Fotowoltaika przeraża Polaków ceną, jakością i tym, że… „produkuje 5G”

Z fotowoltaiki korzysta ok. 300 tysięcy polskich gospodarstw domowych. Spółka N Energia postanowiła sprawdzić, dlaczego tak mało.

Najbardziej (80,2 proc) boimy się kwestii związanych z ceną instalacji. Na nic się zdają wprowadzana na różnych szczeblach administracyjnych kolejne dotacje, czy kampanie promocyjno-edukacyjne. Ciągle pokutuje poglądy, że energia ze słońca po prostu się nie opłaca. Ani za 5 ani za 10, ani według niektórych nawet za 30 lat.

Energia ze słońca: Polaków ciągle odstraszają kwestie finansowe.

Dr inż. Michał Modzelewski, dyrektor techniczny N Energia, przekonuje że ogniwa fotowoltaiczne są hermetycznie zintegrowane z wierzchnią warstwą szkła hartowanego oraz spodnią warstwą stabilizatora, zatem nie istnieje żadne prawdopodobieństwo, że w ciągu 25 lat ich eksploatacji nastąpi rozszczelnienie, wniknięcie wody do wnętrza i utrata funkcji wytwórczej.

Średni okres zwrotu inwestycji na poprawnie zaprojektowaną i wykonaną instalację fotowoltaiczną nie przekracza kilku lat

– przekonuje ekspert.

Po co fotowoltaika, skoro rachunki za prąd niskie?

Badanie wykazało, że Polacy – jeżeli chodzi o źródła energii – wykazują się kompletnym brakiem wybiegania w przyszłość i patrzenia na co najmniej kilka lat naprzód. Handlowcy często spotykają się z argumentem od klientów, że po co w ogóle cokolwiek zmieniać, skoro rachunki za prąd są ciągle małe. Nie mam tym samym dla nich jakiekolwiek potrzeby, żeby inwestować w OZE. 

Bizblog.pl poleca

Bardzo powoli wyodrębnia się spośród klientów tzw. klient świadomy

– komentuje Maciej Juźwik, ekspert ds. fotowoltaiki Polskiej Akademii Nauk.

Dla znawców tematu wszak nie jest żadną tajemnicą to, że w następnych latach energia oparta na węglu kamiennym, ale też innych paliwach kopalnych (m.in. gazu ziemnego) będzie tylko drożeć. Widać to doskonale po cenach emisji CO2, które jeszcze trzy lata temu oscylowały wokół 5-6 euro. Teraz są na rekordowym poziomie 34-35 euro. A to dopiero początek tej cenowej wspinaczki. 

Energia ze słońca: potrzebujemy więcej rzetelnej informacji.

Polacy kręcą nosem na jakość i gwarancje

Co jeszcze nam przeszkadza jeżeli chodzi o energię ze słońca? Mamy sporo obiekcji jeżeli chodzi o jakość modułów oraz ich montaż, gwarancję i serwis posprzedażowy. Ankieta N Energii wykazała, że cały czas istnieje przekonanie, że na polskim rynku są sprzedawane i montowane wyłącznie przestarzałe chińskie panele. W fotowoltaice zaś nie chodzi w pierwszej kolejności o neutralność klimatyczną powiązaną z efektywnością energetyczną, a głownie o to, żeby klienta zrobić w konia. 

Jak walczyć z tego typu nie do końca prawdziwymi poglądami? Najlepiej wykonując instalację na komponentach renomowanych producentów. Tylko wtedy możemy mieć pewność respektowania postanowień wynikających z warunków gwarancji.

W Polsce pierwsza instalacja przyłączona do sieci elektroenergetycznej powstała w 2001 r. Została wybudowana rękami pracowników Laboratorium Fotowoltaiki Politechniki Warszawskiej. Przedmiotowa instalacja bezawaryjnie pracuje już ponad 19 lat, a jej parametry elektryczne są do dziś monitorowane przez pracowników Laboratorium. W Japonii instalacja PV wybudowana na modułach Kyocera pracuje już nieprzerwanie ponad 40 lat, a proces starzenia modułów przebiega wolniej niż przewidywał producent

– wylicza Maciej Juźwik. 

Spiskowe teorie też robią swoje

Ponieważ nic tak podczas pandemii nie zyskuje na popularności jak teorie spiskowe, to nie mogło ich zabraknąć również, jeżeli chodzi o fotowoltaikę. Polacy pytają więc, czy energia ze słońca produkuje 5G i czy nie wiąże się to z przyszłymi dolegliwościami chorobowymi, związanymi z polem elektrycznym, po sugestie, że państwo z pewnością na tą fotowoltaiczną samowolkę długi nie pozwoli i pewnie za chwilę „opodatkuje słońce, żeby na tym zarabiać”. 

W odpowiedzi eksperci przekonują, że nie ma absolutnie żadnych dowodów na wiązanie fotowoltaiki z ludzkim zdrowiem. Energia ze słońca „jest obecnie najczystszym źródłem energii odnawialnej”. Jeżeli zaś chodzi o kwestie podatkowe, to doświadczenia z innych krajów UE pokazują, że są wprowadzane daniny, ale tylko dla dużych instalacji fotowoltaicznych.

Właściciele mikroinstalacji nie powinni obawiać się takiego opodatkowania. Ilość energii wytwarzanej nie zmniejsza zysków zakładów energetycznych, ponieważ zapotrzebowanie na energię elektryczną w kraju stale rośnie i nadal istnieją głębokie niedobory wytwarzania energii

– przekonuje Maciej Juźwik.