CPK szuka kogoś, kto zaprojektuje lotnisko. Nie wie tylko gdzie i jak duże

To będzie dla zwycięzcy jedno z najbardziej ekscytujących doświadczeń zawodowych w życiu. Spółka odpowiedzialna za budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego szuka „master architekta”. Na etapie, na którym wciąż nie wiemy, gdzie owo lotnisko ma w ogóle powstać.

Kojarzycie zapewne te place budowy, na których robotnicy kręcą się w jedną i drugą stronę, za każdym razem niosąc w ręku jakiś drobiazg. Choć na budowie nic się nie dzieje mrowie ludzi sprawia wrażenie bardzo zajętych.

Podobnie jest z CPK

Pełnomocnika rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego Marcina Horałę bardzo boli to, że jest złośliwie nazywany pasterzem pilnującym łąki. Poseł dowodzi, że wręcz przeciwnie, prace nad powstaniem CPK idą pełną parą, a wylanie betonu będzie tylko finalizacją robót.

Dlatego CPK kilka lat przed wbiciem pierwszej łopaty ma już na pokładzie ponad 250 osób i wydaje na swoje potrzeby przeszło 30 mln zł rocznie. Spółka jest także w czasie kryzysu wywołanego pandemią jednym z najlepszych klientów biurowców, wynajmując od nich powierzchnie liczone w tysiącach metrów kwadratowych.

Bizblog.pl poleca

CPK tłumaczy, że środki są potrzebne, bo marketingowcom, kierownikom projektów i ekspertom środowiskowym ktoś musi płacić. Same prace idą jednak dość opornie. Rolnicy w Baranowie narzekają, że badania terenu były prowadzone bez ich wiedzy i zgody, co kończyło się czasem przeganianiem ekspertów z pól.

Budowniczy polskiego megalotniska mieli też potężne problemy ze znalezieniem wykonawcy masterplanu. Pierwszy przetarg został unieważniony. W drugim, rozstrzygniętym dopiero pod koniec lipca br. zwyciężyło konsorcjum NACO Netherlands Airport Consultants.

Umowa zostanie podpisana po okresie odwoławczym, a Holendrzy będą mieli na dostarczenie masterplanu kolejne 13 miesięcy. Rzecznik prasowy spółki Konrad Majszyk opowiadał, że dokument określi m.in. „lokalizację, przepustowość oraz zakres i sposób realizacji inwestycji CPK”.

W tak zwanym międzyczasie spółka postanowiła poszukać architekta

A właściwie przygotować się do jego poszukiwania. W rozmowie z PAP-em Majszyk dodał bowiem, że na razie chodzi o wybór pięciu potencjalnych wykonawców.

„To nie jest jeszcze zlecenie na projektowanie terminala. Dopiero w ramach etapu drugiego wybierzemy tzw. master architekta. Zakładamy, że prace związane z koncepcją projektową terminala zaczną się w 2022 r.” – zastrzegł rzecznik CPK

Na platformie smartpzp.pl, na której znalazła się informacja o przetargu, czytamy, że zamówienie zakłada stworzenie m.in. projektu terminala pasażerskiego, terminali satelitarnych, dworca kolejowego i zaplanowanie węzła przesiadkowego dla transportu publicznego.

Min. Horała twierdzi, że właściwa budowa torów kolejowych zacznie się w 2023 r. Biorąc pod uwagę czas, jaki dostanie przyszły architekt, termin jest ekstremalnie napięty.

Do tego dochodzą kłopoty z określeniem, gdzie CPK ma właściwie powstać. Dokładne granice przebiegu inwestycji są nieznane. Tak samo jak zasady wysiedlania mieszkańców. Przypomnijmy – mamy ostatni kwartał 2021 r.

Wciąż nie wiadomo też, jaka powinna być ostateczna przepustowość portu. Z zapowiedzi mówiących nawet o 100 mln pasażerów rocznie nic już nie zostało. Teraz w grę wchodzi opcja z 45 mln, a może nawet 30 mln. W rozmowie z Wirtualną Polską min. Horała stwierdził, że zawsze można zostawić trochę wolnego gruntu i dobudować później.

Nie wiadomo jednak na ile te deklaracje można uznawać za wiążące. Według Radia ZET pełnomocnik rządu ds. CPK szykowany jest do objęcia stanowiska w ministerstwie rozwoju. A w jego miejsce pojawi się zapewne nowy człowiek z… nowymi obietnicami.