Deficyt budżetu wzrósł z 0 zł do 109 mld zł. Wszystko posypało się przez zamrożenie gospodarki

Najpierw była informacja o spadku PKB o 8,2 proc. w drugim kwartale, teraz rząd poinformował, że tegoroczny deficyt budżetowy wyniesie 109,3 mld zł. Przez zamrożenie gospodarki w związku z walką z koronawirusem dochody budżetu będą niższe o 36,7 mld zł, a wydatki wyższe o 72,7 mld zł. Plan zakładał brak deficytu w tym roku, ale to już przedpandemiczna historia.

We czwartek rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy budżetowej na rok 2020. „Rząd dostosowuje budżet państwa na 2020 r. do sytuacji związanej z wybuchem pandemii COVID-19” – czytamy w komunikacie rządowym.

Bizblog.pl poleca

Na czym polega to „dostosowanie”? Dochody budżetu państwa w 2020 r. wyniosą 398,7 mld zł, czyli będą niższe od zaplanowanych w ustawie budżetowej o 36,7 mld zł. Wydatki budżetu wyniosą aż 508 mld zł, a to aż o 72,7 mld zł więcej niż w dotychczasowej wersji ustawy.

Głęboka recesja w całym 2020 roku jest już nieunikniona. Rząd założył, że PKB Polski obniży się o 4,6 proc. Plan zakładał lekkie spowolnienie gospodarcze, ale i tak wzrost produktu krajowego brutto miał wynieść całkiem solidne 3,7 proc. 2019 rok zakończyliśmy wzrostem 4,1 proc.

Co ciekawe, rząd przyjął dość pesymistyczne założenie dotyczące spadku PKB, ponieważ konsensus rynkowy wskazuje na spadek o 3,5–3,8 proc. Z drugiej strony właśnie 4,6 proc. na minusie polskiej gospodarki prognozują Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Komisja Europejska.

Rozprzestrzenianie się koronawirusa przyczyniło się do największego kryzysu gospodarczego ostatnich lat, który wpłynął na gwałtowne wyhamowanie aktywności gospodarczej w Polsce i innych krajach dotkniętych pandemią

– zauważa rząd Mateusza Morawieckiego.

Bezrobocie i inflacja w górę

Bezrobocie rejestrowane (czyli oparte na liczbie osób zarejestrowanych w pośredniakach) na koniec roku ma wynieść 8 proc. Przed wybuchem pandemii koronawirusa rząd prognozował, że bezrobocie spadnie z 5,2 proc. na koniec 2019 roku do 5,1 proc.

Rynek pracy ma skurczyć się w tym roku o 2,4 proc. Dla porównania przeciętne zatrudnienie w 2019 r. wzrosło o 1,5 proc. w 2019 r., a w tym roku miało zwiększyć się o kolejne 0,5 proc.

Wyhamuje też wzrost płac, ale na tle spadku PKB i danych dotyczących zatrudnienia będzie to stosunkowo łagodny spadek dynamiki wzrostu. Wzrost płac w gospodarce narodowej ma wynieść w tym roku 3,5 proc. zamiast zakładanych 6 proc. W 2019 roku płace w gospodarce narodowej wzrosły aż o 7,2 proc.

Najmniejszą zmianę zakłada się w przypadku wskaźnika inflacji. Wzrost cen ma wynieść 3,3 proc., podczas gdy wcześniejsze prognozy mówiły o 2,5 proc. W 2019 r. inflacja wyniosła 2,3 proc.

To wszystko dzięki nam

Rząd wskazuje, że wobec wybuchu COVID-19 podjął „działania służące ochronie miejsc pracy oraz zapewnieniu bezpieczeństwa finansowego i zdrowotnego obywateli”, a celowi temu służyły dwie „tarcze”: antykryzysowa i finansowa.

Dzięki temu udało się uniknąć przerwania łańcuchów dostaw, masowych upadłości i utraty płynności przez przedsiębiorstwa, a tym samym znacznego wzrostu bezrobocia i dramatycznego pogorszenia się sytuacji dochodowej gospodarstw domowych

– przekonuje rząd w komunikacie

Rada Ministrów ocenia, że efektem jej działań jest „zdecydowanie mniejsza” skala załamania PKB w Polsce w drugim kwartale oraz „odpowiednio większa” prognozowana siła odbicia w trzecim.

Polska gospodarka mocno oberwała przez koronawirusowe zamrożenie. PKB spadł o 8,2 proc.