Widzieliście, co się stało z cenami ropy? RPP będzie miała niezły zgryz ze stopami procentowymi

Ekonomiści zwracają uwagę, że ceny na rynku surowców i kruszców powoli wracają do poziomów sprzed wywołanej przez Rosję wojny w Ukrainie. Sypie się więc trochę narracja rządu, który rekordową inflację i drożyznę w sklepach tłumaczy wydarzeniami zza naszą wschodnią granicą. Możliwe, że trzeba będzie tym samym wrócić do sprawdzonego hasła, które cały czas wydaje się oddziaływać na wyobraźnię wyborców, czyli winy Tuska.

Dołącz do Amazon Prime z tego linku, skorzystaj z promocji (30 dni za darmo) i kupuj taniej podczas pierwszego Amazon Prime Day w Polsce.

Zadanie jest wyjątkowo trudne: trzeba wygrać wybory w czasie rekordowej drożyzny. W 2015 r. władzę dała zapowiedź rozbudowanego socjalu i programu Rodzina 500 plus. Teraz to może nie zadziałać. Ekonomiści z każdej strony wrzeszczą, że z jednej strony NBP robi co może, żeby inflację wyhamować i ćwiczy możliwości i cierpliwość kredytobiorców, a rząd z drugiej dolewa oliwę do ognia i funduje Polakom 14. emerytury, na co trzeba będzie wydać jakieś 11,4 mld zł.

Dodatkowo na całego rozkręcił się kryzys energetyczny. W kuluarach już coraz głośniej mówi się, że władzy najbardziej sen z powiek obecnie spędza możliwe brak węgla za kilka miesięcy. Polak zawsze kupi drogi opał, bo musi. A co się stanie jak nie będzie mógł go kupić? Można to tłumaczyć wojną na Ukrainie i energetycznymi manipulacjami Rosji. Chyba, że i to nie zadziała. Wtedy przyjdzie wrócić do cały czas skutecznego hasła pt. wina Tuska.

Ceny ropy i surowców utknęły w inflacyjnym uścisku

Inflacja w Polsce nie odpuszcza. Zgodnie z prognozami serwisu e-petrol w tym tygodniu maksymalne ceny benzyny Pb 95 mają wynieść ok. 7,86 zł, a oleju napędowego – 7,93 zł. Tanio nie jest, ale całe szczęście, że kierowców na stacjach paliw nie wita już cyfra 8.

Bizblog.pl poleca

Żadnych wahań w dół nie ma za to cena ekogroszku. Oferty tony tego opału za 3500 zł stają się już standardem, a coraz częściej pojawiają się te po nawet 4000 zł. Podobnie jest z węglem opałowym. Bardzo wysokie ceny za gaz (ok. 165 euro za 1 MWh) obowiązują też na giełdzie Dutch TTF Gas Futures. Rok temu o tej porze to było raptem 21-22 euro.

Na to wszystko stara się reagować NBP, który w czwartek (7 lipca) ma 10. raz z rzędu podnieść stopy procentowe. Najbardziej pesymistyczne prognozy mówią, że osiągną one 7 proc. Rząd uparcie tłumaczy Polakom, że te wszystkie nieszczęścia ich spotykają przez kryzys energetyczny wywołany przez Putina i przez wojnę na Ukrainie. Tymczasem okazuje się, że sytuacja globalna powoli wraca do normy. Jak wykazuje ekonomista Rafał Mundry, w kilku obszarach ceny zbliżają się do poziomów sprzed wojny.

Ropa, złoto, platyna i srebro kosztują coraz mniej

Przez napaścią Rosji na Ukrainę ropa Brent kosztowała w granicach 95 dol. za baryłkę. Rekord padł 8 marca, kiedy cena ropy znalazła się na niebotycznym poziomie 127 dol. I chociaż od tego czasu jesteśmy świadkami typowej windy w górę i dół, to ostatnio zdecydowanie przeważają obniżki.

W efekcie 5 lipca cena ropy znalazła się blisko granicy 100 dol., co ostatni raz miało miejsce w pierwszej połowie maja. Cena benzyny WTI za to jest już poniżej 100 dol. Podobne cuda dzieją się też z ceną złota. Przed rosyjską napaścią na Ukrainę za uncję kruszcu trzeba było płacić w granicach 1686 dol. Potem padł rekord na poziomie 1902 dol. Ale teraz jesteśmy świadkami wyraźnych spadków i uncja złota kosztuje już ok. 1722 dol. 

Jeszcze bardziej jest to zjawisko widoczne w cenach srebra. W dniu napaści Rosji na Ukrainę uncja srebra kosztowała 22 euro z kawałkiem. Rekord znowu padł 8 marca, kiedy cena srebra prawie dobiła do poziomu 24 euro. Ale po tym nie ma już ani śladu i w przypadku srebra też obserwujemy wyraźne zniżki. 6 lipca w pewnym momencie srebro było wyceniane na ok. 18,5 euro i jest najniższe od 2 lat. . Nie inaczej jest w przypadku platyny. 23 lutego uncja kosztowała ponad 956 euro. Ale 9 marca platyna kosztowała już więcej niż 1080 euro. Tymczasem 6 lipca cena spadła do poziomu 836 euro.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne Grupy Spider’s Web.