PiS znowu łasi się do emerytów. Kolejna obietnica dla seniorów

Rząd PiS stara się wkupić w łaski emerytów. Tym razem nie ma nowego pomysłu, ale wykorzystuje dobrze znany trik i mówi: czternastka będzie na stałe. Może.

Rząd chce wprowadzić tak zwaną czternastą emeryturę na stałe. Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg oświadczyła w czwartek, że rząd pracuje nad odpowiednimi przepisami, które sprawią, że ten wart grubo ponad 10 mld zł prezent socjalny będzie wypłacany co roku. Z pewnością emerytom spodoba się także zapowiedź waloryzacji emerytur, która przekroczy 10 proc., ale akurat to efekt szalejącej inflacji, a realna wartość świadczeń nawet nieco spadnie.

Będziemy szli w tym kierunku, że może 14. emerytura będzie na stałe

– zapowiedziała Marlena Maląg.

Szefowa resortu rodziny zapowiedziała w czwartek, że rząd pracuje nad ustawą wprowadzającą 14. emeryturę na stałe, ale zaznaczyła, że przepisy przybiorą ostateczny kształt dopiero na początku przyszłego roku.

Wyborczy prezent dla emerytów na stałe

Pomysł na wypłatę dodatków do emerytur pojawił się w 2019 roku, czyli w roku wyborów parlamentarnych. Wówczas po raz pierwszy wypłacono takie świadczenia równe emeryturze minimalnej. Trzynastki zostały ponownie wypłacone w 2020 roku – tym razem przed wyborami prezydenckimi.

Manewr powtórzono w 2021 roku, ale wtedy rząd postanowił „jednorazowo” dorzucić czternastkę. W 2022 roku miało nie być już czternastek, ale raz dany przywilej bardzo trudno odebrać, więc rząd zmienił zdanie. Wypłata tegorocznych czternastek rusza już 25 sierpnia, ale zdecydowana większość beneficjentów pieniądze dostanie we wrześniu.

Jak informuje ZUS, terminy wypłaty tego świadczenia przypadną 25 sierpnia oraz 1, 5, 6, 10, 15 i 20 września. W systemie mundurowym oraz w przypadku osób pobierających zasiłki i świadczenia przedemerytalne z ZUS wypłata nastąpi wyłącznie we wrześniu. Jeszcze później, bo w październiku czternastkę dostaną osoby pobierające świadczenia rolnicze rzadziej niż raz na miesiąc.

Dodatkowe świadczenie będzie wypłacane z urzędu, to znaczy, że nie trzeba będzie składać żadnego wniosku w tej sprawie. Czternasta emerytura będzie podlegała opodatkowaniu i oskładkowaniu na ogólnych zasadach. Pocieszeniem może być za to fakt, że z czternastki nie będzie można dokonywać potrąceń i egzekucji.

Złotówka za złotówkę

Wysokość czternastki będzie uzależniona od wysokości emerytury czy renty. W przypadku osób, które dostają nie więcej niż 2900 zł brutto, świadczenie wyniesie 1338,44 zł, czyli równowartość tak zwanej najniższej emerytury.

Jeśli ktoś dostaje więcej niż 2900 zł, to dostanie świadczenie pomniejszone o różnicę między wysokością swojej emerytury lub renty 2900 zł. Innymi słowy, za każdą dodatkową złotówkę standardowej emerytury zostanie mu odjęta złotówka z czternastki. Oznacza to, że jeśli ktoś ma emeryturę wynoszącą ponad 4150 zł, nie ma co liczyć na prezent od rządu.

Dodatkowe świadczenie będzie wypłacane z urzędu, to znaczy, że nie trzeba będzie składać żadnego wniosku w tej sprawie. Czternasta emerytura będzie podlegała opodatkowaniu i oskładkowaniu na ogólnych zasadach. Pocieszeniem może być za to fakt, że z czternastki nie będzie można dokonywać potrąceń i egzekucji. Łączny koszt czternastki to około 11,5 mld zł.

Waloryzacja emerytur ponad 10 proc.

Biorąc pod uwagę dzisiejsze dane, waloryzacja rent i emerytur w 2023 r. będzie na poziomie około 10 proc., a może nawet wyższym

– powiedziała PAP szefowa resortu rodziny.

Dotychczas rząd chciał, by wskaźnik waloryzacji emerytur w 2023 roku wyniósł 9,6 proc., ale z wypowiedzi Marleny Maląg wynika, że nominalny wzrost świadczeń raczej będzie wyższy. Dlaczego „nominalny”? Trudno mówić o „podwyżce” emerytur w sytuacji, gdy realna wartość pieniądza spada w szybszym tempie.

Bizblog.pl poleca

Waloryzacja emerytur to właśnie mechanizm, który ma sprawiać, by realna wartość tego świadczenia utrzymywała się na mniej więcej tym samym poziomie bez względu na aktualną sytuację ekonomiczną. Takiego mechanizmu nie ma na przykład w przypadku świadczenia 500+, co sprawia, że dzisiaj jego realna wartość to znacznie poniżej 400 zł, gdy weźmiemy pod uwagę wzrost cen od 2016 roku.