COVID-19 kosi kolejne firmy. Bankrutuje właściciel marki Topshop i sieć Debenhams

To prawdopodobnie koniec brytyjskiego potentata odzieżowego Arcadia Group, właściciela takich marek jak Topshop czy Dorothy Perkins, który właśnie zbankrutował i złożył wniosek o ochronę przed wierzycielami. Obostrzenia związane z pandemią koronawirusa okazały się dla niego zbyt destrukcyjne. Bankrutuje też inna znana brytyjska firma – sieć Debenhams.

Arcadia Group to takie marki jak Topshop (obecna w Polsce do 2017 r.), Topman, Dorothy Perkins, Wallis, Miss Selfridge, Evans, Burton i Outfit. To w sumie 444 sklepów odzieżowych w całej Wielkiej Brytanii i 22 poza jej granicami. Spółka do tej spory zatrudniała ok. 13 tys. pracowników. Wszystko wskazuje na to, że to już pieśń przeszłości.

Bizblog.pl poleca

Składając wniosek o ochronę przed wierzycielami, Arcadia stała się największym bankrutem w Wielkiej Brytanii w dobie pandemii koronawirusa. Na zarządcę masy upadłościowej wybrano firmę Deloitte, która obecnie ma rozpatrywać ciągle jeszcze różne opcje, w tym taką, w której handel będzie jednak kontynuowany w sklepach Arcadia Group. Zamówienia złożone w trakcie festiwalu promocji Black Friday mają być honorowane.

Skutki pandemii Covid-19, w tym przymusowe zamykanie naszych sklepów na dłuższy czas, poważnie wpłynęły na działalność wszystkich naszych marek

– mówi Ian Grabiner, szef Arcadia Group. 
Bankructwo – skala zjawiska na całym świecie w tym roku wg GlobalData.

Najtrudniejsze warunki handlowe w historii

Szef Arcadia Group przekonuje, że pandemia koronawirusa stworzyła najtrudniejsze warunki do handlu w historii. Kluczowe było zamknięcie na dłuższy czas wszystkich sklepów. Priorytetem była wtedy ochrona miejsc pracy i utrzymanie stabilności finansowej firmy, żeby już po pandemii móc stawać na własne nogi. Teraz wychodzi na to, że ta sztuka się jednak nie powiodła. Obecnie na 13 tys. pracowników na wymuszonych urlopach przebywa aż 9294. 

Przeszkody, które napotkaliśmy, były jednak zbyt poważne

stwierdza Grabiner.

Do listy najnowszych kłopotów Arcadia Group należy jeszcze dopisać też te dotyczące zasypania dziury wartej 350 mln funtów – na fundusz emerytalny firm, który liczy 10 tys. członków. 

Bankructwo, czyli wizja niebezpiecznego domina

Na razie firma nie chce ogłaszać żadnych zwolnień grupowych, ale nie wiadomo, ile czasu będzie trwać taki stan rzeczy. Przedstawiciele Deloitte nie zaprzeczają, że najlepszym teraz rozwiązaniem dla wszystkich, w tym dla samych pracowników, byłoby znalezienie chętnego na zakup całej Arcadia Group. I to jak najszybciej. Bo upadek i bankructwo odzieżowego potentata w Wielkiej Brytanii może mieć swoje dalsze konsekwencje. Zresztą już jesteśmy tego świadkami. 

Jak informuje Reuters do likwidacji bowiem przeznaczono także brytyjską sieć domów towarowych Debenhams, która zatrudnia 12 tys. pracowników w sumie w 124 sklepach. Już w maju Debenhams zredukował ok. 6500 miejsc pracy i bardzo możliwe, że na tym nie koniec. Z ratunkiem może przyjść JD Sports, brytyjska firma zajmująca się detaliczną sprzedażą odzieży sportowej.

Kłopoty Arcadia Gropu i Debenhams to żadne wyjątki. Raczej potwierdzenie reguły. Podobne problemy przeżywają przecież też inne brytyjskie sieci detaliczne, które od marca pozostają niewypłacalne. Chodzi o Edinburgh Woollen Mill Group, Oasis i Warehouse. 

Koronawirus, czyli żniwa bankructw na całym świecie

Lista bankructw i upadłości podjętych przez ograniczenia wywołane pandemią koronawirusa stale się wydłuża. Według GlobalData sektorami, w których występuje najwięcej przypadków niewypłacalności, są handel detaliczny (32 proc.), przemysł naftowy i gazowy (30 proc.), usługi gastronomiczne (7 proc.) oraz turystyka i podróże (7 proc.).

„Dla sieci handlowych, które nie były w stanie przejść na sprzedaż cyfrową, sytuacja pogorszyła się z powodu zamknięcia fizycznych sklepów i ostatecznie doprowadziła do upadku” – przekonuje Rinaldo Pereira, starszy analityk w GlobalData. 

I tak w sektorze naftowym i gazowym upadłość ogłosiły takie firmy jak Whiting Petroleum Corp i Chesapeake Energy. Z kolei w branży spożywczej na taki krok zdecydowano się w NPC International, Pizza Hut i u franczyzobiorcy Wendy. Trzeba też w tym kontekście wymienić m.in. linie lotnicze Virgin Atlantic. Wzmianki o „upadłości”, „likwidacji” i „niewypłacalności” wykazały tendencję wzrostową we wszystkich zgłoszeniach przedsiębiorstw publicznych od czerwca do sierpnia 2020 r. w sumie o aż 250 proc.