Dolar zaczyna tracić status globalnej waluty rezerwowej? Inwestorzy boją się polityki Trumpa

Prawie dwie trzecie rezerw walutowych na świecie przypada na dolara, ale niektórzy inwestorzy i analitycy obawiają się, że amerykańska waluta może wkrótce stracić ten status bezkonkurencyjnej „bezpiecznej przystani”. Winny ma być Donald Trump, którego polityka gospodarcza może poważnie podkopać zaufanie do dolara.

Gigantyczny wzrost wydatków publicznych w ramach walki ze skutkami gospodarczymi pandemii koronawirusa, ryzyko wzrostu inflacji oraz brak perspektyw na podwyższenie stóp procentowych z obecnego rekordowo niskiego poziomu. To główne czynniki, które mogą na dłuższą metę zaszkodzić reputacji dolara.

Bizblog.pl poleca

Według części analityków amerykańska waluta już teraz wykazuje wyraźne oznaki osłabienia, niespodziewanie tracąc do głównych walut. Jak już pisał Arek Braumberger, lipiec był najgorszym miesiącem dla dolara od dekady, a sierpień zaczął się fatalnie. Ponad 4 złote za dolara to już przeszłość – dziś wystarczy zaledwie 3,7 zł.

Na pierwszy rzut oka nic nie zapowiada osłabienia pozycji dolara jako globalnej waluty rezerwowej. Dane Międzynarodowego Funduszu Walutowego pokazują, że rezerwy walutowe banków centralnych na świecie wciąż aż w 62 proc. oparte są na dolarze, a na euro przypada zaledwie 20 proc. rezerw. Pozostałe waluty na razie nie liczą się w tej rywalizacji. Brak alternatywy to podstawowy powód, dla którego pozycja dolara wydaje się niezagrożona.

Gdy przełomie lutego i marca z pełną mocą wybuchł koronakryzys, inwestorzy rzucili się na dolara, potwierdzając status dolara jako „bezpiecznej przystani”. Gdy pierwszy szok minął i analitycy oraz inwestorzy zaczęli na spokojnie przyglądać się reakcji administracji Donalda Trumpa na załamanie gospodarcze, zaczęło pojawiać się coraz więcej wątpliwości.

Jak wskazuje cytowany przez Reutersa analityk Deutsche Banku Alan Ruskin, zmiany wpływające na dolara zachodziły dotąd w tempie lodowcowym, ale obecnie znacznie przyspieszyły. Te zmiany może były powolne, ale w ciągu dwóch dekad udział dolara w światowych rezerwach spadł o 10 punktów procentowych. W kolejnych latach to tempo może przyspieszyć.

Także bank Goldman Sachs ma obawy o utrzymanie przez dolara statusu globalnej waluty rezerwowej na dłuższą metę. W niedawnym raporcie wskazał, że amerykańskiej walucie może w szczególności zaszkodzić nadmierny wzrost wydatków publicznych i utrata przez rząd kontroli nad inflacją.

Analitycy obawiają się o stan amerykańskich finansów. Zadłużenie amerykańskiego rządu, które już przed koronawirusem było gigantyczne, teraz gwałtownie się pogłębi. Agencja ratingowa Fitch ocenia, że do 2021 r. dług USA w relacji do PKB dobije do 130 proc. To powód, dla którego agencja obniżyła perspektywę wiarygodności tego kraju do negatywnej ze stabilnej.

Nie ma żadnych wątpliwości, że dla USA utrzymanie statusu dolara jako globalnej waluty rezerwowej wciąż jest bardzo pożądane. Dolar jako waluta światowa to podstawowe narzędzie polityki zagranicznej Waszyngtonu, zapewniające finansowy wpływ na politykę innych państw.