Dokąd pojechać na urlop? Oto najmodniejsze kierunki w 2020 r.

W ubiegłorocznym rankingu najlepszych miejsc na wakacje Bloomberg rekomendował między innymi podróż do Polski. W tym roku naszego kraju w zestawieniu zabrakło, ale zamiast 21 kierunków tak jak w 2019 r. serwis wymienia 24 atrakcje, które w ciągu nadchodzących dwunastu miesięcy mają zrobić furorę. Typowi Amerykanie – ktoś zauważy. Aż tyle miejsc na wypoczynek?

Fot. Phuket@photographer.net / Flickr.com / CC BY 2.0

Nie, wcale nie chodzi o to, żeby odhaczyć kolejny punkt na liście.

Najlepszym sposobem na zaplanowanie podróży jest zastanowienie się nad tym, co lubisz robić i kiedy potrzebujesz przerwy, a nie zaliczenie kolejnego miejsca z listy. Mając na uwadze te kluczowe kwestie, wykorzystaliśmy naszą sieć redaktorów i globalnych korespondentów, aby dostarczyć dwa tuziny inspirujących miejsc, które będą szczególnie kuszące w nadchodzącym roku

– zaleca Bloomberg.

Dlatego właśnie zestaw atrakcji został tak dobrany, żeby każdy znalazł coś dla siebie. Obwieszeni złotem raperzy i bogaci Rosjanie, nuworysze, biznesmeni i zwykli amatorzy luksusu – ekskluzywne hotele i ogwiazdkowane przez Michelina restauracje, łowcy przygód – wyprawy do wiosek nomadów w Kirgistanie, miłośnicy zabytków i archeologii prekolumbijskie ruiny w Gwatemali, a entuzjaści rajskich plaż dziewicze wybrzeże indonezyjskiej wysp Lombok.

Są senne miasteczka plażowe z eleganckimi hotelami tudzież miasta ożywione modnymi restauracjami i wspaniałymi instytucjami kultury. A jeśli szukasz okazji do obcowania ze wspaniałą przyrodą, my również je mamy

– zapewniają autorzy zestawienia.

Fot. Raymond Zoller/Flickr.com/CC BY-SA 2.0

Czarnogóra

Fot. Raymond Zoller/Flickr.com/CC BY-SA 2.0

„Posuń się, Chorwacjo!” – zaczyna się artykuł poświęcony Czarnogórze. Zdaniem Bloomberga ten niewielki kraj powoli staje się nowym klejnotem Bałkanów z mieszanką wiekowych wiosek, arystokratycznych rezydencji i różnorodnymi aktywnościami na i poza kamienistymi plażami typowymi dla Adriatyku.


Fot. Andrea Schieber/Wikipedia.org/CC BY-SA 2.0

Północne Włochy

Miłośnikom sztuki Bloomberg rekomenduje Galerię Vik w Mediolanie, a także lokale w Modenie i wyprawę w Dolomity.

W zależności od zainteresowań możesz zarezerwować w Lefay Resort & Spa, centrum odnowy biologicznej z basenami termalnymi, ścieżkami fitness i ogrodem w Trydencie, Castel Hörtenberg z 24 eleganckimi pokojami w średniowiecznym Bolzano lub Adler Lodge Ritten, hipernowoczesny dom przylegający do granicy z Austrią

– wylicza Bloomberg.

Fot. Konstantinos Stampoulis/Wikipedia.org/CC BY-SA 2.5

Wyspy Jońskie

Chodzi o grupę wysp, w skład której wchodzą między innymi Itaka, Korfu, Zakintos, Kefalinia i Leukada.

Wolny od wysokich cen i burzowych wiatrów, które nękają Mykonos i Santorini, archipelag, z którego wypłynął Odyseusz, wyłania się jako wolniejszy, spokojniejszy i – ośmielimy się to powiedzieć – bardziej epicki

– piszą autorzy rankingu.

Fot. Diliff/Wikipedia.org/CC BY-SA 3.0

Yosemite

Na liście Bloomberga znalazł się też jeden z najbardziej znanych amerykańskich parków narodowych położony w środkowej Kalifornii na zachodnich zboczach gór Sierra Nevada (na zdj.) ze słynnym Mariposa Grove słynącym z tysiącletnich sekwoi.


Fot. Peretz Partensky /Wikipedia.org/CC BY-SA 2.0

Kirgistan

Logistyczne wyzwanie to odwiedzenie wiosek koczowników (na zdj.), malowniczych meczetów i obiektów architektonicznych wniesionych będących wcieleniem brutalizmu podczas jednej luksusowej podróży

– pisze Bloomberg.

Fot. b k/Wikipedia.org/CC BY-SA 2.0

Budapeszt

Przestań myśleć o Królowej Dunaju jako o przystanku dla backpackerów i rzecznych krążowników

– piszą Amerykanie i zachwalają luksusowe pięciogwiazdkowe hotele w stolicy Węgier.

Fot. Pedro Szekely/Flickr.com/CC BY-NC-SA 2.0

Boliwia

Bloomberg zauważa, że podczas gdy Boliwia pogrążą się w kryzysie gospodarczym, jej mieszkańcy z powodzeniem biorą sprawy turystyki w swoje ręce, a to, co stworzyli, robi wrażenie: luksusowe kompleksy wakacyjne obejmują wyprawy w góry, na pustynię, w dżunglę, a także rozrywki typowo miejskie.

Co warto zobaczyć? Choćby Park Narodowy Torotoro z zapieczonym w glinie śladami dinozaurów czy słynną Dolinę Kondorów – jedno z niewielu miejsc na Ziemi, gdzie można zobaczyć te wspaniałe ptaki.


Fot. F Mira/Wikipedia.org/CC BY-SA 2.0

Mozambik

Dzięki dziesiątkom białych, piaszczystych wysepek otoczonych tętniącym życiem życiem morskim, Mozambik jest afrykańską odpowiedzią na Malediwy

– przekonuje amerykański serwis.

Fot. Heparina1985/Wikipedia.org/CC BY-SA 4.0

Andaluzja

Poza wiecznie popularną Sewillą prowincja skrywa wiele tajemnic, jak słynne pueblos blancos (na zdj. Gaucín) – całkowicie białe wioski położone na płaskowyżach i górskich szczytach

– reklamuje Bloomberg.

Fot. www.visitfingerlakes.com

Finger Lakes

Grupa jedenastu jezior w zachodniej części stanu Nowy Jork. Nazwa pochodzi od długiego, wąskiego kształtu i równoległego ułożenia w osi północ-południe, co na mapie przypomina rozłożone palce dłoni.

Bloomberg zwraca uwagę, że „paluchowe jeziora” to nowy prężnie rozwijający się region winiarski w USA, gdzie działa już ponad 100 winnic.


Fot. Trevor Cameron/Wikipedia.org/CC BY 2.0

Jamajka

Pfff, ale odkrycie!

– ktoś skwituje.

No tak, ale serwis przypomina, że w kwietniu premierę ma najnowszy Bond „Śmierć nadejdzie jutro” , którego akcja rozgrywa się między innymi w mekce rastafarian i fanów reggae. Coś jeszcze trzeba dodać? Naszym zdaniem też nie ma lepszej reklamy.


Fot. Ovedc/Wikipedia.org/CC BY-SA 4.0

Kair

Pretekstem do odwiedzenia stolicy Egiptu ma być otwarcie nowego efektownego muzeum starożytności.

Historia antyczna nigdy nie wyglądała tak świeżo. Kiedy Wielkie Muzeum Egiptu wreszcie otworzy się jesienią, po raz pierwszy zaprezentowana zostanie cała kolekcja cennych przedmiotów z szacunkiem, na jaki zasługują, w obiekcie za pół miliarda dolarów położonym w pobliżu piramid w Gizie

– zachwala Bloomberg.

Na zdjęciu budowa Grand Egyptian Museum (GEM).


Fot. David Stanley/Wikipedia.org/CC BY 2.0

Antigua

Nadmorskie bungalowy, zdaniem Bloomberga, rzadkość na Karaibach to główna atrakcja wyspy.

Ale jeśli spanie na plaży nie jest czymś, co was kręci, powinniście odwiedzić gruntownie odnowiony Carlisle Bay lub nowo otwarty Hammock Cove, gdzie łazienki są większe od wielu mieszkań na Manhattanie

– zauważają Amerykanie.

Fot. Dmitry Azovtsev/Wikipedia.org/CC BY-SA 3.0

Alaska

Tłumy wycieczkowiczów ścigają się ze zmianami klimatu, aby zobaczyć ten najbardziej wysunięty na północ stan, w którym lodowce kurczą się w rekordowym tempie. To nie powinno nikogo zniechęcać. Warto udać się w głąb lądu, gdzie krajobrazy są (nadal) zamrożone w czasie i odizolowane od tego, co dzieje się na wybrzeżu

– zapewnia Bloomberg.

Fot. Chensiyuan/Wikipedia.org./CC BY-SA 4.0

Gwatemala

Skieruj swojego wewnętrznego Indianę Jonesa do nowo udostępnionych zabytków Majów, takich jak Holmul, miasto tak duże, że jego wykopanie zajęło dwie dekady

– piszą Amerykanie.

Jeśli drzemiący w Was amator przygód jest mniej zdeterminowany od odkrywcy Arki Przymierza, możecie udać się do bardziej znanego Tikal (na zdj.).

Tym, którzy nie przepadają za biwakowaniem w środku dżungli, Bloomberg poleca designerskie hotele i rezydencje w stolicy kraju Antigui.


Fot. Materiały prasowe

Riwiera Nayarit

Zamiast surowych brzegów i pustynnych krajobrazów jak w innych regionach Meksyku Riviera Nayarit oferuje 200 mil spokojnego wybrzeża i zielonej dżungli

– piszą Amerykanie.

I dodają, że w Punta Mita pełno luksusowych pól golfowych, klubów nocnych, a wsze∂zie roi się od hoteli ekskluzywnych marek, w tym Rosewood i Auberge. Na zdjęciu słynna Playa Escondida, czyli Ukryta Plaża, którą Amerykanie znają pod angielską nazwą Hidden Beach, położona na jednej z wysepek niedaleko Puerto Vallarta.


Bangkok

Fot. Materiały prasowe

Kolejny niby-oczywisty kierunek, co podkreślają sami autorzy zestawienia, zauważając:

Nawet jeśli jesteś jednym z 20 mln odwiedzających, którzy sprawili, że jest to najczęściej odwiedzane miasto na świecie jest szansa, że znów wrócisz do stolicy Tajlandii.

Magnesem, który po raz kolejny przyciągnie nas do Bangkoku ma być wysoki jak Empire State Building nowiutki kompleks IconSiam (na zdj.). Wzniesione za 1,8 mld dolarów centrum handlowo-biznesowe, które ma za zadanie ożywić zachodni brzeg rzeki Chao Phraya, wyposażono między innymi w kryty pływający targ, fantazyjne bistro Alaina Ducasse’a i efektowną podświetlaną fontannę.


Fot. Materiały prasowe

Lombok

Zdaniem Bloomberga mniej znanemu sąsiadowi Bali brakuje hinduistycznych świątyń, ale ma on za to wspaniałe dziewicze plaże i efektowne wodospady. Amatorów plażingu wyspa wabi na niewielki półwysep z widokiem na wyspy Gili.

Bloomberg przypomina, że w marcu na Lombok otwarty zostanie ekstraluksusowy ośrodek Legian Sire z 46 apartamentami i 15 willami z basenem, a także możliwością wypożyczenia łodzi do zwiedzania farm pereł, pływających targów i wspaniałych raf koralowych.


Fot. Hulivili/Wikipedia.org/CC BY 2.0

Etiopia

Ponoć pięć lat temu etiopskie ministerstwo turystyki postanowiło wprowadzić swój kraj do piątki najpopularniejszych w Afryce kierunków turystycznych i wszystko wskazuje, że mu się to właśnie udało.

Etiopia oferuje miks atrakcji przyrodniczych, historycznych i archeologicznych i paleontologicznych (słynne odkrycia szczątków australopiteków w pobliżu miejscowości Dikka).

Na zdjęciu: park narodowy w górach Semien w północnej Etiopii.


Fot. Materiały prasowe

Queensland

Wielka Rafa Koralowa, jak podaje Wikipedia, „największa na Ziemi pojedyncza struktura wytworzona przez organizmy żywe, widoczna z kosmosu jako biała smuga na tle błękitnego oceanu”, jest w coraz gorszej kondycji, dlatego coraz większa popularnością cieszą się przyjazne dla środowiska sposoby jej podziwiania.

Serwis przypomina, że w kwietniu będzie można skorzystać z takiej atrakcji, bo artysta i aktywista Jason deCaires Taylor otworzy wtedy Muzeum Sztuki Podwodnej – wielostanowiskową instalację zlokalizowaną na dnie oceanu.

Pierwszym dziełem Taylora, które stanęło u wybrzeży Queensland, jest stojąca w wodzie rzeźba młodej dziewczyny (na zdj.), która zmienia kolor wraz z podnoszącą się temperaturą oceanu.


Fot. Materiały prasowe

Izrael

Bloomberg przekonuje, że biblijne krajobrazy zyskają nowoczesną oprawę, gdy na 46 akrach pustynnych wydm otwarty zostanie ośrodek Six Senses Shaharut (na zdj.), oferujący takie atrakcje, jak sauny i łaźnie tureckie, przejażdżki na wielbłądach przez pustynną wyżynę Negew czy namiotową restaurację z tradycyjnym beduińskim piecem piaskowym. No rzeczywiście, na wizualizacjach Sześć Zmysłów wygląda niezwykle efektownie.


Fot. Public domain

Zachodnie Hollywood

Na całych swoich 1,9 milach kwadratowych WeHo zawsze przyciągało niesprawiedliwie dużo atrakcji

– pisze Bloomberg.

I wymienia działający od 1957 r. klub Troubadour (na zdj.) tudzież ekskluzywną restaurację Chateau Marmont.

Teraz zdaniem przyciąga jeszcze więcej gwiazdek – to znaczy gwiazdek Michelin…

– żartują Amerykanie, wymieniając kilka nowo otwartych hoteli i modnych knajp.

Fot. Diego Delso/Wikipedia.org/CC BY-SA 4.0

Zimbabwe

Bloomberg dziwi się, że turyści tak rzadko zaglądają na drugą stronę leżących na granicy z Zambią słynnych Wodospadów Wiktorii (na zdj.), tymczasem właśnie tutaj ich zdaniem znajdują się jedne z największych skupisk dzikiej przyrody w Afryce, a także najlepsi przewodnicy.

Teraz, gdy era Roberta Mugabe się skończyła, Zimbabwe jest zdaniem redaktorów serwisu lepszym wyborem niż sąsiednia Zambia czy Botswana.


Fot. Materiały prasowe

Hawaje

No na koniec kolejny do bólu oczywisty dla Amerykanów wybór. Tym razem jednak w ośrodkach na słynnym archipelagu zapanowała nowa moda, a chodzi o połączenie klasycznego wypoczynku z wczasami… zdrowotnymi – odchudzającymi, wzmacniającymi itd.

Stąd w ofercie słynnego hotelu Mauna Lani na Big Island pojawił się specjalny program sportowy opracowany przez legendy surfingu Gabby Reece i Lairda Hamiltona, a w niedawno otwartym ośrodku Halepuna Waikiki (na zdj.) – obok klasycznego fitnessu zajęcia z jogi czy chińskiej gimnastyki qigong.