Rząd chce rozkręcić „Czyste Powietrze”. Bez samorządowców jednak nie da rady

Szykuje się rozszerzenie programu „Czyste Powietrze” o rozwiązania specjalnie dla najuboższych. Rząd tym razem będzie prosił o pomoc samorządowców, których dotychczas pomijał w realizacji swojego programu walki ze smogiem.

Do tej pory wydano raptem 4 mld zł z rozpisanego na 10 lat budżetu na kwotę 103 mld zł (3,9 proc.), a podpisanych umów jest od 2018 r. ok. 222 tys. Tak w dużym skrócie wygląda dzisiaj rządowy program „Czyste Powietrze”, który miał być ogólnopolską receptą na smog.

Bizblog.pl poleca

Dopiero teraz postanowiono posłuchać rad Banku Światowego i Komisji Europejskiej, żeby do dystrybucji środków włączyć też gminy i banki komercyjne. Tylko wtedy uda się podpisywać nawet 400 tys. umów rocznie, co spowoduje, że program „Czyste Powietrze” spełni pokładane w nim nadzieje. 

Rząd chce jak najszybciej te kiepskie statystyki poprawić. Wszystko wskazuje na to, że niebawem będziemy świadkami trzeciej już osłony programu. Tak przynajmniej wynika ze słów wiceszefa NFOŚiGW Pawła Mirowskiego

Rozważamy wprowadzenie kolejnych modyfikacji, oczywiście tylko i wyłącznie z korzyścią dla kolejnych beneficjentów

– zapowiada Mirowski.

Program „Czyste Powietrze” dla najuboższych

Zdaniem wielu ekspertów największą kulą u nogi tej rządowej inicjatywie wycelowanej w zanieczyszczone powietrze jest ubóstwo energetyczne Polaków. Te z kolei nie zmniejsza się, a wręcz odwrotnie – pogłębia. Zgodnie z danymi Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla Polacy w sezonie grzewczym 2019/2020 wydali na zakup węgla o 8 proc. mniej niż w sezonie 2018/2019. Przy czym to ciągle jest ok. 10 proc. dochód gospodarstw domowych w Polsce. Różne analizy wskazują, że ubóstwo energetyczne może dotyczyć 10 proc. gospodarstw, czyli nawet 1,3 mln domów. 

Rząd zamierza z tym walczyć, w czym miałaby pomóc kolejna, już trzecia edycja programu „Czyste Powietrze”. Paweł Mirowski tłumaczy, że „chodzi przede wszystkim o jeszcze szersze dotarcie z ofertą skierowaną do najuboższych i skuteczne zachęcenie ich do przeprowadzenia inwestycji związanej z wymianą źródła ciepła na ekologiczne wraz z wykonaniem termomodernizacji budynku”.

Być może trzeba będzie wprowadzić trzecią część „Czystego powietrza” skierowaną właśnie dla tych osób

– sugeruje wiceszef NFOŚiGW.

Samorządowcy zapukają od drzwi do drzwi?

Bardzo możliwe, że tym samym szykuje się zupełnie nowe otwarcie na linii rząd – samorządy. Wcześniej przedstawiciele gmin na darmo prosili się o włączenie do programu „Czyste Powietrze”. W tle organizowanych wyborów samorządowych (2018 r.) taka też była taktyka rządzących: żeby pokazać, jak rząd walczy ze smogiem. I do tej układanki samorządowcy, bardzo często opowiadający się po stronie opozycji, po prostu nie pasowali. Jeszcze by sobie przypisywali zasługi rządu w tym zakresie. Na nic też zdały się pojawiające się od początku funkcjonowania programu rekomendacje Banku Światowego i Komisji Europejskiej.

Teraz jednak trzeba coś zrobić, żeby ten program rzeczywiście zaczął działać, a nie tylko dobrze wyglądał na rządowych drukach. I nowe otwarcie na najuboższych beneficjentów ma w tym pomóc. To bowiem samorządy miałyby odpowiadać za wyłonienie doradców odwiedzających mieszkańców od drzwi do drzwi i przekonujących ich do inwestycji w ramach programu „Czyste Powietrze”. Ci doradcy służyliby pomocą także przez cały okres realizacji podpisanej umowy, jak i rozliczenia przyznanego dofinansowanego. 

W tym aspekcie kluczową rolę musi odegrać gmina

– potwierdza Mirowski.

Osiem banków na start

Taki mechanizm ma na razie być ćwiczony i sprawdzany, czy faktycznie ma szansę podnieść efektywność programu „Czyste Powietrze”. Jak zda egzamin – w 2022 r. ruszy zmodyfikowana odsłona tej rządowej inicjatywy. Wtedy już powinnyśmy też odczuwać efekt tego, że rząd w końcu zdecydował się na zaproszenie do współpracy banków komercyjnych.

W pierwszym naborze, który zakończył się 23 lutego, zainteresowanie wyraziło 8 banków: Alior Bank, BNP Paribas Bank Polska, Bank Ochrony Środowiska, Bank Pocztowy, Bank Polskiej Spółdzielczości, Credit Agricole Bank Polska, Santander Consumer Bank oraz Banki Spółdzielcze SGB. Podpisanie pierwszych umów na współpracę między nimi a wojewódzkimi funduszami ochrony środowiska i gospodarki wodnej spodziewane jest już w połowie kwietnia.