Rewolucja w podatku dochodowym. 118 tys. zł – tyle zaoszczędzi statystyczny podatnik

W 2018 r. firmy w Unii Europejskiej przeznaczyły średnio na inwestycje 12,9 proc. PKB, w Polsce 9,8 proc. PKB. Wprowadzenie estońskiego CIT ma zachęcić działające w Polsce firmy do zwiększenia nakładów na rozwój. Mechanizm jest prosty: jeśli przestaną przejadać i wyprowadzać zyski, zapłacą niższe podatki.

Fot. Oliver Menyhart z Pixabay

Autorzy raportu „Estoński CIT dla Polski. Potencjał, model wdrożenia i oczekiwane efekty” zaprezentowanego we wtorek przez PIE i Ministerstwo Finansów szacują, że liczba podmiotów, które będą mogły korzystać z estońskiego CIT sięgnie w 2021 r. 200 tys.

Wszystkich firm, które uprawnionych do zastosowania preferencyjnych stawek podatku dochodowego od osób prawnych jest 2 mln. Jeśli prognozy PIE i fiskusa okażą się trafne, to w Polsce przybędzie 120 tys. nowych miejsc pracy, a statystyczny podatnik zaoszczędzi średnio 118 tys. zł.

Na czym polega estoński CIT?

Nowe przepisy to rewolucja. Skarbówka nie ściąga bowiem podatku dochodowego dopóty, dopóki to, co firmy zarobią, nie zostanie wypłacone udziałowcom. W tym czasie sprawozdawczość podatkowa zredukowana jest do minimum. Z CIT trzeba rozliczyć się dopiero w momencie wypłaty zysku.

Jan Sarnowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, fellow Polskiego Instytutu Ekonomicznego i autor raportu, wskazuje, że dzięki wprowadzeniu zmodyfikowanego CIT-u długookresowa stopa inwestycji wzrosła w Estonii o ponad 17 pp., bilans obrotów kapitałowych skoczył o 9,1 proc., konsumpcja o 1,4 proc., a wzrost PKB o 2,9 proc.

Estoński CIT okazał się skuteczną tarczą antykryzysową. Stało się tak dlatego, że wzrost stopy oszczędności i zwiększenie płynności poprawiły sytuację firm w okresie wahań koniunktury, zwłaszcza w czasach kryzysu finansowego lat 2007-2009 oraz dobie pandemii koronawirusa

– zauważa Jan Sarnowski.

Estoński CIT przyczynił się do skokowej poprawy konkurencyjności tamtejszych firm oraz całej gospodarki. Po pierwsze, jego wprowadzenie zwiększyło płynność przedsiębiorstw. Niemal jedna trzecia posiadała w 2011 r. ponad 50 proc. wskaźnik płynności gotówkowej, a ta poduszka bezpieczeństwa uczyniła je znacznie odporniejszymi na dekoniunkturę.

Akcelerator wzrostu gospodarczego i konkurencyjności

Wprowadzenie nowego CIT Estonii przyczynił się do skokowego napływu kapitału inwestycyjnego i nieproporcjonalnie szybkiego, szczególnie wobec innych państw regionu, wzrostu konkurencyjności i produktywności firm.

Estoński CIT przyczynia się do uszczelnienia systemu podatkowego, a odejście od rocznego poboru podatku radykalnie zmniejsza opłacalność agresywnej optymalizacji podatkowej. Efektem ubocznym jest poprawa jakości dokonywanej przez firmy sprawozdawczości i znaczne ograniczenie praktyki ukrywania zysków w sprawozdaniu finansowym.

Przekłada się to na zwiększenie atrakcyjności inwestycyjnej. W rankingu Paying Taxes 2020 Estonia zajęła 12. lokatę na 189 państw, Polska była 177… W International Tax Competitiveness Index 2019 Estonia uplasowała się na drugim miejscu, Polska była 32., czyli… piąta od końca. W Doing Business 2020 Estonia znalazła się 12. pozycji, Polska na 40.

Estoński CIT w Polsce na cztery lata

Z podobną sytuacją będziemy mieć do czynienia w polskim przypadku. W 2021 r. ponad połowa firm na świecie stosujących tę formę opodatkowania dochodów będzie zarejestrowana w Polsce

– zapewniają PIE i MF.

W projekcie wdrażającym estoński CIT znalazła się propozycja, by podatnik mógł wybrać rozliczanie się według preferencyjnych przez cztery kolejne lata. Jeśli potem nadal spełnia wymienione w ustawie warunki, opodatkowanie przedłuża się automatycznie na kolejne okresy czteroletnie, chyba że podatnik złoży informację o rezygnacji z tego opodatkowania w deklaracji składanej za ostatni rok podatkowy, w którym stosował ten sposób opodatkowanie.

Przekroczenie progu 50 mln zł w trakcie czteroletniego okresu nie oznacza konieczności opuszczenia systemu i konieczności wstecznej korekty rozliczeń. Podatnik może podjąć decyzję o opuszczeniu systemu lub kontynuować rozliczenie na zasadach estońskich do końca czteroletniego okresu. Potem będzie musiał obliczyć wartość średnich przychodów rocznych. Jeśli nie przekroczą one 50 mln zł, spółka może dalej rozliczać na preferencyjnych zasadach.

Sposób rozliczania będzie prostsze, a stawki podatku niższe

W tej chwili prowadzenie działalności przez spółkę kapitałową powoduje łączne obciążenie w wysokości 34,39 proc. dla większego podatnika oraz 26,29 proc. w przypadku małego. W projekcie ustawy łączne obciążenie wypłaconych dywidend przyjmie formę preferencyjną ze stawką podatku 30 proc. w przypadku większej spółki (z możliwością jej obniżenia do 25 proc. na wyjściu z systemu w przypadku gdy spółka poniesie nakłady inwestycyjne) i 25 proc. w przypadku małego podatnika (z możliwością obniżenia do 20 proc.). Oznacza to, że zdecydowana większość wspólników w przypadku wypłaty dywidendy otrzyma 75 proc. dystrybuowanej kwoty.

– Obniżona stawka na wyjściu będzie nie tylko zachęcać do szybkiego rozwoju spółki, ale także przeciwdziałać pokusie pozostawania w systemie estońskim jedynie ze względów podatkowych. Gdyby efekty reformy CIT były w Polsce takie jak w Estonii, skutkowałaby ona wzrostem zatrudnienia o blisko 120 tys. osób

– przekonuje Piotr Arak, dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Jan Sarnowski wskazuje, że zmiany w podatku CIT podniosłyby wartość inwestycji do blisko 2 proc. PKB.

System estoński to także potencjalna oszczędność ok. 11 mln roboczogodzin poświęcanych rocznie przez małe firmy na rozliczanie CIT

– wylicza.

Eksperci zwracają uwagę, że nowy CIT doprowadzi do ujednolicenia prawa podatkowego i bilansowego. Dla podatników będzie to oznaczać konieczność prowadzenia jednej tylko ewidencji dla celów podatkowych, zamiast jak obecnie dwóch odrębnych.

Chcesz estońskiego CIT? Zatrudnij trzy osoby

Warunkiem skorzystania z nowych zasad opodatkowania jest zatrudnianie co najmniej trzech pracowników.

Z danych PARP wynika, że statystyczne polskie przedsiębiorstwo zatrudnia niespełna pięć osób (4,7) pracujących i trzy (3,3) zatrudnione, zatem warunek ten nie będzie stanowił przeszkody dla spółek, które chcą się intensywnie rozwijać

– wskazują autorzy raportu.

Dla przedsiębiorstw dopiero rozpoczynających działalność wprowadzono zasadę, że muszą zatrudnić trzy osoby w ciągu pierwszych czterech lat korzystania z rozliczenia estońskiego.