100 mln zł w minutę. Środki na pomoc dla firm znikają szybciej niż bilety na reunion Spice Girls

Dotacje dla małych i mikro przedsiębiorców, realizowane w ramach wojewódzkich regionalnych programów operacyjnych, cieszą się sporym zainteresowaniem. Ich rozdzielanie pomiędzy przedsiębiorców odbywa się z prędkości dźwięku. Człowiek nie zdąży się obejrzeć, a jest już po sprawie.

Rząd zdecydował, że dotacje dla małych i mikro przedsiębiorców, w tym samozatrudnionych, wypłacane będą w ramach RPO, czyli puli zasilanej przez Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego i Europejski Fundusz Społeczny.

Bizblog.pl poleca

Tak stworzony mechanizm spowodował jednak, że nie wszyscy samorządowcy mogli sobie pozwolić na organizowanie takiej pomocy. Zrezygnowali z niej ci, którzy do tej pory wydatkowali większość środków z RPO. Tak stało się w województwie lubuskim, łódzkim, małopolskim, mazowieckim, pomorskim i śląskim. We wszystkich pozostałych uruchomiono dotacje dla przedsiębiorców. I zaczął się wyścig. Jak się okazało ten najbardziej dramatyczny – z czasem.

Dotacje dla przedsiębiorców, czyli wyścig z czasem

Analizując czas, jaki przedsiębiorcy mieli w poszczególnych województwach na złożenie wniosku o dotacje, zdecydowanie najwięcej pecha mieli ci z Wielkopolski. Tam bez problemów zdetronizowano dotychczasowy rekord i rozpoczęty o godz. 9 nabór wniosków zakończono po sześćdziesięciu sekundach o 9.01. Powód? Taki jak zwykle – wyczerpała się pula środków. I rzecz jasna formułka na koniec: „niewykluczone, że zorganizujemy jeszcze jeden nabór, proszę na bieżąco śledzić nasze aktualności”. 

Ponad 40 tysięcy kliknięć miało miejsce w momencie uruchomienia naboru, po czym serwer zaczął je kolejkować i weryfikować, sprawdzając sumę kontrolną, przynależność do typu A i B oraz limit alokacji

czytamy w komunikacie.

W Poznaniu naborem wniosków od przedsiębiorców zajęła się Wielkopolska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Pula była spora, bo opiewała na 100 mln zł. Dla porównania dolnośląscy przedsiębiorcy mogli liczyć na znacznie mniej, bo 60 mln zł. Nie ma takich pieniędzy, których nie można podzielić między ludźmi i to bardzo szybko. Dobitnie udowodnili to w Wielkopolsce, gdzie 100 mln zł rozdysponowano w minutę.

90 minut w podlaskim zdystansowane

Minuta na wnioski opiewające w sumie na kwotę 100 mln zł – to absolutny rekord. W dodatku w Wielkopolsce udało się dotychczasowego lidera zostawić tak daleko w tyle, że teraz prawie go nie widać. Przecież w województwie podlaskim wnioski od przedsiębiorców przestano przyjmować dopiero po aż 90 minutach.

Na trzecie miejsce na podium pod tym względem spadło za to województwo opolskie. Tamtejszym przedsiębiorcom zagwarantowano prawdziwy luksus: ponad dwie godziny na złożenie wniosku. Tym samym z medalowej pozycji spadł Urząd Marszałkowski we Wrocławiu. Na Dolnym Śląsku postanowili przedsiębiorcom zrobić prezent i nabór zorganizowano od 20 do 22 lipca. Trzy dni w porównaniu z poznańską minutą to wieczność. O dystansie z innymi województwami, gdzie nabory trwały po parę tygodni – nie ma nawet co pisać.