Agora ma powikłania pocovidowe. Sytuacja jest poważna

Wydawca „Gazety Wyborczej” mocno odchorował covid. Straty finansowe osiągnęły gigantyczną skalę, a ceny akcji historyczne minima. Zamknięty Helios nie zarabia, nie udało się kupić Zetki, rząd chce opodatkować reklamy, siadło morale pracowników. Dokąd to wszystko zmierza?

Ostatnie sesje na GPW w wykonaniu Agory nie wyglądały źle, ba, można zaryzykować stwierdzenie, że wypadały nadspodziewanie dobrze. Kilka, jak choćby poniedziałkową, udało się zakończyć na efektownym plusie.

We wtorek na początku sesji spółka straciła niecały 1 proc., a dzień zakończyła 0,61 proc. poniżej kreski. Na zamknięciu za jedną akcję płacono 6,48 zł.

10 ostatnich sesji w wykonaniu Agora SA. Źródło: Stooq.pl

Jeśli spojrzymy na wykres, od końca stycznia, gdy spółka poinformowała, że dokona odpisu w wysokości 15,7 mln zł, jej notowania spadły o ok. 8,5 proc. Od początku roku już ponad 10 proc. A pewnie z każdym dniem będzie teraz coraz gorzej. Za miesiąc Agora ma ogłosić wyniki za 2020 r., a odpis zaważy rzecz jasna na wyniku netto.

Wykres trzymiesięczny Agora SA. Źródło: Stooq.pl

Jak bardzo? No właśnie bardzo. W 2019 r. Agora pochwaliła się 3,5-mln zyskiem. Gdyby w 2020 r. jej sytuacja wyglądała podobnie jak rok wcześniej, to wykazałaby 12,2 mln zł straty. Niestety, nie wygląda podobnie, jest o wiele gorsza.

Koronawirus dobija Agorę

W trzecim kwartale spółka pokazała przychody w wysokości 193 mln zł, o 34,2 proc. niższe niż rok wcześniej, i wykazała 7,1 mln zł straty netto, ponad dwa razy więcej niż w analogicznym okresie 2019 r.

Jeszcze gorzej było wcześniej, w drugim kwartale, gdy Agora odnotowała stratę w wysokości 41,1 mln zł, powiększając ją w stosunku do 2019 roku o – bagatela – 522 proc. Przychody wydawcy „Gazety Wyborczej” i właściciela kin Helios spadły o 52 proc. do 129,5 mln zł. Strata operacyjna Agory sięgnęła 53,3 mln zł wobec 9,2 mln zł rok wcześniej.

Finansowa wtopa byłaby jeszcze większa, gdyby zarząd nie podjął bolesnych cięć. Koszty operacyjne w drugim i trzecim kwartale udało się obniżyć o 209 mln zł. W ramach tarczy antykryzysowej wydawcy „Gazety Wyborczej” udało się w tym czasie pozyskać 13,9 mln zł. Pieniądze spółka otrzymała po tym, jak obcięła załodze pensje o 20 proc., zaoszczędziwszy dzięki temu 25 mln zł…

Związki do zarządu: Sami sobie obniżcie pensje

Związki działające w spółce przyjęły w tym czasie działania zarządu z (niechętnym) zrozumieniem, ale jak w każdej firmie płace to drażliwa kwestia, która po jakimś wraca jak bumerang. I szybko wróciła.

Najpierw pod koniec 2020 r. w reakcji na propozycję, by utrzymać fundusz socjalny w ograniczonej formie, Solidarność i Inicjatywa Pracownicza zażądały, żeby w ramach szukania oszczędności zarząd najpierw sobie obniżył pensje. Na wypadek, gdyby władze spółki nie zamierzały potraktować postulatu z należytą powagą, związki kilka dni temu znów o nim przypomniały zarządowi. Tym razem w odpowiedzi usłyszeli, że w tej sprawie mają porozmawiać z radą nadzorczą, która ustala wynagrodzenia prezesom.

Pogarszająca się sytuacja finansowa mocno odbija się na atmosferze w firmie. A jakby tego było mało, przepychanki z pracownikami nie są jedynym zmartwieniem zarządu. Od początku 2021 r. przed spółką niczym góry lodowe przed… hmm, Titanikiem, piętrzą się kolejne problemy.

Radio Zet nie dla Agory

Zaraz po Nowym Roku UOKiK nie wydał zgody na dokupienie 60 proc. udziałów właściciela Radia Zet, o co Agora wystąpiła w październiku 2020 r. W posiadanie 40 proc. spółka weszła rok wcześniej.

Czy Urząd podjął zaskakującą decyzję? Gdyby prezes Chróstny dał Agorze zielone światło na zakup popularnej rozgłośni, byłby mnie normalnie zszokował.

Agora zapowiedziała odwołanie się od decyzji prezesa Tomasza Chróstnego, ale czy może cokolwiek wskórać w sądzie, nie wiem. Podejrzewam, że niewiele.

Helios jak zatarty silnik

Gdy jakiś czas temu siadła sprzedaż prasy, a potem zmalały wpływy reklam, w roli konia pociągowego dla Agory świetnie sprawdzała się sieć kin Helios i prowadzona przez nią sprzedaż wysokomarżowych produktów, jak napoje i przekąski. Spółka zależna Agory dysponuje ogromną siłą rażenia. 49 obiektów z 277 ekranami czyni Heliosa największą siecią kinową w Polsce.

Niestety w marcu 2020 r. wybuchła epidemia, a władza bez mrugnięcia okiem zamknęła niemal wszystko, w tym kina, i odcięła Agorę od strumienia drogocennej w czasach zarazy gotówki. Potem na chwilę poluzowała obostrzenia, a gdy jesienią sytuacja z liczbą zachorowań i zgonów zaczęła się wymykać spod kontroli, powtórzyła manewr z wiosny.

Skutki zreferowałem powyżej, opisując wyniki za drugi i trzeci kwartał 2020 r. Co się wydarzyło w końcówce roku dowiemy się za miesiąc. Cudów raczej nie należy się spodziewać.

Kina pozostaną zamknięte

I wracamy do 2021 r. Tak jak zamknięcie kin jesienią wprowadzono właściwie z dnia na dzień, tak w lutym otwarcie ogłoszono z tygodniowym wyprzedzeniem. Nie na wiele się to zdało, bo Helios poinformował, że nie zdoła otworzyć się w połowie lutego.

Ponowne uruchomienie 50 kin w całej Polsce w zaostrzonym reżimie sanitarnym jest trudną logistycznie i kosztowną operacją – nie ma możliwości przeprowadzenia jej, jak powiedział premier, warunkowo na dwa tygodnie

– przekazał PAP Biznes prezes Heliosa Tomasz Jagiełło.

Jego zdaniem otwarcie kin wymaga przygotowania repertuaru i rozmów z dystrybutorami, potem potrzebna jest promocja, na co potrzeba minimum czterech tygodni. Tymczasem rząd wydał warunkową dwutygodniową zgodę, nie dając żadnych gwarancji, że potem znów nie zamknie kin i teatrów. W tej sytuacji zdecydowana większość obiektów należących do dużych sieci nie otworzyła się w miniony piątek.

Efekt? Agora musi szukać kolejnych oszczędności, o które z miesiąca na miesiąc będzie coraz trudniej, zwłaszcza że rząd chce opodatkować reklamy w mediach. W kogo nowy haracz uderzy najmocniej?

Wygląda to wszystko bardzo źle.