Ekscentryczny ekonomista znów popłynął. Żąda nowego banknotu i wzywa do obrony przed euro

Profesor Eryk Łon, członek Rady Polityki Pieniężnej z rekomendacji Prawa i Sprawiedliwości, apeluje o wprowadzenie banknotu o wartości 800 zł. Swojej propozycji nie argumentuje rosnącą inflacją, czy ułatwieniem w przechowywaniu pieniędzy przez NBP. Miałoby chodzić tylko o… uczczenie pamięci Marii Konopnickiej.

Dariusz Gąszczyk/flickr.com/CC BY 2.0

Dlaczego akurat 800 zł, a nie 700 lub tysiąc? Bo twórczyni słów Roty wychowywała z mężem ośmioro dzieci – tak prof. Łon tłumaczy zasadność wprowadzenia nowego nominału. Postulat trudno nawet uznać za ekscentryczny, bo poziom absurdu przekracza w nim wszelkie możliwe granice.

Jeżeli pieniądze staną się sposobem na czczenie pamięci, to w naszym ogarniętym pasją honorowania przeszłości kraju, zabraknie niebawem nominałów, pod które można byłoby podczepiać kolejne postacie historyczne.

Gdy na rynek wchodziło 500 zł, NBP tłumaczył, że dzięki temu obniży koszty emisji i przechowywania rezerw. Czemu jednak miałoby służyć drukowanie kolejnego, jeszcze większego nominału? O tym członek Rady Polityki Pieniężnej już się nie zająknął. Te i resztę propozycji, które zawarł w liście można byłoby oczywiście zbyć milczeniem. Tyle że prof. Łon nie jest pierwszym lepszym komentatorem, a przedstawicielem jednego z ważniejszych organów w państwie.

Dalej jest zresztą równie ciekawie.

Pan profesor w skądinąd dość krótkim liście straszy nas widmem deflacji pełznącej do nas z Austrii i Niemczech, chwali zerowy PIT dla młodych,  tłumaczy dobre nastroje panujące w przemyśle Brazylii wygraną w Copa America i namawia do promowania Mieszka I i Bolesława Chrobrego na polskich banknotach.

Pragnę by w każdej szkole podstawowej, a nawet w każdym polskim przedszkolu wiedza, jacy królowie są na polskich banknotach, stała się wiedzą powszechną, a pamięć o tych królach rozgłaszana była nie tylko w naszym kraju, ale też poza granicami – podkreśla w liście wysłanym do Polskiej Agencji Prasowej.

W cały wywód profesor Łon wplata nawet piramidę Maslowa, pisząc, że potrzeby duchowe ujawniają się dopiero po zaspokojeniu tych podstawowych, związanych z żywnością czy mieszkaniem. Cały list profesor kończy zaś wezwaniem do obrony polskiej złotówki.

Prof. Łon słynie z niecodziennych opinii.

Swego czasu członek RPP narzekał na zagraniczne banki, które rzekomo dyskryminują polskie sklepy, opiewając jednocześnie repolonizację Pekao SA.

Ekonomista zasłynął też z oryginalnego połączenia orędzia siostry Łucji i wprowadzenia w Polsce euro.

Pamiętam bowiem o orędziu siostry Łucji, o orędziu fatimskim i objawieniach w Gietrzwałdzie. Mówi się czasami, że jeśli Polska znajdzie się poza tym „rdzeniem”, to pojawią się większe szanse na pokój w Europie i mniejszą liczbę ofiar. Popatrzmy jednak, co się dzieje już we Francji. Pojawiają się tam burzliwe konflikty. Dochodzi do niepokojów i protestów na ulicach. Są ofiary. Ja tego nie chcę – perorował.

I stawiam dolary przeciwko orzechom, że przed końcem kadencji w 2022 r., do tej listy osobliwości dopiszemy jeszcze kilka dziwacznych propozycji.