Ekstremalne ceny za energię. Spółki zarabiają krocie, a Polacy będą płacić jeszcze więcej

W tym roku na razie podwyższane co chwilę stopy procentowe najbardziej drenują portfele Polaków. Ale za niedługo możemy być świadkami zmiany w tym zestawieniu na pozycji lidera. Coraz większym faworytem w tej kategorii są bowiem przyszłe ceny energii. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE) już przestrzega, że to może być szok, jakiego Polacy jeszcze nigdy nie doznali. I to wcale nie jest to wina ani Putina, ani Tuska, a bardziej rekordowych marż spółek energetycznych.

Macie już powyżej uszu kolejnych podwyżek, a ruletka cenowa na stacjach paliw wyprowadza was z równowagi? To radzimy wypić szybko melisę i przygotować się na jeszcze gorsze. Ze słów Rafała Gawina, prezesa URE, wynika bowiem, że Polaków w przyszłym roku czeka cenowy armagedon. A wszystko przez bardzo drogą energię. Już wcześniej, w wywiadzie dla Dziennika Gazeta Prawna, mowa była nawet o kilkudziesięcioprocentowych podwyżkach. 

Według naszych wyliczeń z maja br. wzrost kosztów wynikający z cen energii na rynku hurtowym wyniósł co najmniej 50 proc. Nie potrafię jednak powiedzieć, jakie będą ceny energii na rynku hurtowym w pozostałej części roku, a tym samym, czy ich wzrost spowoduje wzrost taryfy do poziomu np. 80 proc. – tłumaczył wtedy prezes Gawin.

Teraz okazuje się, że zdecydowanie wcześniej, bo już na początku czerwca, szef URE napisał specjalny list do minister klimatu i środowiska Anny Moskwy, w którym przestrzega przed wzrostem rachunków za energię w przyszłym roku nawet o 180 proc.

Czytaj także: Węgla za tysiaka nie będzie, rząd odpala program 3000 Plus

Ceny energii czeka niespotykany, drastyczny wzrost

Do listu Rafała Gawina dotarli dziennikarze serwisu oko.press. Prezes URE mówi wprost o niespotykanej do tej pory i bardzo drastycznej podwyżce cen energii w przyszłym roku. Zdaniem Rafała Gawina ceny prądu dla gospodarstw domowych mogą wzrosnąć w 2023 r. co najmniej o 180 proc. Jednocześnie akcentuje ograniczone możliwości regulatora. 

To od przedsiębiorstw zależy, czy i kiedy złożą regulatorowi wnioski o zmianę taryf. Od przedsiębiorców zależą także wszystkie koszty przyjmowane do kalkulacji tych taryf – zwraca uwagę Gawin.

URE sprawdza, czy wnioskowane przez przedsiębiorców taryfy spełniają wymagania określone prawem i przedstawiają jedynie uzasadnione koszty przedsiębiorców.

W postępowaniach taryfowych zawsze kierujemy się tym, co dzieje się w otoczeniu rynkowym oraz porównujemy przedsiębiorstwa o tym samym profilu działalności – tłumaczy szef URE.

Rząd powinien walczyć z nieakceptowalnymi marżami

Z dalszej lektury listu prezesa URE do szefowej resortu klimatu i środowiska wynika, że rekordowo wysokie hurtowe ceny energii elektrycznej to tylko jedna strona medalu. Drugą jednak są nieracjonalne i nieakceptowalne, zdaniem Gawina, marże producentów energii w Polsce. Wcześniej Greenpeace Polska zwracał już uwagę na rekordowe zyski trzech państwowych spółek: Orlenu, Lotosu i PGNiG. W pierwszym scenariuszu ich ponadmiarowy zysk w 2022 r. ma wynieść 25 mld zł, a w drugim nawet 42 mld zł. Zysk operacyjny zaś tych trzech spółek, zgodnie z tymi wyliczeniami, rośnie średnio o 154 proc. patrząc kwartał do kwartału. 

Dlatego aktywiści klimatyczni proponują specjalny podatek od tych ekstra zysków w wysokości 80 proc. I dokładnie tego typu propozycje padły również w liście prezesa URE. Rafał Gawin chciałby, żeby – tak jak Greenpeace Polska – zyski z tej specjalnej daniny kierować na działania osłonowe. Ekolodzy już nawet wszystko policzyli. 2,2 mln zł mogłyby pochłonąć dotacje po 15 tys. zł jedna – na wymianę kotła; z kolei kwota 1,3 mln zł mogłaby stanowić dotację po 25 tys. zł do ocieplenia. Innym pomysłem jest dopłacanie do komunikacji miejskiej. Dzięki daninie od ekstra zysków spółek energetycznych można było też dopłacać po 70 zł do biletu komunikacji miejskiej – co miesiąc i dla 40 mln ludzi.

4 mld zł w jeden miesiąc dla elektrowni węglowych

Na rekordowe marże elektrowni węglowych zwracają uwagę też eksperci z Fundacji Instrat i z Fundacji Franka Bonda. Z przeprowadzonej przez nich analizy wynika, że rekordowe marże w energetyce węglowej to nie jest kwestia wcale tylko ostatnich miesięcy. Tylko w grudniu spółki miały w ten sposób zarobić aż 4 mld zł. 

Typowa polska elektrownia osiągnęła w grudniu 2021 r. marżę odpowiadającą 70% kosztów wytwarzania – czytamy w raporcie pt. 4 mld zł w jeden miesiąc.

Analitycy zwracają uwagę, że marża dla elektrowni węglowej wzrosła obecnie do poziomu 340 zł za 1 MWh. Tymczasem, kiedy w 2018 r. wzrosła raptem do poziomu powyżej 50 zł za 1 MWh – prezes URE natychmiast wszczął postępowanie dotyczące zbadania ewentualnych manipulacji na rynku. Teraz nic takiego nie ma miejsca. Na razie. 

Sytuacja na rynku energii elektrycznej może wskazywać, że dochodzi na nim do nieprawidłowości. Dlatego razem podjęliśmy kroki prawne, wnioskując o wszczęcie przez prezesa URE postępowania wyjaśniającego – tłumaczy Bartosz Kwiatkowski, dyrektor Frank Bold w Polsce.

Czytaj także: Niespotykane zjawisko w polskim górnictwie. Takiej sytuacji nie pamiętają najstarsi pracownicy dołowi