Rewolucja w L4. Dla milionów Polaków będą to bardzo bolesne zmiany

Rząd zamierza uporządkować temat ubezpieczeń społecznych. Najważniejsze zmiany, jak ozusowanie umów zlecenie, miałyby zacząć obowiązywać już od początku 2022 r.

Stanisław Szwed, wiceminister rodziny i polityki społecznej, w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” zapowiada duże zmiany w ubezpieczeniach społecznych, które obejmą zarówno umowy zlecenie, długość zwolnienia chorobowego, ograniczenie jego nadużywania, ubankowienie systemu wypłat rent i emerytur, czy kwestie zasiłku macierzyńskiego po ustaniu ubezpieczenia chorobowego. Umowy o dzieło mają jeszcze poczekać. Władza chce zapewnić odpowiednio długi okres vacatio legis, ale same przepisy planuje zmodyfikować jak najszybciej.

Chcielibyśmy, aby parlament uchwalił nowe prawo w tym obszarze jeszcze w tym roku

– wskazał wiceminister Szwed.

Składka ZUS na umowach zlecenie

Projekt przepisów zakładających oskładkowanie wszystkich umów zleceń mamy poznać, jak zapewnia resort rodziny i polityki społecznej, „niedługo”. Sprawa miała być kilkukrotnie omawiana na Radzie Dialogu Społecznego. Zdaniem ministra Stanisława Szweda dzięki szusowaniu umów zlecenie z rynku pracy samoistnie zaczną znikać inne fory zatrudnienia niż umowa. Dzięki temu ma też podnieść się konkurencyjność na rynku. Z kolei prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS, przekonuje że zmiana przepisów pozytywnie wpłynie na wysokość emerytur. O tym, że jednocześnie stworzy to dodatkowe obciążenie – i dla pracodawców, którzy będą musieli więcej odprowadzić w formie składek i zaliczek, i pracowników, którzy dostaną mniej na rękę – nikt z rządu ani ZUS-u nawet się nie zająknął.

Bizblog.pl poleca

Tymczasem eksperci wskazują, że ta zmiana uderzy w zleceniodawców i zleceniobiorców, którzy najczęściej cały czas nie mogą otrząsnąć się po pandemii COVID-19. Bardzo możliwe więc, że tym razem to sami podatnicy nie są gotowi na takie obciążenia.

Część podmiotów dotkniętych potencjalnymi zmianami nie jest w stanie w pełni prowadzić swoich działalności i sytuacja ta może się jeszcze utrzymać 

– zwraca uwagę Robert Lisicki z Konfederacji Lewiatan.

Zdaniem z kolei Marka Kowalskiego, przewodniczącego Federacji Przedsiębiorców Polskich i prezesa Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej, zmiany w przepisach powinny nastąpić jak najszybciej. Obecnie takie rozwiązania jak w Polce praktykowane w tym względzie w UE są jedynie na Malcie.

W pozostałych krajach Unii Europejskiej składki płaci się w równej wysokości od każdej umowy lub też istniejące wyjątki nie są tak daleko idące, jak w polskim systemie

– przekonuje.

Chorobowe? Na krócej i rzadziej

Ale ozusowanie wszystkich umów zleceń, to wcale nie jedyna niespodzianka, jaką nam szykuje rząd przy okazji modyfikacji przepisów dotyczących ubezpieczenia społecznego. W myśl proponowanych nowelizacji ma dojść do skrócenie okresu pobierania zasiłku chorobowego po ustaniu ubezpieczenia do 91 dni. Obecnie jest to okres dwa razy dłuższy i wynosi 182 dni. Nie będzie to jednak dotyczyć wszystkich.

O krótsze L4 nie muszą martwić się kobiety w ciąży, kiedy choroba zaatakowała przy okazji badań lekarskich kandydatów na dawców komórek, tkanek i narządów oraz zabiegowi pobrania komórek, tkanek i narządów. 91 dni zwolnienia chorobowego ma nie dotyczyć także w przypadku, kiedy choroba jest następstwem wypadku w drodze do lub z pracy. 

Chcemy w ten sposób ograniczyć nadużywanie tych świadczeń. Okres epidemii może nie jest dobry do tego typu analiz, ale kwota wypłaconych zasiłków chorobowych jest olbrzymia

– przekonuje wiceminister Szwed.

Zgodnie z danymi ZUS tylko w ciągu 20 pierwszych dni października 2020 r. wystawiono aż 1,8 mln zaświadczeń lekarskich. W porównaniu z tym okresem rok wcześniej to wzrost o blisko 25 proc. Z kolei tylko w pierwszych dwóch tygodniach stycznia 2021 r. wypisano 800 tys. e-zwolnień. 

Do zmiany jeszcze zasiłek macierzyński

Reprezentant Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej wspomniał jeszcze o zmianach dotyczących zasiłku macierzyńskiego po ustaniu ubezpieczenia chorobowego, a także modyfikacji przepisów w celu zwiększenia ochrony rentowej tych, którzy w trakcie pobieranie świadczenia pielęgnacyjnego stali się całkowicie niezdolni do pracy. Nowelizacja regulacji ma objąć także większe niż do tej pory ubankowienie wypłat rent i emerytur. Osobne zmiany mają dotyczyć tzw. „czerwcowych emerytów”. Chodzi o przypadki, kiedy osoby przechodzące na emerytury w czerwcu otrzymują niższe świadczenia od osób czyniących to w pozostałych miesiącach. W sprawie wielokrotnie interweniował już Rzecznik Praw Obywatelskich, ostatni raz pod koniec listopada 2020 r. W odpowiedzi Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej poinformowało, że zgłaszany problem „jest następstwem wprowadzenia nowego algorytmu wymiaru emerytury dla ubezpieczonych urodzonych po 1948 r., którzy zostali objęci reformą emerytalną”. Zapowiadana nowelizacja przepisów ma to naprawić.