Polski Bitmarket upada. Użytkownicy znów stracili bitcoiny

Bitmarket.pl, polska giełda kryptowalut, w nocy nagle zakończyła działalność. Winę zrzuca na utratę płynności.

Chcących handlować na Bitmarkecie powitała dziś w nocy niecodzienna wiadomość. Strona została schowana, a zamiast niej widnieje informacja o zawieszeniu działalności. Użytkownicy nie mają dostępu do swoich paneli celem wypłaty środków czy zabezpieczenia dowodów.

Zrzut ekranu ze strony bitmarket.pl.

Zobacz także

Zamknięcie Bitmarketu poprzedził raport funduszu giełdowego IQ Partners S.A., właściciela giełdy kryptowalut. Można w nim przeczytać, że operator giełdy, tj spółka Kvadratco Services Limited utraciła możliwość regulowania zobowiązań.

Problemy zaczęły się już 1 czerwca.

Nie wiemy konkretnie co się wówczas stało, ale użytkownicy polskiego forum bitcoina zauważyli duże wypłaty wychodzące z portfela krytpwalotowego giełdy.

Giełda przestała być dostępna, a kiedy wróciła do internetu użytkownicy musieli zmienić swoje hasła. Na 48 godzin zablokowano również wypłaty. Pojawił się więc pierwszy sygnał ostrzegawczy, że z Bitmarketem może być coś nie tak.

Jej operator, Kvadratco Services Limited, przestał być również członkiem Biznes Center Club, czyli klubu pracodawców, założonego jeszcze w 1991 roku.

Niedługo później Bitmarket poprosił swoich użytkowników o dostarczenie dodatkowych poświadczeń tożsamości, zasłaniając się ustawowym obowiązkiem. Była to kolejna lampka ostrzegawcza, gdyż wcześniej na podobny krok zdobyła się Bitcurex – na kilka dni przed swoim upadkiem.

Czy giełda padła łupem złodzieja?

Czerwcowa awaria wskazuje na hackera, który mógłby włamać się do portfela giełdy i wyprowadzić z niej środki. Bitmarket nigdy nie potwierdził jednak tego scenariusza. Równie dobrze za utratą środków mogła bowiem stać dowolna osoba z jej obsługi z dostępem do portfela.

Użytkownicy polskiego forum bitcoina sugerują również, że zamknięcie Bitmarketu mogło być spowodowane wycofaniem się IQ Partners z inwestycji. Fundusz VC i giełda współpracowały bowiem od blisko roku, kiedy to Puls Biznesu pisał o transakcji:

spółki podpisały umowę sprzedaży pełnego pakietu udziałów za 2,5 tys. EUR. Ponadto IQ Patners zapłaci Marcinowi Aszkiełowiczowi, właścicielowi Gyptrade, 7,5 mln zł w formie warrantów, pod warunkiem, że spółka w okresie od października 2018 r. do września 2019 r. osiągnie 15 mln zł zysku brutto z działalności kryptogiełdy. Co więcej, były właściciel ponownie wejdzie do zarządu Gyptrade, obejmując 10 proc. akcji spółki.

Na ten moment nie można również niestety wykluczyć najgorszego, czyli tzw. exit scamu – ucieczki z pieniędzmi z giełdy.