Milisekundy na wagę złota, czyli na co zwracać uwagę przy wyborze hostingu dla e-sklepu

Advertisement

Myślisz o starcie biznesu e-commerce? Zastanawiasz się czy wybrać sklep dedykowany czy może ofertę SaaS? A może chcesz porównać oferty firmy hostingowych? Ten artykuł pomoże ci podjąć decyzję.

Pandemia, to czas, kiedy wiele tradycyjnych biznesów zaczęło przenosić się do internetu. Musieliśmy radzić sobie z ograniczeniami w poruszaniu się po mieście i korzystaniu z galerii handlowych. Tylko w drugim kwartale tego roku e-commerce urósł o bagatela 44,5 proc. Wciąż stanowi mniejszość sprzedaży (16 proc.), ale trendy jasno pokazują, że przez internet będziemy kupowali coraz więcej.

Wydany w połowie roku raport Gemiusa pokazuje, że już 73 proc. polskich internautów robi zakupy online. Trzy lata temu było to jeszcze tylko 54 proc. Dzięki temu rynek przekroczył już 51 mld zł wartości, czemu odpowiada zwiększająca się liczba sklepów. Mamy już ich w Polsce ponad 30 tys., a każdego dnia powstaje 21 nowych. Jak do nich dołączyć?

Pierwszymi pytaniami przy przenosinach do internetu są fundusze, jakie możemy zainwestować w migrację i nasze oczekiwania. Sieć jest pełna różnorodnych rozwiązań w zależności od grubości portfela, a także tego, czy jedynie testujemy e-commerce, czy też idziemy w niego pełną parą.

Sklep dedykowany konta SaaS

Jednym z przykładów wyboru ścieżki w e-commerce jest decyzja o skorzystaniu w gotowego rozwiązania sklepowego lub postawieniu na własny projekt. Handlowcom, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z e-commerce zwykle poleca się wykupienie sklepu w abonamencie na platformach takich, jak Shoplo, Shopify, IAI czy Redcart.

Nie musimy wówczas zawracać sobie głowy hostingiem czy konfiguracją, a do dyspozycji mamy mnóstwo pomocnych integracji. Za pomocą kilku kliknięć pozwolą one na dodanie modułu płatności, księgowości czy logistyki. Oferują szybki start, ale później wymagają opłacania comiesięcznego abonamentu – w kwocie od kilkudziesięciu do kilkuset złotych.

Inaczej sprawa ma się z własnym sklepem, tu koszt jest większy (nawet kilkanaście tysięcy), ale zwykle jednorazowy. Mamy wgląd w jego kod, możemy modyfikować działanie i dostosować całość do indywidualnych potrzeb.

Jeśli nie będzie nam odpowiadać wydajność, możemy przenieść się do innego operatora, podczas gdy w modelu SaaS jesteśmy przywiązani do jednego dostawcy

– mówi Artur Pajkert z hostingu cyber_Folks.

Dodatkowo, dzięki wtyczkom do WordPressa (m.in. WooCommerce lub PrestaShop) nie musimy pisać sklepu od zera. Do dyspozycji mamy mnóstwo dodatkowych rozszerzeń i pomoc ze strony aktywnej społeczności. Zadbać musimy jednak o hosting.

Jaki hosting wybrać?

Polski rynek hostingowy jest zdominowany przez trzy duże grupy z setkami tys. klientów. To H88 (m.in cyberfolks.pl i domeny.pl), 1&1 (home.pl i az.pl) i nazwa.pl. Następnie mamy wielu rodzimych dostawców z kilkunastoma tys. klientów, którzy płynnie przechodzą w małe, podmioty, obsługujące kilkuset klientów. Duzi dostawcy stają się jednak coraz więksi – pomagają im efekty skali, dzięki którym mogą inwestować w sprzęt i oprogramowanie.

Spójrzmy jednak na rynek oczyma osoby, która dopiero zaczęła przeglądanie ofert hostingowych. Te składają się zwykle z pakietów, różniących się powierzchnią dyskową serwera, zastosowanymi technologiami czy bazami danych. Im obfitszy pakiet, tym więcej trzeba zapłacić w rocznym abonamencie. Dla większości klientów nie ma to jednak wielkiego znaczenia.

Większość sklepów czy strona da się uruchomić i będzie działać praktycznie w każdej firmie hostingowej. Hosting to niewielka pozycja kosztowa, ale jego wpływ na działanie biznesu jest ogromny

– mówi Artur Pajkert z cyber_Folks.

Jak duży? Właśnie to, już 7 października, Artur będzie wyjaśniał w czasie webinaru mBanku. Darmowe wydarzenie pomoże początkującym e-przedsiębiorcom w wyborze bezpiecznych fundamentów pod internetowy biznes i koncentracji na najważniejszych elementach hostingu dla e-commerce.

Każda firma różni się bowiem biurem obsługi klienta. To właśnie przez nie przechodzą pytania o rozliczenia, takie jakie zmiana danych na fakturze i reaktywacja domeny nieopłaconej w terminie czy też konfigurację usług. Jest to zwłaszcza istotne w przypadku przenoszenia hostingu od innego dostawcy, kiedy przedsiębiorcy chcą lepiej poznać konfigurację nowego serwera, aby dopasować swoją stronę.

– Wbrew pozorom Internet nie staje się tak prosty, jak się to kiedyś wydawało, bo korzystamy z multum rozwiązań i chmur. Do firmy hostingowej często dzwonią ludzie z dużą wiedzą techniczną i oczekują podobnego poziomu fachowości z drugiej strony

– wyjaśnia Pajkert.

Na początku można zajrzeć na stronę hostingu, poczytać testimoniale, czyli historie zadowolonych klientów lub firmowego bloga, którego można potraktować w charakterze inspiracji. Ba, można również zadać hostingowi testowe pytanie, sprawdzić, jak szybko dostaniemy odpowiedz i czy firma będzie dalej interesowała się losami klienta. Przeprowadzenie badań tak, jak Customer Effort Score czy Net Promoter Score również może być dobrym prognostykiem na przyszłość.

– Liczy się szybkość reakcji, nastawienie pracownika obsługi oraz to, czy ma on koniecznie kompetencje. To ludzie tworzą wyjątkowe funkcje związane z bezpieczeństwem, domenami i wydajnością albo pomagają właścicielom stron z polityką prywatności czy audytem

– wyjaśnia Pajkert.

Kopia bezpieczeństwa i wydajna technologia

Biuro obsługi klienta jest bardzo ważnym elementem przy wyborze hostingu, ale nie oczekujemy przecież codziennej korespondencji z supportem. Hosting raz dobrze naoliwiony ma poprawnie działać przez długi czas.

– Współczesne, wysokojakościowe hostingi działają zazwyczaj stabilnie. Problemy się oczywiście zdarzyć mogą każdemu: od ataków DDoS, przez awarie łącz, infrastruktury, serwerów. Są to jednak wyjątkowe sytuacje

– podkreśla Pajkert, który w czasie webinaru mBanku podkreślał będzie najważniejsze aspekty bezpieczeństwa przy wyborze hostingu.

Hostingi zwykle budują swoją infrastrukturę w oparciu o zasadę redundancji. Mają więcej zasobów (dysków, źródeł zasilania, urządzeń klimatyzacyjnych czy wentylatorów w obudowie serwera), niż jest to wymagane do działania. Dzięki temu w razie spalenia wentylatora, pozostałe wiatraki w obudowie serwerowej automatycznie zwiększają intensywność działania, aby zapewnić taki sam przepływ powietrza.

Bezpieczeństwo to jednak nie tylko infrastruktura, ale również odpowiednie polityki. Jedną z nich jest np. częstotliwość wykonywana kopi zapasowej i jej dostępność. Dlaczego to takie ważne? Wyobraźmy sobie, że po powrocie z wakacji odkrywamy, że aktualna kopia sklepu została zainfekowana i musimy przywrócić wcześniejszą wersję. Niestety wszystkie backupy sprzed tygodnia cierpią na ten sam problem, więc musimy wrócić do jeszcze wcześniejszej wersji. Jeśli hosting oferuje długie przechowywanie kopii – jesteśmy uratowani; jeśli nie – mamy kłopot.

Jeszcze inną kwestią są zaś technologie wykorzystywane przez hosting, które wpływają na szybkość działania sklepu. Odpowiednia prędkość po prostu się opłaca.

Wydajność ma bezpośrednie przełożenie na zyski

– podkreślał przedstawiciel Pinteresta, podsumowując testy jego firmy. Redukcja czasu oczekiwania o 40 proc. podniosła liczbę zakładanych kont o 15 proc.

Podobnie mają się dane w kontekście e-commerce’u. Dane mPulse pokazują, że strona, która wczytuje się 2,4 sekundy przyniosła konwersję na poziomie 1,9 proc. Spadek wydajności nawet o 0,9 oznacza konwersję mniejszą już 0,4 proc. Jeśli zaś strona potrzebuje aż 5,7 sekundy na załadowanie, to konwersja spada do marnych 0,6 proc.

W praktyce przekładać się to może na setki tysięcy złotych. Mobify z portfolio Salesforce’a zanotowało przychody wyższe o bagatela pół miliona dolarów, dzięki skróceniu czasu ładowania strony podsumowującej zamówienie o… 100 ms.

Im lepsza strona, tym tańsze reklamy.

– Im wyższa jakość strony, tym większe szanse na wysokie pozycje w wyszukiwarce – komentuje Pajkert i wymienia trzy z dziesięciu czynników, jakie Google bierze pod uwagę, decydując o rankingu stron. To czas ładowania największego elementu, czas osiągnięcia interaktywności i indeks stabilności wizualnej. – Chodzi o czas osiągnięcia stabilności przez stronę, liczony do momentu można swobodnie nawigować

– dodaje.

Tak zwane doświadczenie strony docelowej wpływa również na efektywność działań reklamowych. To już nie tylko dopasowanie reklamy do słowa kluczowego czy przewidywalna klikalność, ale również czas oczekiwania na załadowanie treści. Wspierają go takie technologie jak HTTP/2 PUSH, DNS Anycast czy LS Cache. Pierwsza odpowiada za predykcyjne wysyłanie pakietów danych, których będzie potrzebował użytkownik, druga skraca czas odpowiedzi serwera DNS, a trzecia zapewnia szybsze wczytywanie strony. Nie wszystkie są jeszcze standardem, więc warto wypytać o nie przedstawiciela hostingu.

Dobrze, tanio i szybko – wybierz dwa!

Bezpiecznie, tanio i ze świetną wydajnością, a na dodatek z obsługą czytającą w myślach klienta – to Złoty Graal hostingu, który najczęściej pozostaje w sferze marzeń. Warto jednak porównać dostępne oferty, aby wybrać rozwiązanie, które najlepiej pasuje do potrzeb sklepu.

Kwestia wyboru pomiędzy gotowym rozwiązanie lub szyte na miarę sklepem, to pytanie o to, kim jesteś, jaki jest twój styl prowadzenia biznesu oraz poczucie niezależności i wolności

– komentuje Pajkert.

Kolejny w kolejce jest hosting, którego właściwości przybliżyliśmy w tym artykule. Po więcej szczegółów, zapraszam jeszcze raz na webinar mBanku – już w tę środę o 18:30. Zaraz po Arturze, głos zabierze Michał Myśliński z BLUE Energy, który opowie o cyberbezpieczeństwie, czyli tym, jak zabezpieczyć dane milionów klientów.

*Partnerem artykułu jest mBank.