Rząd w końcu bierze się za fałszywych bezrobotnych. Zmiany w ubezpieczeniu zdrowotnym

Rejestrują się jako bezrobotni, by dostać ubezpieczenie zdrowotne, ale niekoniecznie nie są w stanie znaleźć pracy, po którą od kilku lat w Polsce nawet nie trzeba się schylić. Rząd w końcu bierze się za fikcję bezrobocia rejestrowanego, a odpowiednia ustawa jest już prawie gotowa.

W wykazie prac legislacyjnych rządu pojawił się już projekt ustawy o aktywności zawodowej, który zawiera rewolucyjną zmianę, jeśli chodzi o status bezrobotnego. Obecnie większość osób rejestrujących się w urzędach pracy robi to dla ubezpieczenia zdrowotnego i rząd chce z tym skończyć.

Jak donosi „Dziennik Gazeta Prawna”, kluczowym zapisem projektu ustawy jest oddzielenie statusu bezrobotnego od ubezpieczenia zdrowotnego. Jeśli ustawa wejdzie w proponowanym kształcie, zgłoszenia do tego ubezpieczenia będzie dokonywał Zakład Ubezpieczeń Społecznych niezależnie od statusu bezrobotnego.

Bizblog.pl poleca

Wbrew pozorom nie chodzi o odebranie bezrobotnym ubezpieczenia zdrowotnego, tylko objęciem nim każdego, kto nie ma do niego żadnego tytułu – nie trzeba będzie mieć statusu bezrobotnego. Będzie to z jednej strony bardziej kosztowny model od obecnego, ale przynajmniej ograniczy patologię rejestrowania się w pośredniakach tylko dla ubezpieczenia.

Bezrobocie w Polsce to fikcja

Z opublikowanych niedawno przez GUS na temat bezrobocia wynika, że liczba osób zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła w kwietniu 878 tys. wobec 902,1 tys. osób w marcu. GUS podał też dane o bezrobociu liczone metodą BAEL (Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności), powszechnie stosowaną poza Polską. W okresie styczeń-marzec bezrobocie BAEL wyniosło zaledwie 3,1 proc.

Problem z danymi o bezrobociu jest taki jak ogólnie ze statystyką — otrzymujemy uśrednioną dla całego kraju wartość, która często mocno odstaje od lokalnych uwarunkowań. Stopa bezrobocia BAEL na poziomie 3,1 proc. oznacza, że w niektórych miejscach występują pewne problemy ze znalezieniem pracy, ale w wielu innych chętnych do pracy nie ma w ogóle.

Nawet przy idealnej równowadze pomiędzy liczbą miejsc pracy a liczbą chętnych do jej podjęcia wskaźnik bezrobocia nigdy nie wyniesie zero. W każdej zdrowej gospodarce występuje tak zwane bezrobocie naturalne. Oczywiście istnieje wśród ekonomistów spór w tej kwestii, ale zazwyczaj przyjmuje się, że wynosi od 2 do 5 proc.

Skąd się bierze bezrobocie naturalne? W każdym momencie pewna część ludzi aktywnych zawodowo z różnych przyczyn zmienia pracę i zanim podejmie kolejną, przez jakiś czas nie pracuje.

O aktualnej sytuacji na polskim rynku pracy wiele mówi wskaźnik wolnych miejsc pracy, który pokazuje, jaki jest udział wolnych miejsc pracy w sumie zagospodarowanych i niezagospodarowanych miejsc pracy w danym okresie. Pod koniec pierwszego kwartału 2022 r. wskaźnik ten wyniósł 1,25 proc. Rok temu było to 0,9 proc. Według GUS-u pod koniec marca w Polsce było nieco ponad 12,5 mln obsadzonych miejsc pracy.