Polski rząd buduje CPK specjalnie dla Ryanaira. Bo to Irlandczycy rządzą i dzielą na polskim niebie

Ryanair coraz mocniej odjeżdża konkurencji. Więcej pasażerów w Polsce odprawia tylko PLL LOT. Sęk w tym, że nasz narodowy przewoźnik ciągnie za sobą bagaż długów. A to stawia Irlandczyków w dogodnej pozycji do przejęcia pozycji niekwestionowanego lidera.

Przed pandemią sytuacja na polskim niebie była dość przejrzysta. Rynek zdominowało trzech przewoźników – LOT oraz niskokosztowe Ryanair i Wizzair. Wydawało się, że taki stan powinien się utrwalać. Trzy czołowe linie zgarnęły pod swoje skrzydła trzy czwarte pasażerów.

Źródło: ULC

Wszystko wywróciła do góry nogami pandemia. W trakcie trwania lotniczego lockdownu trudno było ocenić jej skutki, bo LOT przez pewien czas był de facto jedynym przewoźnikiem, który został oficjalnie dopuszczony do przewożenia pasażerów. Jednak im więcej czasu mija od zniesienia restrykcji, tym bardziej widać, kto najlepiej odnajduje się w nowej popandemicznej rzeczywistości.

I chyba nie ma wątpliwości, że jest to właśnie Ryanair

Źródło: ULC

Już na pierwszy rzut oka można dostrzec, co Covid-19 zrobił z polskim rynkiem. Udziałów trzech największych graczy wzrósł tylko minimalnie, za ich plecami wyrosło za to kilku rywali. Całe niebo obsługuje u nas tak naprawdę sześć linii lotniczych.

Bizblog.pl poleca

Prawdziwie ciekawe rzeczy dzieją się jednak w ścisłej czołówce. LOT i Ryanair wypchnęły Wizzaira. Węgrzy zmagają się ze sporymi problemami. Głośno było ostatnio o masowym cięciu połączeń. Tylko nad Wisłą i tylko w sezonie zimowym lowcost usunął z siatki prawie 40 tras. Ryanair sukcesywnie zmniejsza w tym czasie dystans, jaki dzieli go od lidera. Jeszcze w pierwszym kwartale 2021 r. Irlandczycy wyraźnie tracili do Wizzaira i LOT-u.

Źródło: ULC

Teraz układ sił diametralnie się zmienił. Irlandczycy wraz z naszym narodowym przewoźnikiem obsługują ponad 60 proc. rynku. Skąd więc te złośliwości pod adresem CPK? Ano stąd, że z tej dwójki to Ryanair jest na fali wznoszącej. Grupa zbazowała w Modlinie nowe Boeingi 737-8200 Gamechanger. Łącznie w całej Europie wzbogaci się o 210 sztuk.

Między czerwcem a wrześniem lowcost zarobił 225 mln euro – to pierwszy zysk od wybuchu pandemii. Nie musi się nim z nikim dzielić, bo w czasie lockdownu brał pieniądze ze świnki skarbonki.

LOT jest w dużo gorszym położeniu

Zarząd PLL LOT przyznał, że linia będzie potrzebować kolejnej pomocy publicznej, bo 1,8 mld zł pożyczki to zbyt mało. Nie wiadomo jednak, czy na jej udzielenie zgodzi się Komisja Europejska. Spłata dotychczas pożyczonych pieniędzy zacznie się wraz z końcem 2023 r. Na horyzoncie polskiej linii majaczy bunt załogi. Związek Zawodowy Personelu Pokładowego i Lotniczego donosił niedawno o obniżkach wynagrodzeń dla personelu pokładowego.

Wnioski? Mam dziwne wrażenie, że w ciągu najbliższych lat Ryanair weźmie polski rynek szturmem. To się nawet zabawnie składa, bo w 2027 r. rząd planuje uruchomienie Centralnego Portu Komunikacyjnego. Wychodzi na to, że głównym kandydatem do latania z Baranowa będzie linia, której szef, Michael O’Leary, zażarcie krytykuje CPK, nazywając go złośliwie „lotniskiem bitcoin”.