią wprost: będziemy zwalniać

Efekt jest łatwy do przewidzenia. Wśród firm zatrudniających od 50 do 249 osób jedna czwarta ankietowanych odpowiedziała, że zaczęła już zwalniać pracowników albo planuje to zrobić w najbliższej przyszłości. 6 na 10 firm twierdzi, że bez redukcji zatrudnienia nie będzie w stanie przetrwać na rynku nawet 3 miesięcy.

Najgorzej sytuacja wygląda w sektorze usług konsumenckich, w  którym 37,6 proc. przedsiębiorstw już straciła płynności finansową, albo straci ją na dniach.  

Niedawne badanie Polskiego Instytutu Ekonomicznego wskazuje z kolei, że aż 28 proc. przedsiębiorstw zadeklarowało zwolnienie części pracowników w kwietniu i maju.

Koszty epidemii

Bank Światowy szacuje, że w wyniku pandemii globalne PKB zmniejszy się od 0,7 proc. (optymistyczny scenariusz) przez 3,1 (w wersji umiarkowanej) do nawet 4,8 proc. (jeżeli pandemia Covid-19 zacznie przypominać skalę słynną „hiszpankę”).