A może by tak rzucić wszystko i wyjechać do Włoch? W Bisaccii sprzedają domy za 1 euro

Bisaccia sprzedaje nieruchomości za 1 euro. Domy położone są w atrakcyjnej części miasteczka, gruntowny remont nie jest narzucony przez władze ani pod kątem cenowym ani czasowym.

Fot. Gianfranco Vitolo/Flickr.com/CC BY-SA 2.0

Bisaccia (na zdj.) to niewielkie miasteczko w południowej części Kampanii we Włoszech. Podobnie jak inne miejscowości w regionie z roku na rok się wyludnia. Samorząd usiłuje odwrócić niekorzystny trend, wystawiając na sprzedaż 90 budynków za symboliczne 1 euro. To nie pierwszy taki przypadek w tym kraju, ale podobne oferty dotyczyły przeważnie Sycylii i miały kruczki, których tutaj nie ma.

Opustoszałe dzielnice niektórych miasteczek rozpaczliwie potrzebują remontów, ale i mieszkańców, którzy kiedyś odeszli w poszukiwaniu lepszych perspektyw na życie. Zdesperowani burmistrzowie podejmują więc kroki, aby jakoś przyciągnąć uwagę potencjalnych mieszkańców.

Malownicza ruina za dolara

Zgodnie z danymi z 2017 roku w Bisaccii mieszka niewiele ponad 3,8 tys. osób.

Opuszczony obszar obejmuje najstarszą część miejscowości. Opuszczone domy są skupione razem, jedna obok drugiej wzdłuż tych samych dróg. Niektóre mają wspólne wejście. Dlatego chętnie witamy rodziny, grupy przyjaciół, krewnych, ludzi, którzy znają się nawzajem, aby połączyli siły. Zachęcamy ich do kupowania więcej niż jednego domu

– mówi CNN Travel wiceprezydent miasteczka Francesco Tartaglia

Bizblog.pl poleca

Jak to zwykle bywa w przypadku włoskich ofert sprzedaży domów po okazyjnych cenach, w Bisaccii oczekuje się, że nabywcy zobowiążą się do remontu nieruchomości, ale w przeciwieństwie do innych miast, nie ma określonej wartości wydatków na ten cel ani też harmonogramu ukończenia prac.

Opuszczone wzniesiono z kamienia. Znajdują się one w samym historycznym centrum miasta u stóp średniowiecznego zamku.

Wiele włoskich miast oferuje domy za śmiesznie niskie ceny, ale sfinalizowanie transakcji często wymaga trudnych kontaktów z ich właścicielami. Atutem Bisaccii jest to, że to lokalne władze są właścicielami wszystkich opustoszałych domów. Ta sytuacja minimalizuje ryzyko oszustw i ewentualnych problemów.

To gwarantuje, że proces będzie szybki i sprawny, nie będzie problemów z właścicielami ani spadkobiercami

zapewnia Tartaglia.
Widok na miasteczko z lotu ptaka

Dla poszukiwaczy przygód

Niegdyś kwitnące centrum słynące z rzemieślników i produkcji wełny w ciągu ostatnich dziesięcioleci podupadło. Emigrację w wyniku emigracji, do której przyczyniła się seria trzęsień ziemi, z których ostatnie miało miejsce w 1980 roku.

Bisaccia jest idealną bazą wypadową w przypadku całodniowych wycieczek, bo ze względu na swoje bogate walory historyczne jest to istny raj dla odkrywców lokalnych atrakcji.

Uliczka w Bisaccii.

Legenda głosi, że miasteczko zostało zbudowane na zgliszczach antycznego miasta Samulejów – Romulei.

Na pastwiskach dla owiec i krów znajdują się jaskinie i katakumby z epoki brązu. Innymi miejscowymi atrakcjami są grobowiec księżniczki i miejscowe muzeum archeologiczne. Punkt widokowy miasta dodatkowo oferuje zapierającą dech w piersiach panoramę.

Bisaccia jest nazywana „miastem dżentelmeńskim”, ponieważ pomimo wielu trudności jej mieszkańcy zawsze byli gościnni, pracowici i wytrzymali. Przybysze są rozpieszczani

– zapewnia wiceburmistrz Bisaccii.

Okolica oferuje wycieczki trekkingowe po starych szlakach pasterskich pośród nieskalanej przyrody i niezmąconej ciszy.

Turyści mogą też odkryć inne dzielnice Bisaccii rozrzucone po peryferiach miasteczka, daleko poza centrum miasta.

Bisaccia z oddali.

Bisaccia graniczy z trzema południowymi regionami Włoch: Kampanią, Basilicatą i Apulią. W pobliżu znajduje się Neapol i wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO Matera. Tartaglia uważa, że miejsce to ma niepowtarzalny klimat i folklor.

Pobliska wioska duchów o nazwie Borgo Oscata, w której mieszkało zaledwie 20 osób, została już przywrócona do życia zza grobu – przyszła więc pora na Bisaccię.

Lokalizacja Bisacci
Mapy Google

Pracujemy nad generalnym przeprojektowaniem, które pozwoli przekształcić ten mikrokosmos w turystyczne zacisze, gdzie odwiedzający będą mogli doświadczyć stylu życia rolników

– zapowiada Tartaglia.

Chcesz zamieszkać? To remontuj

Zarówno w przypadku Bisaccii, jak i innych podobnych mieścin oferujących sprzedaż nieruchomości za symboliczny grosz, takich jak m.in. Sambuca di Sicilia, Ollolali, czy Marinaleda, konieczny jest potężny remont, a nieraz nawet wyburzenie i postawienie domu od nowa.

Zdarza się, że na nabywców celowo zastawia się pułapki. Na przykład urzędnicy oczekują od nabywców przeprowadzenia remontu zgodnego z wytycznymi ustalonymi wcześniej przez lokalnego konserwatora zabytków. Oznacza to, że nabywcy muszą jeszcze posiadać określony przez urzędnika kapitał, by spełnić wymagania i zakończyć ów remont w konkretnie wyznaczonym terminie.

Wnętrze jednego z domów

Dolar to jednak za mało

Małgorzata Ciuksza, prawniczka, psycholog oraz pasjonatka podróży, prawie cztery lata temu przeniosła się na północ Włoch, do Ligurii.

W rozmowie z Onet Podróże, opowiada o doświadczeniach, które szerzej opisuje na stronie domyza1euro.pl, gdzie także udziela pomocy prawnej osobom chcących zakupić dom na terenie Włoch.

Zapytana o Sambuca di Sicilia, Ciuksza ostrzega, że nie wystarczy spakować walizki i przenieść się do Włoch, posiadając w portfelu tylko dolara. W danej miejscowości taka kwota ma być tylko dolną granicą, a osoby chętne do zakupu, muszą wziąć udział w przetargu, w którym przedstawiają dotychczasowemu właścicielowi swoją propozycję ceny.

Maksymalna wartość takiego przetargu za dom wyniosła 25 tys. euro (około 100 tys. zł). Prawniczka zaznacza, że po doliczeniu kosztów remontu – które przeważnie wahają się od 20 do 40 tys. euro – wszystko wyniesie łącznie tyle, co zakup małego mieszkania w Polsce.

Zanim jednak do przetargu dojdzie, należy wpłacić na czas remontu depozyt w wysokości zależnej od gminy. Czas remontu ma z kolei trwać mniej więcej trzy lata.

Podsumowując, na południu Włoch, w Sambuce, można mieć dom niedaleko plaży za nieco ponad 50 tys. euro. Wraz z remontem trzeba wydać ok. 300 tys. zł. 

Sambuca di Sicilia z domyza1euro.pl

Dom dostaniesz za darmo, ale musisz wpłacić depozyt

Burmistrz Cammaraty, Vincenzo Giambrone także chciał uratować swoje miasto przed wyludnieniem. Oddawał więc nieruchomości za darmo.

Nie mogę patrzeć, jak piękne i zabytkowe centrum mojego miasta pustoszeje i obraca się w ruinę. To boli.

– tłumaczył CNN Travel Giambrone

Aby zostać właścicielem domu, kupiec musiał wpłacić 5 tys. euro jako depozyt, który był zwracany po odnowieniu nieruchomości. Nowy właściciel miał przedstawić pomysł, jak chce to zrobić i czy ma zamiar stworzyć tam prywatne mieszkania, hotel, sklep czy restaurację.

W tym wypadku koszt zakupu wynosił 20 tys. złotych plus ok. 130 tys. zł za remont.

Giambrone faworyzował przede wszystkim młode pary z dziećmi – obiecał im nawet tysiąc euro dofinansowania.

Cammarata