Tesla może będzie produkować respiratory. Elon Musk zrugany przez fana na Twitterze

Jeden z największych „koronasceptyków” w końcu uznał, że warto aktywnie włączyć się w walkę z pandemią. Zrugany na Twitterze przez jednego z fanów Elon Musk zadeklarował, że „będzie produkować respiratory, jeśli zacznie ich brakować”. Wygląda na to, że Tesla samochodów wkrótce i tak nie będzie mogła produkować z powodów sanitarnych.

Fot. TED Conference/Flickr (CC BY-NC 2.0)

Elon Musk właśnie dołączył do grona przemysłowców i miliarderów, którzy postanowili wyrazić chęć uzupełnienia braków respiratorów – kluczowego sprzętu medycznego w ratowaniu życia chorych na COVID-19. Wcześniej taką deklarację złożył założyciel SoftBanku Masayoshi Son czy prezeska GM Mary Barra.

Bizblog.pl poleca

„Będziemy produkować respiratory, jeśli będzie ich brakowało” – napisał Elon Musk na Twitterze.

Ta zdawkowa deklaracja była odpowiedzią na wpis jednego z twitterowiczów, który poprosił Muska o „przestawienie jego fabryki na produkcję respiratorów, które są potrzebne najwcześniej, jak się da”. Zaznaczył, że jest właścicielem tesli i „uwielbia” tę firmę, ale nie oszczędził Muskowi kilku gorzkich słów.

Musi pan przestać robić z siebie idiotę w tej sprawie. To olbrzymie nieszczęście. Proszę zapytać lekarzy pracujących w terenie

– napisał Ray Abbas.

Głupia panika

Elon Musk na razie dał się poznać jako „koronasceptyk”. Miliarder, który potrafi jednego dnia zamieścić kilkadziesiąt wpisów na Twitterze, swoim ulubionym kanale komunikacji ze światem, w sprawie pandemii koronawirusa jest zaskakująco milczący. Jeśli coś pisze, to są to niezbyt elokwentne i konstruktywne wywody w rodzaju „koronawirusowa panika jest głupia”.

Tę myśl nieco rozwinął dopiero w ostatni wtorek, gdy napisał, że jego zdaniem niebezpieczeństwo paniki wciąż dalece przekracza niebezpieczeństwo koronawirusa. „Jeśli skierujemy nadmierne środki medyczne do leczenia koronawirusa, będzie to kosztem innych chorób” – stwierdził, zamieszczając grafikę przedstawiającą wzrost zachorowań na COVID-19 w USA.

Tesla niechętnie wstrzymuje produkcję

Milczenie o koronawirusie jest o tyle dziwne, że wybuch epidemii w Chinach bardzo poważnie uderzył w interesy Tesli, która praktycznie w tym samym czasie w Państwie Środka rozpoczęła sprzedaż lokalnie produkowanych samochodów elektrycznych.

Gdy inni producenci zamykali fabryki z powodu zagrożenia koronawirusem, Elon Musk starał się jak najdłużej utrzymać produkcję zakładu w Szanghaju, a potem wznowił produkcję jako jeden z pierwszych.

Teraz to samo zresztą dzieje się w przypadku macierzystej fabryki Tesli w USA. Zakład we Fremont nadal wytwarza samochody, choć inni amerykańscy producenci – GM, Ford i FCA – postanowili zatrzymać od czwartku wszystkie swoich fabryki w Ameryce Północnej z obawy o zdrowie swych załóg.

Zatrudniająca 10 tys. osób Gigafactory na razie jedynie zmniejszyła liczbę pracowników na poszczególnych zmianach. Elon Musk na razie ignoruje nakaz wstrzymania produkcji wydany przez lokalne biuro szeryfa, które uznało, że nie jest to kluczowa działalność, dlatego powinna zostać ograniczona do „podstawowego minimum”.

Krótki to był lot

Wybuch pandemii koronawirusa gwałtownie zatrzymał giełdowy lot do gwiazd Tesli, który rozpoczął się na początku grudnia zeszłego roku – jak na ironię, to właśnie wtedy w Chinach odnotowano pierwsze przypadki nieznanego jeszcze wirusa.

Wartość akcji Tesli z nieco ponad 300 dolarów w ciągu kilku tygodni niemal dobiła do niebotycznego pułapu 1000 dolarów, a wartość spółki przekroczyła 150 mld dol.

Źródło: Google

Po gwałtownym załamaniu giełdowym, które trwa już od ostatniego tygodnia lutego, wartość Tesli jest już właściwie w punkcie wyjścia, czyli na poziomie z początku grudnia. Wycena giełdowa spółki Elona Muska to dzisiaj około 66 mld dol.

Od 19 lutego majątek Elona Muska, na który składa się głównie wartość posiadanych przez niego akcji Tesli, skurczył się o ponad 21 mld dol.

Startuję z firmą. Na co muszę zwrócić uwagę przy wyborze dostawcy internetu?