Największe obniżki cen paliw w historii. Będzie trójka z przodu

Tak dużych spadków w tak krótkim czasie nie notowaliśmy praktycznie nigdy – zauważają eksperci Biura Maklerskiego Reflex. Jednak koronawirus skutecznie uziemił Polaków w domu, bo zainteresowanie tanim tankowaniem jest dramatycznie niskie, a to zwiastuje kłopoty dla właścicieli stacji paliw.

Fot. Jiří Fröhlich z Pixabay

Ceny paliw spadają. Co tam spadają, walą się z hukiem. Z danych Biura Maklerskiego Reflex wynika, że za benzynę bezołowiową 95 płacimy 4,52 zł/l, za bezołowiową 98 – 4,85 zł/l, olej napędowy – 4,60 zł/l, a autogaz 2,04 zł/l. W ciągu tygodnia ceny benzyny spadły o 22-23 gr/l, oleju napędowego o 24 gr/l, a autogazu o 5 gr/l.

Ceny benzyn są najniższe od sierpnia 2017 roku, oleju napędowego od marca 2018, autogazu od listopada 2019 roku

– wyliczają analitycy BM Reflex Urszula Cieślak i Rafał Zywert.

Z kolei eksperci e-petrol dr Jakub Bogucki i Grzegorz Maziak wskazują, że w rafineriach ceny sięgają poziomów niewidzianych niemal od 10 lat. Średnia cena benzyny Pb95 to obecnie 2879,20 zł/m sześc., czyli o ponad 207 zł mniej niż w miniony weekend.

W cenie średniej oleju napędowego w analogicznym okresie zaobserwowaliśmy spadek o 127,40 zł na metrze sześc. – do poziomu 3177,80 zł/m sześc. W przypadku oleju opałowego zmiana spadkowa jest mniejsza i wynosi niecałe 83 zł, natomiast średnia cena tego paliwa wynosi 1844,60 zł/m sześc.

– wyliczają.

Bizblog.pl poleca

Niskie ceny paliw to żadna korzyść dla siedzących w domu Polaków

Analitycy BM Reflex uważają, że gwałtowne obniżki cen w hurcie mogą pogłębić spadki na stacjach w kolejnych dniach, lecz skala obniżek będzie mniejsza.

Odbicie na rynku ropy naftowej i osłabienie złotego spowodują odbicie cen hurtowych na rynku krajowym, co może ograniczać skłonność do głębokich korekt na stacjach w dół

– wskazują Urszula Cieślak i Rafał Zywert.

Dr Jakub Bogucki i Grzegorz Maziak z e-petrol spodziewają się, że od 23 do 29 marca na stacjach paliw będziemy świadkami dalszego ciągu obniżek cen i to przy zachowaniu wysokich marż właścicieli stacji paliw. Dla benzyny Pb98 oczekują cen w przedziale 4,49-4,70 zł/l. Dla Pb95 nawet poniżej 4 zł/l (3,99-4,30 zł/l).

W cenach oleju napędowego także nastąpi obniżka, ale poziom cen będzie odczuwalnie wyższy niż w przypadku benzyny. Jego średnia cena w kolejnym tygodniu wyniesie 4,30-4,55 zł/l. Spadki dotyczyć będą także autogazu, który może kosztować 1,97-2,06 zł/l

– prognozują.

Zdaniem ekspertów rynku paliwowego problemem staje się nie poziom cen, a sprzedaż paliw. Zwiastuje to problemy dla właścicieli stacji. Ograniczenie wyjazdów służbowych i prywatnych, pozostanie w domach i praca zdalna przekładają się na niższe zapotrzebowanie – wyjaśnia BM Reflex. Analitycy e-petrol dodają, że bez globalnych postępów w walce z chorobą próby trwałego odwrócenia spadkowego trendu mogą być nieskuteczne.

Niskie ceny ropy, drogi dolar

Na początku tygodnia ceny ropy na światowych giełdach spadła do najniższych poziomów od 20 lat, osiągając cenę 20 dol. Potem cena nieco poszła w górę. W piątek rano baryłka ropy WTI kosztowała 27,50 dol, za Brent w Londynie płacono niecałe 30 dolarów.

Impulsem do odbicia na rynku naftowym stały się deklaracje Donalda Trumpa, że zaangażuje się w mediację między Arabią Saudyjską i Rosją.

– Amerykanie mogą z jednej strony zacząć wywierać presję na sojuszników z Rijadu w sprawie powstrzymania planów zwiększenia saudyjskiego wydobycia, a z drugiej postraszyć Moskwę sankcjami, jeśli rosyjskie wydobycie nie spadnie. Taka siłowa taktyka może jednak być nieskuteczna, bo szczególnie rosyjski prezydent może być odporny na presję

– komentuje e-petrol.

Goldman Sachs prognozuje jednak, że średnia cena ropy Brent w drugim kwartale wyniesie 20 dol za baryłkę. 

Źródło: BM Reflex