Ktoś potajemnie skupuje akcje CD Projektu? Bardzo dziwne transakcje na papierach „wiedźminów”

Tajemniczy inwestor nie liczy się z groszem, ponieważ jak donosi „Puls Biznesu”, za akcje CD Projektu zapłacił ok. 40 proc. więcej niż wynosił tego dnia kurs na giełdzie. Nie dość na tym, do transakcji doszło dwukrotnie, najpierw we wtorek 30 czerwca, potem w piątek 3 lipca. Teraz rynek zachodzi w głowę, o co chodzi z kupowaniem akcji twórców „Cyberpunka 2077” po maksymalnie zawyżonej cenie.

Do pierwszego zakupu doszło w ubiegły piątek. Ktoś kupił 10 tys. akcji po 558,6 zł, czyli o blisko 40 proc. drożej niż tego dnia CD Projekt kosztował na giełdzie. Po spadku -1,67 proc. kurs na zamknięciu wyniósł wtedy 394.9 zł.

Jak to możliwe, że ktoś kupuje sobie akcje CD Projekt po cenie z sufitu?

Transakcja miała charakter pakietowy, a to oznacza, że przeprowadzono ją poza systemem notowań ciągłych. Najprawdopodobniej dwaj duzi inwestorzy instytucjonalni wcześniej uzgodnili warunki transakcji i sfinalizowali ją w dogodnym dla siebie momencie.

Następnie w miniony wtorek powtórzyli ją dokładnie na identycznych warunkach. Ktoś kupił 10 tys. akcji producenta „Cyberpunka 2077” po 558,6 zł za papier. I w tym wypadku przebicie w stosunku do kursu na GPW sięgnęło 40 proc. Jest to maksymalne odchylenie, jakie giełda dopuszcza w przypadku tego typu transakcji. W piątek 3 lipca na zamknięciu za jedną akcję CD Projektu płacono 406 zł po wzroście 0,27 proc.

Bizblog.pl poleca

Ktoś kupił i sprzedaż czy kupił dwa razy?

Maklerzy i zarządzający funduszami inwestycyjnymi nie potrafią wytłumaczyć, dlaczego ktoś wszedł w posiadanie akcji największej polskiej spółki giełdowej po maksymalnie zawyżonym kursie.

Możemy tylko spekulować. Możliwe, że ktoś nabył 10 tys. akcji na kilka dni, a potem odsprzedał je z powrotem temu, od kogo je kupił. Taką transakcję można by tłumaczyć kwestiami podatkowymi czy też rachunkowymi. Ma to sens, zwłaszcza że do pierwszego zakupu doszło ostatniego dnia drugiego kwartału i pierwszego półrocza 2020 r. Druga transakcja – jak podejrzewam – zwrotna miała miejsce już na początku lipca tudzież trzeciego kwartału drugiego półrocza.

Ten ktoś mógł też kupić akcje od jednej firmy i sprzedaż je trzeciej. I w tym wypadku w grę może wchodzić jakaś optymalizacja.

Mniej prawdopodobne (co nie znaczy, że niemożliwe) wydaje mi się, by ktoś dwa razy maksymalnie przepłacił, kupując akcje CD Projektu. W takim wypadku wydałby w sumie na papiery wiedźminów 11,2 mln zł, aż o 3,2 mln zł więcej niż gdyby skupował papiery bezpośrednio na giełdzie.

To by było już bardzo dziwne. Komu mogłoby zależeć, by kupić tyle akcji CD Projektu po cenie z kosmosu?