Dodatek węglowy mógł wywołać podwyżkę cen. Opału za 1000 zł za tonę już nigdzie nie kupimy

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa poinformowała o podpisaniu rozporządzenia dotyczącego wzoru wniosku dotyczącego dodatku węglowego. Tym samym można już starać się o świadczenie w wysokości 3000 zł. Zła wiadomość jest taka, że cena węgla znowu poszła w górę i dodatek pokryje jeszcze mniejszą część wydatków na opał.

Polacy, którzy używają węgla jako surowca do ogrzewania swojego gospodarstwa domowego, mogą składać wnioski w swojej gminie i otrzymać rządowe wsparcie w wysokości 3 tys. zł – oznajmiła Anna Moskwa na Twitterze

Najpierw były rządowe zapewnienia, że wszystko jest w porządku i nie ma sensu siać paniki, tak samo, jak kupować za drogiego węgla. Potem Ministerstwo Klimatu i Środowiska chciało wszystkich udobruchać i pokazało cenę gwarantowaną węgla, która jednak nie przetrwała próby czasu. Nikt już jednak nie zaprzeczał, że sytuacja na rynku węgla jest co najmniej poważna. Na tyle, że rząd zdecydował się na dodatek węglowy, o który można już wnioskować. Pech chciał, że w tym samym czasie państwowe spółki wydobywcze postanowiły podnieść cenę sprzedawanego przez siebie opału.

Przypomnijmy: przysługuje wszystkim gospodarstwom domowym, dla których głównym źródłem ciepła pozostaje węgiel. Wniosek trzeba złożyć w swojej gminie nie później niż do 30 listopada 2022 r. Samorząd na wypłatę środków będzie miał z kolei maksymalnie 30 dni. Dodatek węglowy będzie też zwolniony z podatku i nie będzie można go w żaden sposób zająć.

Dodatek węglowy: można w gminie składać już wniosek

Wypisując wniosek o dodatek węglowy, trzeba wpisać konkretne dane: imię i nazwisko, nr PESEL, dane dokumentu potwierdzającego tożsamość, miejsce zamieszkania oraz numer rachunku bankowego, na który ma być przekazany dodatek. Konta w spółdzielczej kasie oszczędnościowo-kredytowej nie stanowią tutaj żadnego wyjątku.

Bizblog.pl poleca

Trzeba też spełnić stosowne warunki. Jak czytamy na stronie Ministerstwa Klimatu i Środowiska, głównym źródłem ogrzewania musi być kocioł na paliwo stałe, kominek, koza, ogrzewacz powietrza, trzon kuchenny, piecokuchnia, kuchnia węglowa lub piec kaflowy na paliwo stałe – zasilane węglem kamiennym, brykietem lub peletem, zawierającymi co najmniej 85 proc. węgla kamiennego. Celując w węglową zapomogę, trzeba też wcześniej wpisać swoje źródło ciepła do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków. 

Pomoc dla ogrzewających domy olejem, gazem i pelletem po wakacjach

Ustawę o dodatku węglowym prezydent Andrzej Duda podpisał 11 sierpnia. Rząd na wypłatę świadczenia zabezpieczył ok. 11,5 mld zł. Ale na tym nie skończą się wydatki na energetykę. Anna Moskwa, szefowa resortu klimatu i środowiska, zapowiada, że do Sejmu już we wrześniu trafi projekt nowej ustawy, dotyczącej niewęglowego wsparcia gospodarstw domowych, w związku z podwyżkami cen energii.

Kwota świadczenia ma zależeć od źródła ciepła. Na 3000 zł, tak jak w przypadku dodatku węglowego, będą mogli liczyć palący pelletem albo innym rodzajem biomasy (brykietem drzewnym, słomą, ziarnami zbóż). Dla tych, którzy spalają drewno kawałkowe – proponowany jest dodatek w wysokości 1000 zł. Z kolei 2000 zł mają dostać gospodarstwa domowe, w których głównym źródłem ciepła jest piec na olej opałowy. W przypadku ogrzewania domu lub mieszkania gazem LPG – wsparcie ma wynieść 500 zł.

Przez dodatek drożeje węgiel

Równolegle z uruchamianiem dodatku węglowego w wysokości 3000 zł doszło do podwyżek cen węgla. Na taki ruch zdecydowała się Polska Grupa Górnicza, Węglokoks i Tauron. Do tej pory sklep PGG był tak po prawdzie jedynym miejscem, gdzie opał na zimę (węgiel lub ekogroszek) można było kupić po zeszłorocznych cenach, czyli w okolicach 1000 zł za tonę. Teraz jest o co najmniej parę stów drożej. PGG swój krok tłumaczy wzrostem kosztów produkcji oraz potrzebą działań inwestycyjnych w celu zwiększenia produkcji węgla opałowego.