Masz diesla? Współczujemy. Taki cios na koniec wakacji

To jeszcze nie koniec obniżek cen paliw na polskich stacjach. Na finiszu wakacji benzyna może osiągnąć dawno nie widziany poziom 6,51 zł za litr. Eksperci zwracają uwagę jednak na rynek walut, gdzie Polska w ostatnim czasie nie ma powodów do radości. Inni analitycy akcentują z kolei to, że fala obniżek jednak wyraźnie osłabła i na dowód pokazują to, co się dzieje z ceną diesla.

Chociaż jeszcze przed wakacjami trudno byłoby w to uwierzyć, to jesteśmy na końcu już 11. tygodnia, w którym detaliczna cena benzyny w Polsce spada. I na koniec znowu ma być taniej. Eksperci z e-petrol.pl prognozują przedział cenowy dla benzyny 95-oktanowej między 6,51 a 6,66 zł, 7,04-7,18 zł dla oleju napędowego i 3,14-3,22 zł dla autogazu. Ich zdaniem moglibyśmy liczyć na jeszcze większe obniżki, gdyby nie kiepska forma złotego. 

Na światowych giełdach cena ropy naftowej utrzymuje się poniżej poziomu 100 dolarów, ale mocno na wartości traci złotówka, której osłabienie będzie ograniczać przestrzeń do obniżek na stacjach w końcówce tegorocznych wakacji – potwierdza dr Jakub Bogucki z e-petrol.

Ceny paliw: koniec zniżek zaczyna się od diesla

Bogucki zaznacza jednocześnie, że chociaż seria obniżek ceny diesla trwa już pięć tygodni, to zaraz będziemy świadkami jej końca i w najbliższych dniach tankujący olejem napędowym znowu zaczną płacić więcej. Podobne zdanie mają eksperci z Reflex. W hurcie diesel w ciągu ostatniego tygodnia zdrożał już około 30 gr/l.

Dane za ten tydzień już pokazują, że najbardziej nadchodzące zmiany odczują posiadacze diesli. Olej napędowy na części stacji już drożeje o około 10 groszy na litrze, ale z uwagi na jeszcze notowane obniżki na stacjach prywatnych, średnia cena diesla w kraju rośnie symbolicznie o 1 gr/l – potwierdza Urszula Cieślak, dyrektor marketingu Reflex.

Od poprzedniego piątku hurtowa cena oleju napędowego wzrosła o blisko 300 zł i w oficjalnych cennikach rafinerii to paliwo kosztuje dzisiaj 6743 zł za 1 metr sześc.

Cena ropy wcale nie czeka na umowę z Teheranem?

Tymczasem na rynku ropy jesteśmy świadkami ostatnio sporych wahań. Ropa Brent najpierw wyraźnie taniała, a potem zaczęła drożeć. Obecnie kosztuje poniżej 95 dol. za baryłkę. Powodów takiej sytuacji jest co najmniej kilka. To chociażby ostatnia informacja ze strony amerykańskiej Energy Information Administration o zmniejszonych zapasach surowca o 7 mln baryłek.

Bizblog.pl poleca

Ciągle nie wiadomo też, co dalej z porozumieniem nuklearnym między Stanami Zjednoczonymi, UE i Iranem. Sporym zaskoczeniem jest ostatnia analiza Goldman Sachs, z której wynika, że na tym porozumieniu wcale tak bardzo nie zależy ani Waszyngtonowi ani Teheranowi. 

Sam Iran już teraz, mimo sankcji, eksportuje nawet milion baryłek surowca dziennie, z czego niemal pół miliona odbierają Chiny. Z kolei Amerykanie w razie zaostrzenia sankcji mogliby być zmuszeni stawić czoła wyższym cenom paliw – zauważa dr Jakub Bogucki.

Czytaj także: Nowe ceny w sklepie PGG: ekogroszek Karlik zdrożał o 40 proc. Reakcja Polaków? Bezcenna