Chomikują śnieg na kolejny sezon narciarski. Twardzi Finowie nie dają się koronawirusowi

Sezon w fińskich kurortach powinien jeszcze trwać w najlepsze. Niestety ta branża, jak wiele innych, zblokowana została przez koronawirusa. Władze ośrodka w Levi podjęły działania mające zapewnić im dochody za kilka miesięcy. Przykrywają śnieg specjalną folią, by mogli szybciej wystartować z nowym sezonem . Brzmi absurdalnie, ale gra toczy się o miliony euro

Ośrodek narciarski oszczędzający śnieg na następny sezon? Taki fenomen można zaobserwować aktualnie w Finlandii, gdzie społeczność nie chciała marnować historycznych opadów białego puchu, którego to nie widziano w takiej ilości od przeszło 60 lat.

Bizblog.pl poleca

Kurorty w normalnych okolicznościach byłyby dziś przepełnione i zarabiały krocie. Koronawirus jednak sparaliżował kompletnie wszystko. Straty spowodowane przez pandemie przekraczają 8 mln euro i z każdym dniem rosną, a śnieg do zapewnienia przyszłych zarobków będzie niezbędny. Nie warto więc ryzykować, że przez kapryśną pogodę za rok go nie będzie.

Levi hibernuje zimę

W fińskim kurorcie Levi, 150 km na północ od koła podbiegunowego, sezon narciarski rozpoczyna się zwykle w maju. W tym roku został poważnie skrócony, gdy okazało się, że trzeba zamknąć wszystko już w marcu z powodu epidemii Covid-19. Kiepski moment, bo akurat odnotowali oni najlepsze opady śniegu od niepamiętnych czasów.

Na stokach nie ma ludzi, co z pewnością odbije się na tamtejszej ekonomii. Miejscowi postanowili więc, że muszą zrobić coś, aby pomóc sobie w przyszłym sezonie, który przez zmiany klimatyczne może okazać się marny.

Opady śniegu w Levi zimą ostatnich trzech lat
Źródło:

Z pomocą specjalnej tkaniny 15 tys. ciężarówek śniegu ma być przechowane na następny sezon. Ten z kolei ma zacząć się wcześniej, niezależnie od wszystkiego. Dzięki podjętym działaniom szacuje się, że nawet 90 proc. z niego przetrwa lato.

Szaleństwo klimatyczne

Temperatury notowane w styczniu tego roku w Finlandii były średnio o 5-10 stopni Celsjusza wyższe od średnich temperatur dla tego miesiąca. Nie tylko przemysł turystyczny jest uzależniony od temperatury i opadów, bo przecież nie tylko ludzie żyją w Finlandii.

Anomalia pogodowa spowodowała, że rekordowa liczba ptaków, które zwykle migrują do cieplejszych krajów, pozostała w Finlandii.

Tendencje zauważono już w 2018 roku, kiedy na terenie kraju zaobserwowano niespotykane tam nigdy wcześniej czaple białe. Teraz jednak skala jest znacznie większa.

Marko Pohjoismäki, członek organizacji BirdLife Finland, od ponad 40 lat zajmujący się ornitologią, zaznacza, że kilka dekad temu w tym rejonie Centralnej Ostrobotni zimowało około 30-50 gatunków ptaków. Obecnie jest ich ponad 100.

Pogoda może sprawić, że pisklaki wyklują się zbyt wcześnie, a gdy przyjdzie mróz, sytuacja będzie zła

ostrzega Pohjoismäki.

Od lat Finlandia podejmuje zdecydowane i twarde kroki w związku z ociepleniem. Do 2035 roku cały kraj planuje osiągnąć neutralność klimatyczną i pochłaniać tyle samo gazów cieplarnianych, co emitować.

Levi z Finlandii (zrzut z Google Maps)