Nieoczekiwany efekt Lex Uber. Taksówkarze dostają benefity jak programiści

Nawet kilkaset złotych za polecenie kolegi z licencją taksówkarza – na kilka miesięcy przed wejściem w życie Lex Uber sytuacja taksówkarzy stała się zadziwiająco komfortowa. To niespodziewany efekt nowego prawa, które znacznie upraszcza procedurę zdobycia licencji taksówkarskiej.

Lex Uber wchodzi w życie od 1 stycznia 2020 r. Po tej dacie zrobienie licencji stanie się proste jak nigdy dotąd. Wystarczy do tego ważne prawo jazdy i zaświadczenie o niekaralności. Jednocześnie zniesione zostaną egzaminy z topografii miasta, obniżeniu ulegną opłaty za uzyskanie licencji, nie trzeba będzie wykazywać zabezpieczenia finansowego na pojazdy, a aplikacje będą mogły zastąpić taksometry.

Zobacz także

Potencjalni kandydaci do zawodu nie garną się do zdobywania uprawnień, a firmy muszą się postarać bardziej niż dotychczas. Dobrym przykładem jest FREE NOW, które zaczęło płacić taksówkarzom za polecenie kolegów do pracy. Zupełnie jak w IT.

Adam Sieńko, Bizblog.pl: Po wprowadzeniu Lex Uber nagle okazało się, że robienie egzaminu z topografii stało się dużo mniej opłacalne. Już od stycznia licencję będzie można otrzymać i bez tego.

Krzysztof Urban, dyrektor zarządzający FREE NOW Polska: Tak, w żadnym polskim mieście nie trzeba będzie zdawać egzaminu. To powoduje, że jeżeli ktoś jeździł w przewozach i chciał się zalegalizować, to teraz zaczyna się zastanawiać, czy nie warto poczekać kilku miesięcy. Bo egzamin to stres, formalności, a na koniec może się przecież nie udać.

FREE NOW to dotknęło?

Dla nas to z pewnością wyzwanie. Przez ostatnie 2-3 lata obserwowaliśmy, że połowa kierowców, którzy do nas przychodzili, to osoby świeżo po zrobieniu licencji. To był bardzo ważny kanał jeśli chodzi o napływ świeżej krwi.

Krzysztof Urban, dyrektor zarządzający FREE NOW

Po nowym roku problem zniknie?

Na pewno dynamika będzie zupełnie inna. Mam nadzieję, że kogutów na polskim rynku dla wszystkich wystarczy (śmiech).

Słyszałem, że płacicie kierowcom za polecanie do pracy osób z licencjami.

Mamy system poleceń. W zależności od okresu to różne kwoty, akurat teraz są wyższe, bo mamy zwiększone zapotrzebowanie na kierowców. Bonus dotyczy oczywiście aktywnych kierowców, nie potrzebujemy martwych dusz.

Po nowym roku ustawa transportowa uszczelni system. Nie będzie można już świadczyć usług nie mając pozwolenia na pracę, albo nie prowadząc działalności gospodarczej. To bardzo dobry ruch. Spodziewam się, że krótkoterminowo łączna liczba kierowców może się zmniejszyć. Ale potem wszystko się ustabilizuje.

I waszej firmie będzie łatwiej?

Sytuacja FREE NOW będzie taka sama, jak do tej pory. Natomiast firmy, które grały na aucie i nie brały na siebie plecaka, z którym trzeba biec w tych zawodach, będą musiały spełniać te same wymogi co my. Nasz plecak będzie więc nieco lżejszy, ale będzie jednocześnie tak samo lekki dla wszystkich.