Lider innowacji? Raport KE ukazuje żenującą prawdę o polskiej gospodarce

W mistrzostwach świata na innowacje Unia Europejska pierwszy raz w historii wyprzedziła Stany Zjednoczone. Szkoda tylko, że w tym wyścigu Polska robi za kulę u nogi.

Umiarkowana innowacyjność w odniesieniu do Polski nie brzmi jakoś dramatycznie, ale gdy uświadomimy sobie, że w Unii Europejskiej zajmujemy czwarte miejsce od końca, to już nie jest tak miło. Za nami znalazły się tylko Chorwacja, Bułgaria i Rumunia.

Z opublikowanego przez Brukselę Europejskiego Rankingu Innowacyjności (ang. European Innovation Scoreboard) wynika, że w latach 2011-2018 nasz kraj uzyskał 61,1 pkt., poprawiając wynik o ponad 8 proc. Niestety to zdecydowanie za mało.

Zobacz także

Koniec bajania, panowie politycy

EIS zaprojektowany został przez Komisję Europejską i Uniwersytet w Maastricht, by monitorować realizację Strategii Lizbońskiej.

Ranking analizuje osiągnięcia krajów członkowskich UE przy użyciu 26 wskaźników pogrupowanych w pięciu głównych kategoriach. Są to między innymi zasoby ludzkie, edukacja, patenty, nakłady na działalność innowacyjną i efekty tej działalności mierzone wartością sprzedaży wyrobów nowych i zmodernizowanych, współpraca w zakresie działalności innowacyjnej, nakłady inwestycyjne na technologie technologie informacyjne i telekomunikacyjne, dostęp do internetu itp.

Unijne opracowanie jest bezlitosne dla Polski. Politycy wszystkich opcji chętnie opowiadają o budowaniu nowoczesnej i innowacyjnej gospodarki, ale wyniki naszego kraju są po słabe, a to, że jesteśmy jednym z głównych hamulcowych w UE należy uznać za porażkę.

Nie cała Ściana Wschodnia leży, ale marne to pocieszenie

Najgorzej w naszym kraju wypadają województwa zachodniopomorskie, lubuskie, opolskie, podlaskie i warmińsko-mazurskie.

Lubelszczyzna zarobiła w tym zestawieniu dwóję z plusem, a Podkarpacie tróję z minusem.

Najlepiej – jak można się spodziewać – prezentuje się wyłączona z Mazowsza Warszawa. Ale nawet stolica Polski na tle Europy wypada blado, bo oceniono ją na zaledwie tróję z plusem. Gdzie tam jej do silnych regionów oznaczonych na mapie niebieskim kolorem czy granatowych liderów zestawienia.

Jakby tego było mało, w ciągu ostatnich siedmiu lat wyliczony dla Warszawy indeks innowacyjności wzrósł zaledwie o… 0,2 pkt. proc.!

W ogonie Europy

Na łączną ocenę wpływ ma kilka wyliczanych osobno wskaźników. Z raportu jasno wynika, że najwięcej mamy do nadrobienia, jeśli chodzi o udział sektora małych i średnich przedsiębiorstw w innowacjach. Drugie miejsce od końca oznacza, że oprócz dużych spółek państwowych i międzynarodowych koncernów najmniejsze podmioty mają w nosie innowacje albo nie wiedzą, jak się do nich zabrać.

Biorąc pod uwagę atrakcyjność systemu badawczego, zajmujemy trzecie miejsce od końca i bronimy się tu tylko pod względem liczby cytowalności opracowań, który znacząco wzrósł.

Trzecią lokatę Polska zajęła również w kategorii Linkages (połączenia firm, współpraca), odnotowując w dodatku wyniki gorsze niż w 2011 roku.

Kolejna kategoria: zasoby ludzkie. Z danych przedstawionych w raporcie wynika, że Polacy nie nadążają za zmieniającymi się warunkami na rynku pracy, nie doszkalają się ani nie nabywają nowych potrzebnych umiejętności. Marnym pocieszeniem może być szóste miejsce od końca i pozostawienie w polu Włochów i Węgrów.

Nie za dobrze wygląda sytuacja pod względem finansowania i wsparcia innowacji (ósme miejsce od końca), zwłaszcza jeśli chodzi o nakłady na badania i rozwój w sektorze publicznym, które w porównaniu do 2011 r. spadły po połowę.

Najlepiej wypadliśmy w kategorii przyjazne środowisko dla innowacji. Tu na ósme miejsce w UE wyniosły nas dobry dostęp do internetu i wrodzona kreatywność i przedsiębiorczość Polaków.

 Chiny depczą nam po piętach

Z krajów najwyższe oceny zebrali znowu Skandynawowie i Holendrzy. Najlepsi w Unii Europejskiej okazali się Szwedzi, drugie miejsce zajęli Finowie, a trzecie Duńczycy. Holendrzy uplasowali się na czwartym miejscu. Z krajów naszego regionu najwyżej oceniono Estonię która przez analityków UE została zaliczona do grupy silnych innowatorów, między innymi razem z Niemcami, Francją i Wielką Brytanią.

Przedstawiając wyniki rankingu, komisarz rynku wewnętrznego i usług Elżbieta Bieńkowska oraz komisarz badań, rozwoju i innowacji Carlos Moedas, przestrzegają, że Unia nie może osiadać na laurach, a poszczególne kraje powinny jak najwięcej inwestować w badania i innowacje.

Co prawda udało się prześcignąć USA, ale Stary Kontynent wyprzedzają wciąż Japonia i Korea Południowa, a Chiny depczą nam po piętach.