Premier nie miał prawa kazać Poczcie Polskiej drukować kart do głosowania. Jest orzeczenie sądu

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził we wtorek, że premier Mateusz Morawiecki nie miał podstaw prawnych do wydania Poczcie Polskiej polecenia przygotowania wyborów kopertowych. Sąd stwierdził wręcz, że decyzja premiera została wydana z „rażącym naruszeniem prawa”. Poczta Polska na zlecony przez ministra Jacka Sasina druk kart do głosowania, które się nie odbyło, wydała niecałe 70 mln zł.

WSA rozpatrzył we wtorek skargę rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara na decyzję prezesa rady ministrów Mateusza Morawieckiego dotyczącej przygotowania wyborów kopertowych. Premier w kwietniu polecił państwowej spółce wydrukować karty do głosowania, choć przepisy, na które się powołał, jeszcze nie obowiązywały.

Bizblog.pl poleca

O wyroku WSA na Twitterze poinformował Patryk Wachowiec, ekspert Forum Obywatelskiego Rozwoju. „Sąd odczytuje kilkanaście przepisów Konstytucji RP, kodeksu wyborczego, Kodeksu postępowania administracyjnego, ustawy o Radzie Ministrów i specustawy koronawirusowej, które naruszył prezes rady ministrów” – napisał, relacjonując odczytywanie orzeczenia przez sąd.

Orzeczenie sądu jest dla Mateusza Morawieckiego druzgocące. WSA uznał, że premier nie ma żadnych kompetencji w sprawie przygotowywania jakichkolwiek wyborów powszechnych. Sąd podkreślił, że organizacja wyborów jest wyłączną domeną Państwowej Komisji Wyborczej.

Wyborów nie było, ale karty zostały wydrukowane

Rzecznik praw obywatelskich zwrócił się do WSA o stwierdzenie nieważność decyzji prezesa rady ministrów jeszcze pod koniec kwietnia, przed pierwotnym terminem wyborów. Jak wiadomo, wybory korespondencyjne ostatecznie się nie odbyły, ale Poczta Polska zdążyła wydrukować miliony bezużytecznych kart do głosowania.

W decyzji z 16 kwietnia premier polecił Poczcie Polskiej realizację działań w zakresie przeciwdziałania COVID-19 polegających na podjęciu i realizacji „czynności niezbędnych do przygotowania i przeprowadzenia wyborów powszechnych na Prezydenta RP w 2020 r. w trybie korespondencyjnym”. Na tej podstawie Poczta wystąpiła do władz samorządowych o przekazanie jej spisów wyborców. Skardze towarzyszył wniosek o wstrzymanie wykonania decyzji premiera.

WSA w lipcu umorzył wniosek RPO o wstrzymanie wykonania decyzji premiera z 16 kwietnia, ponieważ… do wyborów 10 maja nie doszło. Sąd całkiem logicznie uznał, że orzekanie w sprawie wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji premiera jest bezprzedmiotowe, ponieważ „z uwagi na obowiązujący stan prawny nie może być ona już wykonana”.

To jednak nie zakończyło całej sprawy, ponieważ WSA zapowiedział merytoryczną kontrolę zaskarżonej przez Adama Bodnara decyzji premiera. Dziś już wiemy, że kontrola ta wypadła dla premiera Mateusza Morawieckiego i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina fatalnie.