Ostatnie dobre wiadomości dla kierowców już poznaliście. Teraz czas na ostre podwyżki cen paliw

Paliwa na polskich stacjach taniały nieprzerwanie od końca czerwca. Ale jak wskazują eksperci rynkowi: to już koniec dobrych wieści dla kierowców. Nie dość, że paliwa nie będą już coraz tańsze, to w dodatku lepiej przygotować się na potężne odbicie cenowe, które może potrwać całą zimę. Za to na rynku ropy mamy do czynienia z umiarkowanym spokojem.

Pamiętacie, jak benzyna Pb95 kosztowała 7,95 zł za litr, a olej napędowy – 7,92 zł? Tak było przed wakacjami. I chociaż niektórzy na stacjach wypatrywali wtedy 8 zł, to potem byliśmy świadkami ponad dwumiesięcznych zniżek cenowych. Teraz średnie ceny dla benzyny Pb95 wynoszą 6,24 zł za litr i 7,12 zł za diesla. A to oznacza, że w ostatnim tygodniu w pierwszym przypadku cena spadła o kolejne 12 gr a w drugim – o 24 gr. Niestety, to już chyba ostatnie dobre wieści dla kierowców. 

Biorąc pod uwagę wyhamowanie tempa spadku cen hurtowych w ostatnim tygodniu w związku z osłabieniem złotówki i wzrostem cen produktów gotowych na rynku ARA, do końca września ceny benzyny i diesla na stacjach paliw nie powinny już spadać – twierdzi Rafał Zywert, analityk rynku paliw z Reflex.

Ceny paliw zaczynają marsz w górę

W jeszcze mniej optymistyczny ton uderzają eksperci z serwisu e-petrol. Wskazują na to co się dzieje w ostatnim czasie z cenami hurtowymi paliw. 

Bizblog.pl poleca

Wydaje się, że o optymizm z perspektywy kierowców może być nieco trudniej – paliwa w hurcie bowiem wyraźnie drożeją, co może niestety powodować zmianę w górę na stacyjnych pylonach – przewiduje dr Jakub Bogucki z e-petrol.

W hurcie średnia cena benzyny Pb98 wynosi obecnie 6298 zł za metr sześcienny, a więc o 65 zł więcej niż w poprzedni piątek. W ciągu ostatniego tygodnia o 100 zł podrożała także benzyna 95-oktanowa, diesel o 188 zł. Tym samym eksperci z e-petrol przewidują, że między 26 września i 2 października ceny benzyny 95-oktanowej na większości stacji ulokują się w przedziale 6,19-6,32 zł za litr. W przypadku oleju napędowego tego zakres cenowy ma wynieść między 7,07 a 7,19 zł.

Ropa najtańsza od stycznia

A jak sytuacja wygląda na rynku ropy? Obecnie za baryłkę ropy Brent trzeba zapłacić w okolicach 86-87 dol. Tak tanio ostatni raz było dopiero pod koniec stycznia. 

Notowaniom surowca ciążą decyzje banków centralnych, które w walce z szalejącą inflacją podnoszą stopy procentowe, pogarszając w ten sposób perspektywy popytu na produkty naftowe – wskazuje przyczynę dr Jakub Bogucki.

Z kolei Rafał Zywert zwraca uwagę, że obecna sytuacja geopolityczna ogranicza potencjał do spadku cen ropy naftowej. Chociaż wydaje się, że w tej perspektywie spadających zapasów ropy, problemów wydobywczych krajów OPEC+ i coraz bardziej mglistej wizji porozumienia nuklearnego z Iranem – rynek podaży ropy nie wygląda zbyt optymistycznie.