Chcesz w 2022 r. kupić nowy samochód i wrzucić sobie w koszty? No to życzymy powodzenia

Jakie zmiany czekają nas na rynku motoryzacyjnym w 2022 roku? – zastanawiają się eksperci. I niestety generalnie nie dochodzą do krzepiących wniosków. Przynajmniej jeśli chodzi o tych, którzy planują zakup nowego samochodu.

Carsmile w swoich prognozach zapowiada, że oprócz znanych z 2021 r. problemów podażowych w nowym roku cieniem na rynku motoryzacyjnym położą się niekorzystne przepisy podatkowe wprowadzone przez Polski Ład. Nowe prawo dotknie przede wszystkim przedsiębiorców leasingujących samochody.

Dopłaty do aut zeroemisyjnych w tym kontekście będą marnym pocieszeniem. Dość powiedzieć, że w trzech pierwszych kwartałach 2021 r. firmy leasingowe sfinansowały zakup samochodów osobowych na kwotę ponad 25 mld zł.

Swoje może dołożyć jeszcze omikron, ale jak zaznaczają autorzy raportu, w swoich prognozy zakładają, że nowy wariant nie wymknie się spod kontroli. Aż normalnie strach pomyśleć, co by się działo, jakby się wymknął.

Bizblog.pl poleca

I bez globalnego lockdownu Carsmile zapowiada:

  • wzrost cen samochodów
  • stabilizację sprzedaży
  • nowe produkty na rynku finansowania pojazdów
  • spadek udziału klasycznego leasingu
  • wzrost sprzedaży elektryków
  • brak wyprzedaży rocznika 2021

Ceny samochodów wzrosną o jedną piątą

Michał Knitter, wiceprezes Carsmile, spodziewa się, że ceny aut pójdą w górę o 15-20 proc.

Gdyby jego przewidywania się spełniły, to wzrost stawek cennikowych średnio o 20 proc. oznaczałby dwukrotne przebicie podwyżek w 2021 r. (Samar podał, że w 2021 r. samochody poszły w górę o niecałe 10 proc.). Ceny rosną, bo wciąż kuleje produkcja, na dodatek Bruksela zaostrza normy emisyjne i wprowadza obowiązek wyposażenia pojazdów w automatyczne systemy bezpieczeństwa.

Odczuwalny przez nabywców wzrost stawek będzie jednak większy z uwagi na to, że z rynku praktycznie zniknęły rabaty dealerskie – przekonuje wiceszef Carsmile.

Carsmile wskazuje kilka przyczyn, dla których nie należy nastawiać się na wyprzedaże rocznika 2021 r.

  • przestoje produkcyjne i brak podzespołów spowodowały, że dealerzy nie mają czego wyprzedawać i dotyczy to wszystkich segmentów rynku
  • producenci zmienili politykę cenową i dealerzy w ogóle nie udzielają rabatów albo są one symboliczne
  • cena przestała być dla klientów najważniejszym kryterium, a zdecydowanym numerem jeden jest obecnie najkrótszy czas oczekiwania na auto

Na temat pojawiających się reklam, w których niektóre marki ogłaszają wyprzedaże roczników Carsmile pisze:

Trzeba mieść świadomość, że jest to jedynie wykorzystanie przez marketingowców chwytliwego hasła.

Klienci, którzy zgłoszą się do dealera w odpowiedzi na taką reklamę marki czy modelu, muszą liczyć się z tym, że zamiast gotowego pojazdu dostaną propozycję zamówienia auta z rocznika 2022, na które poczekają pewnie pół roku.

W 2022 r. wciąż będą problemy z produkcją

W opinii Carsmile nadchodzący rok przyniesie stabilizację rynku aut osobowych. Michał Knitter spodziewa się niewielkiego 5-proc. wzrostu rejestracji. Z szacunków Samaru wynika, że w 2021 r. w Polsce zarejestrowanych zostanie 445 tys. aut osobowych i dostawczych do 3,5 t, co dawałoby wzrost o 4 proc. w porównaniu do 2020 r. i to przy bardzo niskiej bazie.

Michał Knitter uważa, że powodem takiej sytuacji będą problemy z dostawami aut i długie terminy oczekiwania na odbiór.

Zakładam, że przyszły rok nadal będzie trudny, a odblokowania dostaw możemy się spodziewać najwcześniej w 2023 roku – ocenia Michał Knitter.

W Polsce dojdzie dodatkowo do zamieszania w związku z wejściem Polskiego Ładu. Jak wskazuje Carsmile, przedsiębiorcy, którzy odpowiadają za 75 proc. popytu na nowe auta, będą teraz wnikliwie analizować sytuację finansową. I dopiero za kilka miesięcy zobaczymy, w jaki sposób wzrost obciążeń podatkowych wpłynie na ich chęć do kupowani nowych samochodów.

Michał Knitter uważa, że dojdzie do zamrożenia kapitału ulokowanego w samochodach na skutek zmian w opodatkowaniu sprzedaży aut i przez to wydłużenia okresu ich eksploatacji.

W 2022 roku nie będzie to jeszcze tak widoczne, ponieważ wielu przedsiębiorców skróciło umowy leasingowe, aby zachować prawo do sprzedaży auta bez podatku po upływie sześciu miesięcy od wykupu prywatnego.

W kolejnych latach wydłużona eksploatacja aut firmowych może jednać stać się problemem dla polskiego rynku nowych aut – podkreśla Micha≥ł Knitter.

Carsmile wskazuje, że wprowadzenie obowiązku opodatkowania sprzedaży samochodu przed upływem sześciu lat od wycofania pojazdu z działalności gospodarczej spowoduje spadek atrakcyjności leasingu. Obecnie leasing jest najpopularniejszym sposobem finansowania zakupu nowych samochodów w Polsce ze względu na korzyści podatkowe, wygodę i relatywnie niski koszt. Raty leasingowe, wydatki eksploatacyjne i ubezpieczenie można rozliczać w kosztach firmowych, a po upływie sześciu miesięcy od wykupu prywatnego sprzedać samochód bez podatku i składki zdrowotnej.

Leasing straci na rzecz wynajmu długoterminowego

Łukasz Domański, prezes Carsmile, spodziewa się, że już w 2022 roku zobaczymy pierwsze efekty reformy podatkowej w postaci wzrostu zainteresowania wynajmem.

Będzie to jednak okres adaptacyjny, kiedy przedsiębiorcy będą przyzwyczajać się do nowych zasad opodatkowania. Widocznego wzrostu popularności wynajmu spodziewam się w kolejnych latach – zaznacza CEO Carsmile.

I dodaje, że branża leasingowa przyzwyczajona, że leasing był atrakcyjnym sposobem finansowania samochodów, będzie musiała dostosować produkt do zmian podatkowych.

Spodziewam się, że w pierwszym kwartale 2022 roku na rynku będą trwały intensywne prace nad nowymi rozwiązaniami, które będą czymś pośrednim pomiędzy leasingiem, jaki znamy dziś, a wynajmem długoterminowy. Klasyczny leasing, zwłaszcza w segmencie jednoosobowych firm, będzie stopniowo tracił na znaczeniu z uwagi na problem ze sprzedażą pojazdu po zakończeniu umowy – ocenia szef Carsmile.

I podkreśla, że branża leasingowa musi otworzyć się na nowe technologie, wprowadzić nowe produkty, lepiej dopasować proces obsługi klienta do rosnącej sprzedaży samochodów online.

Rok 2022 przyniesie w tym wypadku sporo pozytywnych zmian

– ocenia Łukasz Domański.

Dzięki dopłatom wzrośnie popularność elektryków

Carsmile zapowiada dalszy wzrost sprzedaży samochodów elektrycznych, m.in. dzięki uruchomieniu dopłat dla przedsiębiorców do leasingu oraz wynajmu długoterminowego elektryków. Według danych Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych z końca listopada 2021 w Polsce zarejestrowanych było 35,2 tys. samochodów osobowych z napędem elektrycznym, a to oznacza liczba rejestracji uległa podwojeniu.

W 2022 r. liczba elektryków oraz hybryd typu plug-in przekroczy 60 tys. Wzrost byłby większy gdyby nie problemy z produkcja i dostawami pojazdów – wskazuje PSPA.

Dopłata do osobowego elektryka wykorzystywanego w firmie może wynieść 27 tys. zł pod warunkiem wykonywania rocznego przebiegu nie mniejszego niż 15 tys. km. Jakie to ma znaczenie? Dla Skody Enyaq 60 dopłata spowoduje spadek miesięcznego abonamentu za samochód z 3400 zł netto do 2700 zł, czyli o 700 zł miesięcznie (3-letni okres umowy, brak wkładu własnego, ubezpieczenie, serwis, opony wliczone w cenę).

W opinii Carsmile dzięki dopłatom w niższych segmentach rynku różnice w cenach między elektrykami a autami z napędem spalinowym wyrównają się, a nawet te pierwsze mogą stać się cenowo atrakcyjniejsze.