Najbogatsza gmina w Polsce miała dzielić się kasą z Bełchatowem. Zamiast tego odda część swojego terenu

Tobiasz Bocheński, wojewoda łódzki, zawnioskował do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji o zmianę granic gminy Kleszczów na rzecz sąsiadującego z nią Bełchatowa. Dlaczego? Bo tak będzie sprawiedliwiej.

Dekarbonizacja to skomplikowany proces i przede wszystkim kosztowny, tak w skali całego kraju, jak i poszczególnych regionów. I o ile Góry Śląsk – największy teren górniczy w UE – może spokojnie liczyć na pomoc ze strony Brukseli, to już wsparcie innych obszarów wcale nie jest przesądzone. W rządzie doskonale o tym wiedzą i robią, co tylko mogą, żeby samorządowe budżety tu i tam zwiększyć. Tak też można interpretować ostatnie poczynania wojewody łódzkiego Tobiasza Bocheńskiego, który zwrócił się do MSWiA z wnioskiem o zmianę granic najbogatszej gminy w Polsce – Kleszczowa na rzecz gminy Bełchatów. 

Zmiana ta jest bardzo istotna dla regionu bełchatowskiego zarówno w kontekście jego dalszego rozwoju, jak i sytuacji obecnej

– uważa Bocheński.

Mieli się dzielić kasą, ale jest zmiana granic

Powód jest prozaiczny: za chwile Bełchatów i reszta regionu będzie musiała zmierzyć się z polityką klimatyczną UE. Wygaszanie tutejszej kopalni i elektrowni zmieni wszystko nie do poznania. Dlatego trzeba zewrzeć szyki, także te finansowe. Już w 2019 r. samorządowcy z Kleszczowa mieli obiecać, że będą dzielić się pieniędzmi z innymi gminami poszkodowanymi przez kopalnię, w tym Bełchatów. Tak przynajmniej ustalono, ale koniec końców nic z tego nie wyszło.

Bizblog.pl poleca

Niestety, te zobowiązania w takim stopniu, w jakim zostały zawarte, nie zostały wypełnione

– tłumaczy wojewoda łódzki.

Stąd pomysł na nowy podział administracyjny. Ten ma z bogactwa Kleszczowa niewiele uszczknąć i tym samym wzbogacić Bełchatów. Teraz dochód na jednego mieszkańca Kleszczowa wynosi aż 29,8 tys. zł i dystansuje np. ten z Warszawy (4343 zł, 33. miejsce w zestawieniu, najbiedniejszą z kolei gminą jest Potok Górny w woj. lubelskim, tutaj dochód na jednego mieszkańca wynosi raptem 486 zł). Po zmianach granic byłoby i tak bardzo dobrze – przeszło 17,6 tys. zł. W przypadku gminy Bełchatów obecnie jest 2,2 tys. zł, a po tych administracyjnych modyfikacjach ma być nawet 8 tys. zł.

Bełchatów zbroi się na czasy po kopalni

Teraz głównym pracodawcom w regionie jest bezsprzecznie Elektrownia Bełchatów. Na razie pracuje tutaj ponad 4500 górników i przeszło 3000 pracowników elektrowni. Ale właściciel kompleksu Polska Grupa Energetyczna szacuje, że już w 2033 r. zatrudnienie obniży się o jakąś połowę. Na wagę złota więc będą nowe miejsca pracy i inwestycje. A bez kapitału nie ma na to żadnych szans.

„Wzbogacając gminę Bełchatów, będziemy mogli harmonizować jej rozwój i dawać szansę na poprawienie infrastruktury i świadczeń społecznych, kulturalnych itp.” – nie ukrywa wojewoda Bocheński.