Niehandlowy weekend. Tak wielkie sieci rozpychają się na rynku dzięki zakazowi handlu

Nie tylko niedziela, ale cały zbliżający się weekend będzie niehandlowy, ponieważ 15 sierpnia wypada Święto Wojska Polskiego oraz Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny. Sieci handlowe walczą o to, by Polacy zrobili zapasy właśnie w ich sklepach i najmocniejsze argumenty mają oczywiście najsilniejsi gracze na rynku. W starciu z takimi promocjami małe sklepy są bez szans – zakaz handlu, zamiast im pomóc, tylko szkodzi.

„Aby ułatwić klientom przygotowania do niehandlowego weekendu, część placówek sieci będzie czynna nieustannie od czwartkowego poranka do piątkowego wieczoru. Dodatkowo Biedronka przygotuje na te dni specjalne 50-procentowe promocje na wiele podstawowych produktów, które zapewnią polskim rodzinom duże oszczędności” – kusi Biedronka, lider handlu detalicznego w Polsce.

Bizblog.pl poleca

We czwartek i piątek ponad 2 tys. z przeszło 3 tysięcy sklepów Biedronki będzie czynnych aż do 23, a ponad setka kolejnych będzie czynnych całą dobę, „aby klienci mogli dokonać komfortowych zakupów”.

Zachwyceni będą grillowi smakosze, bo nie dość, że znajdą szczególne okazje zakupowe na produkty mięsne, to zaopatrzą się również w gaszące pragnienie radlery w świetnych cenach, których przygotowaliśmy ponad 3 mln sztuk

– zachwala promocję Paweł Stolecki, dyrektor operacyjny w sieci Biedronka.

Za połowę regularnej ceny (a nawet mniej) będzie można kupić między innymi niektóre produkty mięsne, masło, pomidory, winogrona czy sok pomarańczowy. Radlery (z alkoholem lub bez) będą sprzedawane w formule kup cztery, kolejne cztery dostaniesz za darmo.

Biedronka dodaje, że „maksymalna wartość rabatów, jakie są dostępne dla klientów w sklepach sieci każdego tygodnia” to aż 1000 złotych. W jaki sposób sieć wyliczyła tę kwotę? Chodzi o „różnicę między cenami regularnymi a promocyjnymi poszczególnych produktów z uwzględnieniem korzystania z mechanizmów promocyjnych dostępnych w sklepach sieci Biedronka i z wykorzystaniem maksymalnych limitów”.

To oczywiście nie jest cały arsenał, jaki Biedronka zgromadziła na walkę o klienta w związku z niehandlowym weekendem. Jeśli jednak musisz zrobić zakupy w sobotę lub w niedzielę, Biedronka ma na to sposób – zamów dostawę za pośrednictwem aplikacji Glovo, a zakupy dostaniesz pod swoje drzwi. Od niedawna dostawa jest nawet darmowa, o ile wydasz co najmniej 199 zł. Zakupów w Biedronce przez Glovo można zrobić w 21 największych miastach w Polsce.

Wzrost przychodów o 10,9 proc. do niemal 29 mld zł i zwiększanie udziałów w polskim rynku z każdym kolejnym miesiącem. Takimi wynikami sieci Biedronka w drugim, „koronawirusowym” kwartale niedawno pochwaliła się spółka Jeronimo Martins.

W jaki sposób sieć wykorzystała zamieszanie wynikające z surowych obostrzeń, by zwiększyć swój udział w rynku? Oczywiście zastosowała te same sposoby, które opisaliśmy powyżej – wydłużenie godzin otwarcia sklepów nawet do 24 h na dobę oraz agresywne akcje promocyjne. Pomogło też wprowadzenie zakupów przez Glovo 7 dni w tygodniu.

115 mln zł kary dla Biedronki. UOKiK: sieć od lat wprowadza klientów w błąd w sprawie cen