Skandale, romanse, rozrzutność… Prezesi gigantów masowo odchodzą z pracy

Październik 2019 r. był rekordowy pod względem liczby liderów, którzy z różnych powodów pożegnali się ze stanowiskiem. Odeszło aż 172 dyrektorów – obliczyła firma Challenger, Gray & Christmas.

Jak podaje CNN Business, powołując się na firmę Challenger, Gray & Christmas w październiku 2019 r. odeszło o 14 proc. więcej liderów firm niż we wrześniu i o 15 proc. więcej niż w tym samym miesiącu rok wcześniej. Od stycznia miejsce zwolniły 1332 osoby na najwyższych kierowniczych stanowiskach. To pod tym względem rekordowy rok.

Challenger, Gray & Christmas zbiera informacje o firmach od 2002 r. Bierze pod uwagę te, które istnieją na rynku od przynajmniej dwóch lat i mają minimum 10 pracowników. Jak wynika z ostatniego raportu, 10 dyrektorów odeszło w tym roku z powodu nadużyć.

Potrzebni są nowi prezesi

Najwięcej wysoko postawionych pracowników rozstało się z instytucjami rządowymi oraz non-profit. Na drugim miejscu jest branża telekomunikacyjna na równi z elektroniką – po 188 odejść. Czołówkę zamyka sektor finansowy z liczbą 104 osób na najwyższych szczeblach.

Nie wszystkie zmiany wiążą się ze złymi wynikami i skandalami. Decyzje zarządów o wymianie prezesów wynikają czasem ze zmiany polityki, trendów na rynku czy ze względów marketingowych. Szczególnie, gdy firma chce podkreślić przyjęcie nowej strategii.

Bizblog.pl poleca:

Po dekadzie ekspansji, firmy które powstały 10 lat temu, uświadamiają sobie, że znalazły się w fazie, w której potrzebni są nowi liderzy – powiedział Andrew Challenger z Challenger, Gray & Christmas. Inne firmy przystosowują się do zmieniających się technologii lub znajdują nowych liderów, bazując na aktualnych warunkach ekonomicznych oraz prognozach na przyszły rok. – dodał.

Najgłośniejsze odejścia i ich powody

Adam Neumann, założyciel i prezes WeWork był zmuszony do odejścia z firmy we wrześniu w związku z niekorzystnym zarządzaniem, które doprowadziło do miliardowych strat na giełdzie. Odbiło się to na inwestującym w niego SoftBanku, który od 2005 r. aż niedawna odnosił sukcesy finansowe. Oprócz złych decyzji Neumann oskarżony był też o złe traktowanie pracowników, a nawet o molestowanie seksualne. Z WeWork odeszła też jego żona, Rebekah.

Steve Eastebrook był do niedawna prezesem sieci McDonald’s. Został zwolniony przez zarząd natychmiast po tym jak dowiedziano się o jego romansie z pracownicą. Związki pomiędzy przełożonymi a podwładnymi są w firmie surowo zakazane.

W nieco bardziej dramatycznych warunkach miało miejsce odejście Kevina Burnsa, dyrektora generalnego Juul, czyli firmy oferującej waporyzatory. We wrześniu pojawiły się raporty sugerujące, że vaping powoduje setki rodzajów chorób – zanotowano 530 przypadków dolegliwości związanych z płucami oraz dziewięć przypadków zgonów w USA. W konsekwencji stan Massachusetts zarządził czteromiesięczny ban na produkty do inhalacji, zawierające tytoń i marihuanę. Zakazy pojawiły się też w Nowym Yorku i Michigan. W Polsce wapowanie wzbudziło niepokój Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Kevin Plank, założyciel i prezes Under Armour zrezygnował ze stanowiska pod koniec października po 23 latach pracy w firmie, znanej z obuwia i odzieży sportowej. Choć odchodząc mówił o emeryturze, to w sprawie można się dopatrzeć czegoś więcej. Under Armour jest bowiem przedmiotem śledztwa, które ma wykazać czy doszło do oszustw księgowych. Według prokuratury, w firmie manipulowano przychodami ze sprzedaży tak, by zmylić inwestorów.

Prezes Nike, Mike Parker, podjął decyzję, że odejdzie ze stanowiska w styczniu 2020 r., czyli po 41 latach pracy w firmie. Jego rządy przyniosły finansowe sukcesy, ale nie obyło się bez skandalików, związanych z rzekomą dyskryminacją ze względu na płeć. Sam Parker nie uważa ich za powód rezygnacji. W zarządzaniu marką zastąpić go ma obecny członek zarządu, John Donahoe, który według firmy pomoże w transformacji cyfrowej.