Doktor Google może uratować tysiące kobiet. To nie żart, jest lepszy niż radiolodzy

Opracowany przez Google system sztucznej inteligencji jest lepszy w poprawnym interpretowaniu wyników mammografii niż radiolodzy. Takie rewelacje przynosi najnowszy numer magazynu „Nature”. Zaprzęgnięcie tej technologii do badań raka piersi pozwoli zmniejszyć liczbę pomyłek przy odczycie zapisu badań mammografem.

Fot. Flickr/Colin Charles (CC BY-NC-ND 2.0)

Jak informuje Reuters, przedstawiciele googlowskiego DeepMind AI wraz z grupą brytyjskich lekarzy i ekspertów porównali skuteczność interpretacji zapisów mammografii wykonywanej przez radiologów oraz przez sztuczną inteligencję.

Okazało się, że sztuczna inteligencja Google potrafi lepiej rozpoznać raka niż radiolodzy. Jednocześnie znacznie rzadziej niż lekarzy fałszywie alarmowała o obecności komórek rakowych.

Lekarze mogą się mylić

W przypadku badań przeprowadzanych w USA sztuczna inteligencja o niemal 10 proc. rzadziej niż radiolodzy myliła się, wskazując, że badana kobieta nie ma raka piersi. Jeśli chodzi o fałszywe alarmy, skuteczność sztucznej inteligencji była o ponad 5 proc. wyższa.

Porównanie z brytyjskimi badaniami nie dało tak spektakularnych wyników. Tutaj sztuczna inteligencja była lepsza o odpowiednio 2,7 i 1,2 proc.

Skąd taka różnica? Wyjaśnieniem jest inny sposób przeprowadzania mammografii w obu krajach. W USA badania są częstsze, za to tylko jeden lekarz interpretuje zapis badania. W Wielkiej Brytanii robi to zawsze dwóch lekarzy, a jeśli ich interpretacje się różnią, robi się kolejne badanie.

Nie tak szybko

Użycie komputerów w diagnostyce raka nie jest oczywiście żadną nowością, bo lekarze podpierają się taką technologią od wielu lat. Różnica polega na tym, że dotychczas maszyny programowało się tak, by interpretowały to, co widzą radiolodzy.

Sztuczna inteligencja ma z kolei zdolność samodzielnego uczenia się na kolejnych przypadkach. W ten sposób komputer może dostrzegać zmiany, których nie widzi ludzkie oko.

Włączenie sztucznej inteligencji może znacznie poprawić skuteczność badania raka piersi, a nawet kilkuprocentowa poprawa może oznaczać tysiące uratowanych osób, ponieważ statystycznie na raka piersi zapada aż co ósma kobieta.

Niestety nie nastąpi to szybko, ponieważ nowa technologia będzie wymagała żmudnych i czasochłonnych badań, zanim zostanie dopuszczona do powszechnego użytku.