Bruksela zmieniła zdanie ws. transformacji energetycznej. Polska może odetchnąć

KE jest na finiszu kreślenia unijnego rozporządzenia w sprawie taksonomii, a polski rząd może odetchnąć z ulgą. Transformacja oparta na energii jądrowej i gazie ziemnym będzie możliwa.

Przez ostatnie lata politycy w Polsce powtarzali jak mantrę, że węgiel będzie można pożegnać, jeśli powstałą w ten sposób dziurę energetyczną uda się zasypać energią jądrową i gazem ziemnym. Bruksela gaz traktowała do tej pory, jak każde inne paliwo kopalne i średnio przychylnie zapatrywała się na atom. Złośliwcy już wcześniej kpili, że na takich zasadach, polska transformacja nie wydarzy się nigdy. Ale teraz – kiedy taksonomia UE nabiera kształtów – wychodzi, że nie mieli racji.

Bizblog.pl poleca

Energetyka jądrowa jednak bezpieczna?

Czym jest taksonomia UE? To system jednolitej klasyfikacji działań na rzecz zrównoważonego rozwoju. Oprócz uporządkowania inwestycji klimatycznych ma za zadanie walczyć ze zjawiskiem „ekologicznego pseudomarketingu”, czyli tzw. greenwashingu, w którym inwestorzy i konsumenci są wabieni na fałszywe deklaracje producentów o przyjazności produktów, czy usług dla środowiska. I właśnie kilka dni temu KE zdecydowała o włączeniu energii jądrowej do uzupełniającego aktu delegowanego do unijnego rozporządzenia w sprawie taksonomii.

Grupa ekspertów uznała, że energia jądrowa w znacznym stopniu przyczynia się do łagodzenia skutków zmian klimatu. Do podobnych konkluzji doszli członkowie Wspólnego Centrum Badawczego KE. W raporcie wnioskują, że atom nie powoduje więcej szkód dla zdrowia ludzkiego lub środowiska niż jakakolwiek inna technologia produkcji energii uznawana za zrównoważoną. Teraz tym ustaleniom przygląda się m.in. Komitet Naukowy ds. Zdrowia, Środowiska i Pojawiających się Zagrożeń. Ocena naukowa ma być zakończona w czerwcu.

Gaz ziemny paliwem przejściowym

Bruksela zrewidowała też stanowisko wobec gazu ziemnego. Uważa teraz, że surowiec może być tzw. paliwem przejściowym w transformacji energetycznej, ale pod pewnymi warunkami.

Chodzi o art. 10 ust 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE z czerwca 2020 r, który zakłada, że surowiec energetyczny może mieć charakter przejściowy, jeśli jest zgodny „ze ścieżką prowadzącą do ograniczenia wzrostu temperatury do 1,5 st. C”.

Żeby spełnić wszystkie przesłanki, gaz ziemny musi też wytarzać emisje gazów cieplarnianych na poziomie odpowiadającym najlepszym wynikom w danym sektorze lub danej gałęzi przemysłu. Jednocześnie nie może utrudniać rozwoju i wdrażania alternatywnych, niskoemisyjnych rozwiązań oraz nie prowadzić do uzależnienia od aktywów wysokoemisyjnych, z uwzględnieniem ekonomicznego cyklu życia tych aktywów.