Węgiel dla Polski to heroina. Jest już gorzej niż w Niemczech

Półroczna analiza transformacji energetycznej w Europie think tanku EMBER bezlitośnie odsłoniła polskie uzależnienie od węgla. Okazało się, że lockdown wywołany pandemią COVID-19 przyczynił się do mniejszego zapotrzebowania na energię i częstsze korzystanie z odnawialnych źródeł. Po raz pierwszy w historii Niemcy produkowały w tym czasie mniej energii z węgla niż nasz kraj.

Polska tyle węglowej energii, co pozostałe 25 krajów UE razem wziętych, nie licząc Niemiec.

W europejskim wyścigu między zielonym i czarnym po raz pierwszy wygrywają źródła odnawialne. Szkoda, że polski udział w tym sukcesie jest znikomy. Jednocześnie Polska wysuwa się na niechlubne pierwsze miejsce w produkcji energii elektrycznej z węgla w Europie

– komentuje dr Aleksandra Gawlikowska-Fyk, kierownik projektu Elektroenergetyka z Forum Energii.

Energia z węgla. Za prąd zapłacimy więcej niż Niemcy

Rola lidera UE w produkcji brudnej energii wprost przekłada się na wysokość rachunków za prąd. Podbija je ciągły brak wystarczającej energii z wiatru czy słońca. Efekt? Hurtowa energia elektryczna w Polsce była w pierwszym półroczu o 73 proc. wyższa niż w Niemczech. Więcej płacili tylko w Grecji, gdzie od lat energia jest najdroższa na Starym Kontynencie.

Bizblog.pl poleca

EMBER zauważa, że w ubiegłym roku Polska zwiększyła moc zainstalowaną w elektrowniach słonecznych o 900 MW, a do 2035 r. planuje zwiększyć moc w morskich elektrowniach wiatrowych – do 10 GW, a wszystkim nasze kopalnie są w coraz gorszej sytuacji finansowej, bo produkują więcej niż sprzedają, ciągle przegrywając walkę z tańszym surowcem z zagranicy. Polskie elektrownie węglowe z trudem radzą sobie z cenami węgla na poziomie 30 euro za tonę. Dlatego Tauronowi i Enei bardziej opłacało się w kwietniu br. nie kupować węgla z Polskiej Grupy Górniczej.

Co ciekawe w raporcie pada sugestia, że sytuację może zmienić Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, dzięki któremu pożegnanie z węglem przestanie być dla nas energetycznym mission impossible i staniemy przed szansą na cywilizacyjny skok.

EMBER wspomina o budżecie na poziomie 40 mld euro. Tymczasem po ostatnim szczycie UE wiadomo, że będzie on znacznie mniejszy. Szefowie poszczególnych rządów zdecydowali się go ściąć do 17,5 mld euro. Nam ma przypaść nie tak jak pierwotnie zakładano 8 mld, a 3 mld euro. 

Polska bez planu na przyszłość

Eksperci wypominają nam, że w przeciwieństwie do innych krajów Polska nie ma żadnej strategii energetycznej. Zamiana węgla na gaz ziemny w Elektrowni Ostrołęka to jeszcze zdecydowanie za mało. Pomijając, że dla Brukseli to tak samo brudne paliwo jak węgiel. Nawet opisując 12-proc. spadek produkcji energii z węgla w naszym kraju analitycy EMBER zauważyli, że ta spadła o 7,1 TWh, ale to wszystko stało się przy wzroście importu węgla o 1,9 TWh. 

Nie mamy planu jak sobie z węglem poradzić i to w sytuacji, gdy sektor wymaga modernizacji, a prąd w Polsce jest najdroższy w regionie. Dlatego to ostatni moment na strategię transformacji energetycznej, tym bardziej, że właśnie na to wynegocjowaliśmy bezprecedensowe środki z UE

– zauważa dr Aleksandra Gawlikowska-Fyk.

Z kolei Aleksander Śniegocki, kierownik Programu Energia, Klimat i Środowisko z think tanku WiseEuropa, zwraca na uwagę na koszty jakie są związane z tym węglowym uzależnieniem.

Za ten brak elastyczności płacą jednak ostatecznie polscy konsumenci. Bez szybkiej przebudowy naszej energetyki pozostaniemy jedynym krajem narażonym na dalszą eskalację kosztów energetyki węglowej

– uważa.

W Europie odnawialne źródła energii rosną w siłę

W Europie odnawialne źródła energii odgrywają coraz ważniejszą rolę. Produkcja energii z OZE wzrosła w pierwszej połowie 2020 r. o 11 proc. Przyczyniła się do tego większa liczba instalowanych elektrowni wiatrowych i słonecznych. Warunki były całkiem korzystne: bardzo wietrzny luty, słoneczny drugi kwartał czy większa wilgoć w regionach Półwyspu Iberyjskiego i Skandynawii, które tym samym dają więcej energii wodnej.

Stąd wzrosty: energia z wiatru poszło w górę o 11 proc., energia słoneczna o 16 proc., a wodna o 12 proc. Produkcja energii z paliw kopalnych spadła równocześnie w pierwszym półroczu tego roku o 18 proc., na co wpłynął spadek popytu i właśnie wzrost wykorzystania odnawialnych źródeł energii. Najbardziej ubyło energii z węgla: o 32 proc. jest jej mniej w całej UE. Produkcja gazu ziemnego odnotowała spadek o 6 proc. To zaś przełożyło się na zmniejszenie emisji CO2 o o ok. 23 proc., czyli 76 mln ton dwutlenku węgla. 

Starszy analityk EMBER Dave Jones przekonuje, że europejski Nowy Zielony Ład zapewni zarówno nowe inwestycje w energię wiatrową i słoneczną, jak i możliwość odejścia od węgla dzięki funduszowi na sprawiedliwą transformację. To z kolei przyczyni się do zakończenia procesu przechodzenia Europy z węgla na czystą energię elektryczną. 

To symboliczny moment w przemianach w europejskim sektorze energetycznym. Dla krajów takich jak Polska i Czechy, które zmagają się z problemem wydobycia węgla, istnieje teraz jasne wyjście

– twierdzi Dave Jones.