Zapomnijcie o tanim węglu. Ceny ekogroszku właśnie przebiły sufit, padł nowy szokujący rekord

3000 zł za tonę ekogroszku to za mało, ceny na wolnym rynku przebiły właśnie 4000 zł. W piątek znaleźliśmy ofertę za 3999 zł plus 3000 zł za transport. Co się stało, że stawki znów nagle poszły w górę, skoro miało być taniej? Prawo rynku: węgla wbrew zapewnieniom rządu jest coraz mniej, a wystraszonych perspektywą zimy bez opału stale przybywa.

Lukę po węglu z Rosji uda się załatać i opału nikomu zimą nie będzie brakować – przekonuje rząd. Polacy chyba już nie słuchają. Wystarczy spojrzeć, co się dzieje, gdy PGG próbuje sprzedawać węgiel przez internet.

Brak węgla na zimę wciąż straszy Polaków. I nie ma znaczenia, że Aleksander Brzózka, rzecznik Ministerstwa Klimatu i Środowiska, w radiowej Trójce przekonywał niedawno, że dzięki dostawom węgla z Indonezji, RPA, Australii i USA będziemy mieć zabezpieczony opał na zimę. To już kolejny sygnał z rządu, który ma uspokoić rynek i kupujących. Wszystko na nic.

Panika wywołuje potężną presję cenową, przez którą opał jest kilka razy droższy niż jeszcze rok temu. Ale taka taktyka nie przynosi żadnego skutku. Najlepiej o tym świadczy statystyka sklepu internetowego PGG. To jedyne miejsce w kraju – zanim zacznie działać cena gwarantowana od rządu – gdzie tonę opału można kupić w granicach 1000 zł lub taniej. Na tak tani węgiel chętnych jest tylu, że sklepowe serwery ledwo zipią i co chwila – jak opisuje ostatnio Bogdan – za każdym razem odmawiają posłuszeństwa. A i tak e-sklep PGG do tej pory obsłużył blisko 80 tys. klientów, którym sprzedał ponad 397 tys. ton węgla.

Cena węgla? Czwórka z przodu powoli zastępuje trójkę

Rządowi ciągle nie udaje się uspokoić paniki na rynku. Wszystko zaczęło się od rewizji norm jakości węgla, które w pierwszej kolejności miały skończyć z mylącą klientów nazwą ekogroszek. Po korektach taki opał miał zwać się groszek III. I właśnie wtedy, na długo przed napaścią Putina na Ukrainę, ten opał zaczął wyraźnie drożeć.

Zapowiedź rządu wystraszyła i sprzedających i kupujących. Efekt? W połowie 2021 r. za tonę ekogroszku trzeba było płacić jakieś 700-800 zł, ale po zapowiedziach dotyczących nowych norm jakości węgla cena skoczyła pod koniec 2021 r. dwukrotnie do 1500-1600 zł. Po napaści Rosji na Ukrainę do 2000 zł.

Bizblog.pl poleca

Przykład: Ekogroszek Gold w czerwcu 2021 r. kosztował 999 zł, a pod koniec marca 2022 r. 2450 zł. Presja cenowa rośnie cały czas, bo ludzie boją się, że przez embargo na węgiel z Rosji w Polsce zabraknie w sezonie zimowym opału. Sprzedawcy na rekordowe marże mają coraz mniej czasu, już niedługo zacznie obowiązywać cena gwarantowana przez rząd. Znowu trzeba się spieszyć, chociaż strachu przed nowymi normami jakościowymi węgla po ostatniej informacji rządu nie ma w ogóle. W dobie obecnego kryzysu energetycznego resort klimatu i środowiska rezygnuje z nowych norm i tym samym pozwala dalej Polakom w piecach palić czym popadnie.

Reakcja na rynku? Kolejne podwyżki cen opału. Po tym, jak już nikogo nie dziwiło, że tona ekogroszku kosztuje nawet 3000 zł, jesteśmy coraz bliżej pokonania kolejnej granicy. Okazuje się bowiem, że nie ma już problemu, żeby znaleźć oferty nawet za 4000 zł.  Na Allegro workowany ekogroszek Wesoła jest już po 3999 zł za tonę, a do tego trzeba jeszcze ewentualnie doliczyć 300 zł za transport. Paleta ekogroszku J-30, jak reklamuje sprzedający, idealnego do nowoczesnych kotłów z podajnikiem automatycznym, kosztuje 3599 zł.

Dla porównania najdroższy workowany ekogroszek w sklepie PGG kosztuje 1045 zł. Można także bez problemu trafić na oferty z darmową dostawą.

Oferteo: dostawy węgla coraz droższe

O tym, że panika na rynku węgla ma się w najlepsze, świadczą również najnowsze statystyki serwisu oferteo.pl. Wychodzi na to, że wyraźnie rośnie zainteresowanie organizacją dostaw węgla, na czym w ostatnich miesiącach można sporo zarobić. Doszło bowiem do skokowego wzrostu zainteresowania usługami dostarczania opału wśród klientów detalicznych. Tylko w ciągu pięciu miesięcy, od stycznia do maja 2022 r., było 2,5 razy więcej zapytań względem analogicznego okresu rok temu. 

Z uwagi na duże zapotrzebowanie i ograniczone zasoby dostępne na rynku coraz ciężej jest jednak znaleźć dostawcę, co widzimy również wśród wielu firm współpracujących z naszą platformą – tłumaczy te wyniki Karol Grygiel, członek zarządu Oferteo.

Dostawa węgla stała się ostatnio rzeczywiście złotym interesem. Na stronach aukcyjnych bez problemu trafimy takie ogłoszenie. Na OLX znajduję ofertę dotyczącą dostawy do 25 ton węgla na terenie całej Polski. Koszt? 2000 zł w przypadku węglowej kostki i peletu i 1700 zł za transport węgla typu orzech.