Tu Friz i Ekipa polegli na całego. A miał być cud na Książęcej i prankowanie krawaciarzy

Powoli i niezauważenie kurs Beskidzkiego Biura Inwestycyjnego leci w dół. Inwestorzy, którzy liczyli na potężne wzrosty muszą być zawiedzeni, Ekipa Holding jeszcze nie zdążyła połączyć się z BBI, a efekt świeżości już minął.

Tuż po ogłoszeniu decyzji o podpisaniu listu intencyjnego w sprawie połączenia Ekipa Holding i Beskidzkiego Biura Inwestycyjnego kurs tej drugiej spółki wystrzelił w górę. W ciągu kilku dni wartość akcji notowanej na NewConnect firmy skoczyła z 12 zł na prawie 19 zł.

I nigdy już tego progu nie przebiła. Mniej więcej od końca kwietnia wycena BBI traci. Dzisiaj spółka wyceniana na około 10 zł za akcję. Jeżeli ktoś na fali entuzjazmu inwestorów wskoczył do tego pociągu na górce, dzisiaj jest 50 proc. w plecy.

Ekipa robi mnóstwo szumu, ale tu nie dała rady

Mogłoby się wydawać, że Beskidzkie Biuro Inwestycyjne na zamieszaniu dokoła grupy youtuberów może tylko zyskać. Friz i spółka w ostatnim czasie zarobili pieniądze dzięki współpracy z Koralem, obrandowali swoim logo Energylandię, pojawią się też na zeszytach szkolnych Herlitza. Do tego świetnie poszła im przedsprzedaż płyty. Marka wydaje się silna jak nigdy.

Bizblog.pl poleca

Mimo to im bliżej planowanego połączenia, tym akcje BBI niżej stoją. Z pewnością przyczyniła się do tego akcja Rafała Zaorskiego, który stwierdził, że Ekipa jest przehajpowana i ma zamiar sprowadzić ją na ziemię.

Nie pomogła też pewnie reakcja samej Ekipy. Łukasz Wojtyca, najstarszy z członków zespołu, pełniący rolę menedżera, napisał na Twitterze, że BBI to nie ich spółka, tylko „podmiot, z którym potencjalnie się łączymy”.

Teraz inwestorzy widzą, jak z tego potencjalnego podmiotu uchodzi powietrze. A ma z czego, bo January Ciszewski, założycielu funduszu JR Holding, posiadającego 12 proc. udziałów Ekipa Holding, że Ekipa jest warta 144 mln zł. A to miała być i tak „ostrożna wycena”.

Co Ekipa robi nie tak?

Czyżby Rafał Zaorski miał jednak rację? Jacek Gadzinowski, ekspert od marketingu internetowego, analizując bieżącą sytuację Ekipy na LinkedIn zauważył, że żadna z ostatnich dobrych informacji nie zdołała odwrócić trendu spadkowego.

Jego zdaniem Friz i spółka olali swoje obowiązki informacyjne względem przyszłych inwestorów, a doniesienia o kosztotwórczych przedsięwzięciach mogą przecież budzić obawy o rentowność. Do tego dochodzi zwykły mediany przesyt i nie do końca jasna sytuacja ze znakiem słowno-graficznym w Urzędzie Patentowym.

Doradcy youtuberów muszą chyba przestawić swój sposób myślenia. Ułańska fantazja i beztroska, która pomaga robić zasięgi w mediach społecznościowych zaliczyła właśnie twarde lądowanie po starciu z pierwszym poważnym biznesem.