Nadchodzi nowy ETS. W Państwie Środka neutralność klimatyczna nastanie w 2060 r.

Wszystko jest już zapięte na ostatni guzik, pomyślnie zakończyły się ostatnie testy. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w czerwcu zadebiutował chiński rynek handlu uprawnieniami do emisji CO2.

W tabeli ukazującej największych emitentów dwutlenku węgla na świecie od paru lat panuje względny porządek. Na czele są Chiny, których wartości w tym kontekście są ponad dwa razy większe od plasujących się tuż za nimi Stanów Zjednoczonych. Ale w Państwie Środka nikt nie chce, żeby ich rozwój kojarzony był ze zmianami klimatycznymi. Dlatego Pekin robi wszystko, żeby pochwalić się zieloną energię. Za chwilę zaś światło dzienne ma ujrzeć rynek handlu emisjami – wzorowany na unijnym systemie ETS. 

Chiński ETS z 4 mld ton CO2

Zakończono już próby symulowanego handlu i testy z prawdziwym kapitałem. Do marca w specjalnych próbach wzięło udział przeszło 20 branż, co przełożyło się na prawie 3 tys. firm, które razem obejmują ok. 440 mln ton emisji dwutlenku węgla.

Bizblog.pl poleca

Jak przekazują przedstawiciele chińskiego rządu: w sumie na ich rynek handlu emisjami ma trafić nawet 4 mld ton CO2. I pod tym względem będzie to z pewnością największy system na świecie. W jego ramach sprzedający będzie oferował kupującemu kredyty węglowe – do wykorzystania w inicjatywach do dalszego ograniczania emisji CO2. W ten sposób Chiny chcą w 2060 r. osiągnąć neutralność klimatyczną

W Europie ETS robi różnice

Czy tak skonstruowany mechanizm spełni swoją funkcję? Bardzo możliwe, że będzie tak skuteczny jak unijny ETS, który jeszcze 3-4 lata temu nie był brany zbyt poważnie pod uwagę. Dzisiaj dla wielu gospodarek jest bardzo istotnym wyznacznikiem. I też instrumentem Brukseli, który ma prowadzić do neutralności klimatycznej w 2050 r.

Jeszcze 1 czerwca 2018 r. za wyemitowanie jednej tony CO2 trzeba było zapłacić mniej niż 15 euro. Ale od tego czasu jesteśmy świadkami tylko i wyłącznie wzrostów. 1 czerwca 2019 r. emisja tony CO2 osiągnęła poziom 26,24 euro. Potem dalszy pęd cenowy nieco wyhamowała pandemia i 1 czerwca 2020 r. za wyemitowanie jednej tony dwutlenku węgla trzeba było zapłacić 26,91 euro. Barierę 30 euro pokonano pod koniec 2020 r. 40 euro – na początku marca 2021 r.. W maju pękło 50 euro.