To będzie bolesna operacja. Mark Zuckerberg będzie musiał patrzeć, jak kroją mu Facebooka

Rząd USA wraz z kilkunastoma stanami idzie na wojnę z Facebookiem. Zarzuty są niezmienne: nadużywanie pozycji na rynku cyfrowym i działania ograniczające konkurencję. Federalna Komisja Handlu (FCT) chce podziałów aktywów Facebooka i wydzielenia z niego Instagrama i WhatsAppa.

Facebook, podobnie jak Apple, Google, Amazon i Microsoft, nie może narzekać na finanse w czasie pandemii. Zyski giganta mediów społecznościowych w okresie od kwietnia do września urosły o 57 proc. Potem inwestorskie zapędy nieco wyhamowały wieści o kolejnych, wyjątkowo skutecznych szczepionkach.

Ale i tak – jak wylicza Bank of America – walory FAAMG (Facebook, Amazon, Apple, Microsoft i Google) wyceniane są dziś o 41 proc. wyżej niż średnia za ostatnie 200 dni. Ale ostatnie doniesienia mogą oznaczać koniec dobrej passy dla Facebooka. Federalna Komisja Handlu wraz z kilkunastoma stanami pozwała firmę Marka Zuckerberga do sądu. To finał ciągnących się latami postępowań, w których władza stara się wykazać działania antykonkurencyjne i wykorzystywanie dominującej roli na rynku usług cyfrowych.

Bizblog.pl poleca

Facebook kupował, żeby mieć przewagę

FCT nie zmienia swoich oczekiwań. Chcą podziału aktywów Facebooka i wydzielenia z jego stryktur Instagrama i WhatsAppa. Mark Zuckerberg, założyciel Facebooka, na nabycie pierwszego za miliard dolarów zdecydował się w 2012 r. WhatsApp to już kosztowniejsza inwestycja. Facebook w 2014 r. wyłożył za mobilny komunikator internetowy 16 mld dol. Później „The Verge” i „Bloomberg” dotarły do dokumentów, z których wynikało, że owe zakupy Facebooka powodowane były tylko jednym: chęcią zwiększenia ruchu z urządzeń mobilnych, wycięcie w pień konkurencji i dodatkowe wzmocnienie pozycji na rynku.

„Biorąc pod uwagę, że uważamy, że nasza polityka jest dość agresywna, a na rynku dostępu z urządzeń mobilnych jesteśmy słabi, jestem ciekaw, czy powinniśmy wybrać jedną czy dwie z nich. Co myślisz?”

– napisał Zuckerberg w mailu do dyrektora finansowego Davida Ebersmana, do którego dotarli dziennikarze.

Potem światło dzienne ujrzał raport Bloomberg Intelligence, z którego wynikało, że już w 2018 r. Instagram, gdyby były osobną firmą, byłby szacowany na ponad 100 mld dol. Czyli 100 razy więcej niż kwota, jaką zapłacił za aplikację Facebook. Potem na chwilę o sprawie przycichło. Znowu zaczęto głośno mówić przy okazji przesłuchania szefów Amazona, Apple’a, Facebooka i Google’a przed kongresową podkomisją ds. antymonopolowych w lipcu 2020 r.

Społecznościowy gigant będzie pokrojony?

FCT i reprezentanci kilkunastu stanów traktują sprawę wyjątkowo poważnie. Chcą od sądu uzyskać nakaz, żeby Facebook zbył się części aktywów. W tym tych Instagrama i WhatsAppa. Zdaniem Iana Connera, dyrektora Biura Konkurencji FTC, działania Facebooka mające na celu umocnienie i utrzymanie monopolu, pozbawiają konsumentów korzyści płynących z konkurencji.

Chcemy wyeliminować antykonkurencyjne zachowanie Facebooka i przywrócić konkurencję

– zapowiada Conner.

O monopolistycznych praktykach Facebooka mówi też prokurator generalna Nowego Jorku Letitia James. Nie ma wątpliwości, że gigant społecznościowy „wykorzystywał swoją dominację i monopolistyczną władzę do zmiażdżenia mniejszych rywali i wyparcia konkurencji”. Do listy zarzutów dołączają też te dotyczące praktyk Facebooka w stosunku do zewnętrznych developerów.