Biomed wybuchł inwestorom w twarz. W Lublinie wyprodukują szczepionkę czy lek na covida?

Bohaterem środowej sesji na warszawskiej giełdzie jest Biomed Lublin. Notowania kontrowersyjnego bohatera koronahossy z ubiegłego roku zyskały na wartości ponad 30 proc. I długo nikt nie wiedział dlaczego.

Biomed Lublin przypomniał o sobie w środę w wielkim stylu. Jeden z największych beneficjentów wzrostów, na których w 2020 r. zyskiwały spółki produkujące odzież ochronną, środki antyseptyczne czy – jak w przypadku lublinian – farmaceutyki mogące lub faktycznie zwalczające koronawirusa, zaatakował znienacka i z niesłychanym impetem. Przez dwie godziny od otwarcia nic się nie działo, a potem jak nie walnie…

Notowania Biomedu Lublin na GPW. Źródło: Stooq.pl

Kurs skoczył 33 proc. do 11.70 zł. Nie to jest rekord, bo w 2020 r., gdy spółka szykowała się do uruchomienia produkcji preparatów z osocza covidowych ozdrowieńców, przydarzały się jej wystrzały na GPW o 40-50 proc., gdy pochopnie ogłosiła, że ma „lek na covida”.

Notowania Biomedu Lublin na GPW. Źródło: Stooq.pl

Biomed będzie produkował szczepionki mRNA?

Notowania lubelskie spółki siadły pod koniec roku po tym, jak „The New England Journal of Medicine” podważył skuteczność preparatów, w których wyspecjalizował się Biomed.

Całkowita śmiertelność wynosiła 10,96 proc. w grupie, która otrzymała preparat z osocza i 11,43 proc. w grupie placebo

– napisali autorzy badania „The New England Journal of Medicine”.

Co zatem dzisiaj zmobilizowało inwestorów do intensywnych zakupów akcji lubelskiego producenta surowic i szczepionek?

Bizblog.pl poleca

Nie wykluczone, że wielu ruch na akcjach Biomedu połączyło z rewelacjami 300gospodarka.pl, który podał, że w naszym kraju powstanie nie jedna, a dwie fabryki szczepionek przeciwko COVID-19.

W grze są takie firmy, jak AstraZeneca, Sanofi czy CureVac

– podał serwis.

Co prawda zdaniem prof. Krzysztofa Pyrcia cytowanego przez 300gospodarka.pl przystosowanie linii Biomedu do produkcji szczepionek mRNA to jak przerobienie autobusu na statek, no ale kto wie, może ktoś postanowił się porwać niemożliwe?

Notowania Mabionu na GPW. Źródło: Stooq.pl

Informacja o tym, że Mabion podpisał umowę z Novavaksem na udostępnienie technologii do produkcji szczepionki przeciwko covidowi spowodowała, że 3 marca, gdy ujawniono szczegóły umowy, Mobion zdrożał na GPW o 43 proc. W ciągu ostatniego miesiąca akcje spółki w ciągu miesiąca zyskały 260 proc.

A może jednak immunoglobulina?

Jest jeszcze inna możliwość. Radio Lublin podało w środę, że Biomed nie składa broni, jeśli chodzi o leczenie covidowców preparatem z osocza ozdrowieńców.

Prof. Krzysztof Tomasiewicz, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych SPSK 1 w Lublinie, poinformował rozgłośnię, że kolejne ośrodki, m.in. w Warszawie, Krakowie i Bydgoszczy, mają przystąpić do oceny skuteczności leku.

Od razu mówiliśmy, że to nie jest preparat dla pacjentów w stanie krytycznym. A niestety w dalszym ciągu ludzie trafiają do szpitala za późno. Z saturacjami rzędu 70-80 proc., kiedy lek o potencjalnym działaniu przeciwwiusowym już nie jest tak istotny

– zaznaczył profesor Tomasiewicz.

Czyżby polscy lekarze liczyli na przełom? Jeśli wczytamy się w publikację z 23 listopada 2020 to okaże się, że „The New England Journal of Medicine” opisuje „randomizowane badanie osocza ozdrowieńców w ciężkim zapaleniu płuc wywołanym przez COVID-19”…

Teraz preparat z Lublina ma być podany 400 pacjentom. Pierwsze wyniki poznamy za 1-2 miesiące. Dotychczasowe obserwacje są ponoć pozytywne.

Jeśli badania w polskich szpitalach przyniosą przełom i okaże się, że immunoglobulina jest skuteczna na wczesnym etapie zakażenia, wzrosty Biomedu z ubiegłego roku będą wyglądać jak ikarusy przy MS Batorym.