Pożyczka z algorytmu. Polski wannabe-jednorożec prześwietli cię, zanim wyda decyzję

Pożyczka dla 18-latków bez wcześniejszych transakcji finansowych i historii kredytowej? Pokażcie mi bank, który nie dyskryminuje takich osób? – mówi Maciej Jarząb, szef epeera. Jego firma wykorzystuje AI do scoringu behawioralnego.  

Epeer to katowicki startup, który chce zmienić sposób oceny ryzyka kredytowego, przez banki i instytucje finansowe. Wykorzystuje do tego elementy machine- i deep-learningu. Algorytmy bazujące na tych metodach przekopują się przez multum wskaźników zebranych o osobie ubiegającej się o pożyczkę i na koniec wydają werdykt.

Analizujemy tysiące danych behawioralnych związanych z między innymi z odwiedzanymi miejscami, sposobem poruszania się, intencjami zakupowymi, zainteresowaniami i upodobaniami czy przeczytanymi artykułami

– mówi Maciej Jarząb.

To dość standardowy zestaw służący do wyznaczenia limitu kredytowego. Polacy dorzucają do niego dodatkowe informacje.

Bizblog.pl poleca

Interesuje nas to, ile czasu ktoś czyta regulamin, w jaki sposób i w jakim tempie wpisuje dane podczas rejestracji

– dodaje przedsiębiorca.

Na tej podstawie epeer buduje model predykcyjny. Jeśli wiele osób o podobnym profilu nie spłaciło pożyczki w przeszłości, to i my pożegnamy się z pieniędzmi.

Tak działa nasz scoring behawioralny. To po prostu statystyczna hipoteza

– wyjaśnia Jarząb.

Szef startupu podaje tu przykład 20-latka bez pracy, którego algorytmy mogą zdefiniować, jako rzetelnego pożyczkodawcę. Z drugiej strony korelacja z nieruchomościami, biznesem i wakacjami może zadziałać na naszą niekorzyść. Takie osoby często nie regulują należności w terminie.

Im mniej masz, tym bardziej chcesz być rzetelny

Dobrze ze spłatą kredytu radzą sobie na przykład młodzi rodzice, którzy interesują się branżą urody. Gorzej osoby, które interesują się dobrami luksusowymi i aspirują do bycia zamożną personą.

Liczy się tylko końcowy wynik, czyli wysokość limitu przyznanego na platformie oraz spłacalność naszych klientów

– komentuje Jarząb.

Epeer może się tu pochwalić świetnym wynikiem. Analizując dane historyczne widać, że jego algorytmy sprawdzają się w 19 z 20 przypadków. Oznacza to, że 95 proc. pożyczek jest rzeczywiście spłacana w terminie.

Przy obecnym tempie uczenia się algorytmów za pół roku nasza skuteczność wzrośnie do 99 proc.

– deklaruje Jarząb.

Algorytm to jednak nie wszystko. Równie ważne są dane, którymi napędzane są jego analizy – zgodnie z powiedzeniem: „Garbage In, Garbage Out”. Epeer analizuje więc całą historię online, którą pozyskuje od swoich partnerów. Podkreśla przy tym, że robi to zgodnie z polskimi i europejskimi regulacjami.

Algorytmom scoringowym zarzuca się jednak, że działają jak czarne skrzynki, a ich twórcy nie są w stanie wytłumaczyć podjętych decyzji, czyli dlaczego jednak osoba dostała pożyczkę, a inna nie. Może to prowadzić do dyskryminacji konkretnych „profili”, na przykład wymienionych wyżej osób interesujących się dobrami luksusowymi.

 Nie tłumaczymy się z braku przyznanego limitu dla pojedynczych osób

– odpowiada Jarząb.

Na każdym etapie człowiek może się pojawić, ale my raczej tego nie chcemy i jak tylko możemy, pracę oddajemy w ręce robotów.

– dodaje.

Co jednak, gdy ktoś zada konkretne pytanie o swój przypadek?

Każdy przypadek analizowany jest indywidualnie

– słyszymy w odpowiedzi.

Epeer liczy na pełną automatyzację i tytuł polskiego jednorożca

Automatyzacja jest kluczowa, aby być zauważonym przez globalnych inwestorów i osiągnąć nasz długoterminowy cel, czyli zostanie pierwszym polskim jednorożcem

– dodaje Jarząb.

Zbudowanie spółki wycenianej na miliard dolarów wydaje się być dalekosiężnym celem. W tej chwili startup operuje na nieco innych kwotach. 800 tys. zł udało mu się pozyskać w rundzie seed od funduszu VC Evig Alfa, inwestującego środki publiczne z NCBiR. W sumie epeer przyciągnął 600 tys. euro od inwestorów. Firma rozmawia również o kolejnej rundzie z funduszem Carlson Investments. Ma ona zamknąć się w kwocie 2 mln euro i pozwolić na rozszerzenie portfolio m.in. o płatności odroczone.

Epeer zerka na Wschód, Ukraina pójdzie na pierwszy ogień

Katowicki startup obrał naszego wschodniego sąsiada za pierwszy cel swojej ekspansji. Wynika to m.in. ze współpracy z ukraińskim inwestorem Tarasem Pylypiukiem, który zajmie się rozwojem epeera na rynkach wschodnich. To ona ma wprowadzać firmą na kolejne post-radzieckie rynki.

Jednocześnie epeer jeszcze w tym roku chce wejść do Hiszpanii, która ma się stać bramą do Ameryki Południowej. Jarząb prowadzi już rozmowy z największymi bankami w Brazylii (m.in. Banco de Brasil i CaixaBank).

Razem z nami chcą rozwijać narzędzie, które pomoże osobom poza systemem bankowym. W samej Brazylii jest ich ponad 50 mln

– wyjaśnia.

Epeer ma trafić w wymagania mieszkańców faweli, którzy nie mogą wylegitymować się nie tylko historią kredytową, ale również posiadaniem konta bankowego.

Scoring behawioralny w ich przypadku zastępuje klasyczną historię kredytową i daje szansę osobom bez stałego źródła dochodu na korzystanie z produktu pożyczkowego. Często uzyskany kapitał pozwala im rozpocząć nowe życie czy spełnić swoje marzenia

– dodaje Jarząb.

Bardzo chciałbym, aby historie pożyczkowe kończyły się tylko w taki sposób. Lepszy algorytm może w tym wymiernie pomóc. Z marszu odrzuci osoby, które mogą mieć problemy ze spłatą zobowiązania. Historia zna zaś wiele przypadków, kiedy było to wstępem do spirali zadłużenia.