Elon Musk nie nacieszył się tytułem najbogatszego na świecie. Tesla leci na złamanie karku

Pięć kolejnych sesji spadkowych Tesli sprawiło, że stopniała (wirtualna) fortuna Elona Muska. Jeszcze niedawno mógł się on poszczycić posiadaniem aktywów wartych blisko 200 mld dol. Teraz to już tylko 149 mld dol.

Fot. TED Conference/Flickr (CC BY-NC 2.0)

Wszystkiemu winne giełdowe spadki Tesli. Spółka motoryzacyjna Elona Muska potaniała do poziomów z końcówki listopada zeszłego roku.

Tylko w poniedziałek akcje spadły o 6 proc.

Bizblog.pl poleca

Tesla wyceniana była na ostatnim zamknięciu na 563 dol. za akcję. Tymczasem jej historyczne maksimum wynosi nieco ponad 883 dol.

Kapitalizacja spółki zmalała o 300 mld dol. Dziś wynosi 540 mld dol. Wciąż jest to jednak o wiele więcej niż Toyota (207 mld dol.) czy Volkswagen (129 mld dol.) – kolejne spółki motoryzacyjne w rankingu.

Spadki zaliczył cały indeks NASDAQ Composite.

Odzwierciedla on ogólne nastroje na giełdzie, która od końcówki lutego świeci na czerwono. Tylko w poniedziałek spadki sięgnęły blisko 3 proc. na przestrzeni 2500 kluczowych aktywów tej nowojorskiej giełdy.

Podobnie sytuacja ma się z S&P500. To indeks giełdowy, w skład którego wchodzi 500 przedsiębiorstw o największej kapitalizacji z New York Stock Exchange. W ciągu miesiąca indeks zjechał o 100 pkt.

Traci nie tylko Tesla

Za spadki obwiniać można problemy w dostawie chipów komputerowych, z których korzysta nie tylko Tesla, ale i inne – największe spółki amerykańskiej giełdy. FAANG (Facebook, Apple, Amazon, Netflix i Google) nie pomógł też nowy, dwubilionowy pakiet wydatków na ratowanie gospodarki. Zareagowały nań wzrostami akcje firm tradycyjnego sektora – z przemysłem i bankami na czele. Wzrosły też rentowności amerykańskich i to do poziomu sprzed pandemii. Co się dziwić, że napompowane do granic możliwości big techy zaczęły tracić.