Zapadła decyzja w sprawie stóp procentowych. Adam Glapiński jak Janet Yellen

Rada podjęła decyzję o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie, a NBP będzie nadal prowadził operacje zakupu skarbowych papierów oraz dłużnych gwarantowanych przez Skarb Państwa na rynku wtórnym w ramach strukturalnych operacji otwartego rynku – podał w środę NBP.

Tym samym co najmniej do 8 lipca, gdy odbędzie się kolejne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, obowiązują najniższe stawki w historii ustalone w ubiegłym roku w reakcji na wybuch epidemii:

  • stopa referencyjna 0,10 proc.;
  • stopa lombardowa 0,50 proc.;
  • stopa depozytowa 0,00 proc. ;
  • stopa redyskonta weksli 0,11 proc.;
  • stopa dyskontowa weksli 0,12 proc.

NBP podkreślił, że terminy oraz skala prowadzonych działań będą uzależnione od sytuacji na rynku.

Bizblog.pl poleca

Skąd mi się wzięła Janet Yellen w tytule?

We wtorkowym komentarzu Kamil Cisowski z Xeliona przywołał opinię szefowej Departamentu Skarbu USA, która po powrocie ze ze szczytu G7 w Londynie po raz kolejny przekonywała, że plany wpompowania w amerykańską gospodarkę 4 bln dolarów powinno być kontynuowane, nawet gdyby miało podwyższyć inflację.

Sekretarz skarbu jest właściwie jedyną osobą z czołówki globalnych finansów, która tak zdecydowanie wypowiada się na temat nieszkodliwości widocznego w tym roku wzrostu cen dóbr konsumpcyjnych

– zaznaczył szef Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Xeliona.

Co prawda Janet Yellen dodała oprócz rosnących cen wspomniała o konieczności podniesienia stóp procentowych, a o tym Adam Glapiński na razie wspomina jako o ostateczności.

Spokojnie, inflacja w Polsce wzrosła na chwilę

Biorąc pod uwagę źródła i oczekiwany przejściowy charakter przekraczania przez inflację celu NBP, a jednocześnie uwzględniając niepewność dotyczącą trwałości i skali ożywienia gospodarczego, NBP utrzymuje stopy procentowe na niezmienionym poziomie

– napisał NBP w komunikacie wydanym po posiedzeniu RPP.

Inflacja w Polsce według wstępnego szacunku GUS wyniosła w maju 4,8 proc. rok do roku, a w ujęciu miesięcznym 0,3 proc.

NBP zwraca jednak uwagę, że do wzrostu przyczyniły się drożejące paliwa, co związane jest z wyraźnie wyższymi niż przed rokiem cenami ropy na rynkach, oraz coraz droższa żywność. Bank centralny przekonuje, że wskaźnik inflacji podbiły wzrosty cen energii elektrycznej, do których doszło na początku roku oraz podwyżki opłat za wywóz śmieci, a więc czynniki, które są niezależne od krajowej polityki pieniężnej.