Solidarność alarmuje, że Biedronka wpuszcza do sklepów za dużo klientów. I domaga się zmiany przepisów

Solidarność zarzuca dyskontowi błędną interpretację rządowych przepisów. Uważają, że maksymalna liczba klientów w sklepach powinna być o wiele mniejsza niż dopuszcza to sieć Przedstawiciel Jeronimo Martins odpowiedział na zarzuty: „konsekwentnie przestrzegamy przepisów”.

Związkowcom Solidarności nie podoba się ustalona przez rząd liczba osób wpuszczanych na raz do sklepów.

Twierdzą, że istnieje znaczące ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirusa w czasie zwykłych zakupów. Napisali w tej sprawie list do zarządu właściciela sieci Biedronka. Jeronimo Martins powinien ich zdaniem ograniczyć o połowę liczbę klientów, wpuszczanych do sklepów.

Bizblog.pl poleca

Powierzchnia handlowa, nie całkowita

Rząd postanowił, że w marketach powyżej 100 mkw. obowiązuje ograniczenie – 1 klient na 15 mkw.. Od interpretacji tego zapisu zależy jaka liczba klientów zostanie potem wpuszczona do sklepu.

Różnica pomiędzy powierzchnią handlową a powierzchnią całkowitą, wynosi ok. 30-40 proc. sklepu (magazyny, korytarze, pomieszczenia socjalne i techniczne).

– wskazuje Krajowa Sekcja Pracowników Handlu NSZZ Solidarność.

Związkowcy uważają, że właściciele placówek powinni brać pod uwagę limity z uwzględnieniem powierzchni handlowej, a nie całkowitej. I zarzucają Biedronce, że do powierzchni handlowej wlicza magazyny i pokoje socjalne. Łącznie daje to wtedy 1,1 tys. mkw., z których sala sprzedażowa zajmuje ok. 650 mkw. Na niej z kolei znajdują się jeszcze regały z produktami i wyposażenie sklepu, które także zabierają miejsce,

43 klientów czy 75?

Solidarność zarzuca dyskontowi, że interpretuje zapis na swoją korzyść i źle oblicza liczbę osób, która może w danej chwili odwiedzać sklep. Związkowcy wskazują, że maksymalnie może zostać wpuszczonych 43 klientów, kierownictwo sieci, że 75.

Dyskont skomentował dla Bizblog.pl sytuację, przedstawiając swoje spojrzenie.

Sieć Biedronka konsekwentnie przestrzega przepisów prawa, również w tym konkretnym przypadku. Zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. limity klientów są obliczane na podstawie całkowitej powierzchni placówki handlowej, a nie wielkości sali sprzedaży

– napisał w przesłanej do Bizblog.pl odpowiedzi Arkadiusz Mierzwa, dyrektor ds. komunikacji w sieci Biedronka

Solidarność: obecny limit jest zbyt niebezpieczny

Zdaniem Krajowej Sekcji Pracowników Handlu NSZZ Solidarność ustanowienie limitu 1 klient na 15 mkw. powierzchni handlowej sklepu w dalszym ciągu nie zapewnia wystarczającego bezpieczeństwa. Z uwagi na zdrowie pracowników, a także klientów sklepów, związek domagać się będzie zmiany obowiązującego przelicznika, tak by:

  • 1 klient przypadał na 25 mkw. powierzchni handlowej w sklepach pow. 100 mkw.;
  • 1 klient na 20 mkw. w mniejszych placówkach.

Czy Waszym zdaniem powinien posłuchać związkowców? Czekamy ma komentarze.